Choć banki zapowiadają weekendowe prace serwisowe, wielu klientów dopiero przy sklepowych kasach w Mysłowicach dowiaduje się, jak poważne to utrudnienia. Karty płatnicze i BLIK odmawiają posłuszeństwa, a zakupy bez gotówki okazują się niemożliwe.
„W Lidlu w Mysłowicach wszystkie płatności padły. Moja karta nie działała, znajomemu BLIK też odrzuciło. Ludzie stoją w kolejce, próbują płacić różnymi kartami i nic z tego nie wychodzi” – relacjonuje jeden z klientów. Podobna sytuacja pojawia się w piekarniach i mniejszych sklepach. Atmosfera robi się nerwowa, bo nikt nie spodziewa się, że zapowiadane prace w bankach oznaczają całkowity brak możliwości płatności w tak wielu miejscach.
Na portalu DownDetector widać gwałtowny przyrost zgłoszeń o awariach. Klienci z Mysłowic i całej Polski zamiast robić zakupy, muszą wychodzić ze sklepów z pustymi rękami. „Nie mam przy sobie gotówki, wszystko mam na koncie, a tu nagle zero możliwości zapłaty. W XXI wieku takie rzeczy?” – komentuje kolejna osoba.
Choć mowa o pracach modernizacyjnych w wielu instytucjach – m.in. ING Banku Śląskim, mBanku czy Banku Pekao – banki zapewniają, że ich systemy działają poprawnie i są monitorowane. Problem ma dotyczyć przede wszystkim terminali płatniczych, które masowo przestają obsługiwać transakcje.
W Mysłowicach coraz więcej osób decyduje się po prostu pobiec do bankomatu lub odłożyć zakupy, żeby wrócić z gotówką. Sprzedawcy również nie kryją frustracji, bo kolejki rosną, a klienci rezygnują z transakcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gotówka nigdy nie padła! Sprzedawca dostaje środki natychmiast i nikt nie zabiera pasożytniczej prowizji od tego. Poza tym poza nim i nami nikogo nie obchodzi co kupujemy i np polisa na życie nam nie zdrożeje bo się niezdrowo odżywiamy.
Gotówka to wolność.Nigdy nie bazuje na karcie. Zawsze mam gotówkę. To moje pieniądze, a jak są w banku to właścicielem jest bank.
Gotówka nigdy nie padła! Sprzedawca dostaje środki natychmiast i nikt nie zabiera pasożytniczej prowizji od tego. Poza tym poza nim i nami nikogo nie obchodzi co kupujemy i np polisa na życie nam nie zdrożeje bo się niezdrowo odżywiamy.
Gotówka to wolność.Nigdy nie bazuje na karcie. Zawsze mam gotówkę. To moje pieniądze, a jak są w banku to właścicielem jest bank.