Kierunek Bolina
Na początku poboczem ulicy Katowickiej ruszyłem w kierunku pobliskiego cieku, a właściwie ścieku. Kiedyś przez przydrożne zarośla schodziłem nad brzeg. Teraz uznałem to za niemożliwe. Drzewostan podrósł. Poza tym uzupełnia go gęste zielsko z dominacją rdestowca. Z drzew godne uwagi są klon jesionolistny oraz wiąz szypułkowy. Do tego dochodzą klon jawor oraz klon zwyczajny. Pierwszy z nich ma liście niemalże podzielone na trzy łaty. Zapewne taka odmiana. Jest jeszcze jesion pensylwański oraz topola holenderska. Trafił się również młody dąb szypułkowy. Okazałe liany reprezentuje winobluszcz zaroślowy. Jednakże najważniejszy jest kielisznik o okazałych różowych kwiatach ozdobionych pięcioma białymi paskami. Po raz pierwszy widziałem go tutaj w 2012 roku. W tym też czasie pojawił się przy ulicy Bytomskiej. Fakt, że wciąż jest tylko tutaj świadczy, że póki co nie może być postrzegany jako groźny najeźdźca. Ponadto trafił mi się w 2014 roku w Sosnowcu Zagórzu a w 2021 roku w Doncaster w Anglii. Ostatecznie ustalono, że jest to mieszaniec. Jego naukowa nazwa to kielisznik nadobny – Calystegia x pulchra. Jego rodzicami są - teraz muszę rzucić łaciną - pochodzący z Azji południowo-Wschodniej Calystegia pellita oraz pochodzący ze wschodu Ameryki Północnej Calystegia silvatica. Ot, globalizacja.
Rzadka komonica
W obrębie parkingu pomiędzy Świątynią Handlu a ulicą Obrzeżną Północną znajduje się niewielka kwietna plama. Ma ona coś wspólnego z kwietną łąką, ale ze względu na zajmowaną powierzchnię to raczej Miejska Zielona Akupunktura. Jest bardziej zadbana niż analogiczne zielone plamy widziane w innych miejscach. Dominuje różowo kwitnąca koniczyna łąkowa. Spora część roślin jest porażona przez mączniaka. Mocną żółtą plamą jest wrotycz pospolity. Mocne zielone plamy to chrzan zwyczajny. Pełną listę obecności pominę. W tym tłumie skrywa się przedstawiciel rodziny bobowatych o żółtych kwiatach. Jest to komonica. Od widzianych do tej pory przedstawicieli tego rodzaju wyróżnia się wąskimi blaszkami liściowymi o listkach znacznie dłuższych niż szerszych. Ustaliłem, że to komonica wąskolistna – Lotus tenuis. W naszym kraju na stanowiskach naturalnych uchodzi za gatunek bliski zagrożenia, wręcz narażony na wymarcie. Ponieważ z natury uwielbia gleby umiarkowanie zasolone, łąki oraz pastwiska to takie ruderalne siedliska jak w tym miejscu mogą stanowić dla niego życiową szansę. Być może trafił tutaj jako składnik mieszanki nasion dla tego rodzaju terenów zielonych. Wówczas mielibyśmy do czynienia dla jego ratowania ze swoistą formą zoochorii. Nie wszyscy uważają, że jest to coś dobrego, ale moim zdaniem dla gatunku ratowania nie zawadzi, chociaż dobrze byłoby gdzieś to dokumentować, aby przyszli naukowcy wiedzieli skąd i kiedy coś takiego pojawiło się w ich mieście.
Piotr Grzegorzek
PS. Najbliższa tegoroczna wycieczka, już osiemnasta, odbędzie się 23 września 2023. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Czekamy do godziny 9.00. Cel wyprawy ustali się w dniu zbiórki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze