Reklama

Prezydent Mysłowic nie zostanie ukarany za jeżdżenie po chodniku [AKTUALIZACJA]

23/09/2025 14:53

Sprawa jazdy prezydenta Mysłowic Dariusza Wójtowicza po chodniku służbowym citroenem zakończyła się umorzeniem. Policja nie skieruje sprawy do sądu.

Aktualizacja

Zwrot w prowadzonym postępowaniu w sprawie jazdy prezydenta po chodniku?

To raczej uściślenie wczorajszej informacji przekazanej nam przez rzecznika mysłowickiej policji asp. Łukasz Paździorę. Umorzenie postępowania w sprawie wykroczenia popełnionego przez prezydenta, to na razie wniosek policjantów prowadzących postępowanie po zakończeniu zaplanowanych przesłuchań. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie jeszcze nie nastąpiło. Zebrany materiał zostanie jeszcze przeanalizowany, a być może i rozszerzony, w celu jasnego określenia jakiego wykroczenia ostatecznie dopuścił się prezydent Wójtowicz.

Reklama

O postępach w sprawie będziemy informować.

 

Prezydent za kierownicą na chodniku

1 sierpnia czytelnik naszego portalu zrobił zdjęcie białego auta urzędu miasta jadącego wzdłuż chodnika przy ul. Oświęcimskiej. Za kierownicą siedział prezydent Mysłowic.

– Dziś (1 sierpnia – red.) zauważyłem, jak prezydent Mysłowic na Słupnej jeździ po całym chodniku. Jego podróż chodnikiem była do baneru reklamowego. Ładny przykład daje mieszkańcom, reklamuje zdrowy i sportowy tryb życia jak rower i rolki, a ciężko mu przejść kilka metrów chodnikiem, tylko musi jeździć samochodem – relacjonował świadek zdarzenia, przesyłając zdjęcie do redakcji.

Reklama

 

 

Policja wkracza do akcji

Zgłoszenie trafiło do mysłowickiej policji. Jeden z mieszkańców przysłał do komendy mailem screen artykułu z naszego portalu, w którym informowaliśmy o zdarzeniu. Sprawa zajęli się funkcjonariusze z zespołu do spraw wykroczeń.

O to z jakich powodów prezydent miasta jechał służbowym samochodem po chodniku pytaliśmy rzecznika prasowego mysłowickiego magistratu. Anna Górny przekazała nam w odpowiedzi mailowej, że Dariusz Wójtowicz jechał na interwencję zgłoszoną przez mieszkańca.

 

Kary jednak nie będzie

Choć sprawa wydawała się oczywista, policja zdecydowała o umorzeniu postępowania. Decyzja o odstąpieniu od złożenia do sądu wniosku o ukaranie pochodzi z 20 września br. Dlaczego policja podjęła taką decyzję? Wyjaśnił to oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach asp. Łukasz Paździora.

Reklama

Osoba, która zawiadomiła policję o popełnionym wykroczeniu, nie była naocznym świadkiem tego zdarzenia – o zachowaniu prezydenta przeczytała na naszym portalu. Na podstawie zdjęcia policjanci nie byli w stanie ustalić kwalifikacji prawnej – tego, czy prezydent parkował na chodniku, czy po nim jechał. Przesłuchanie prezydenta też nic nie wniosło do sprawy – z jego wyjaśnień nie wynikało, jak doszło do tego zdarzenia. Dariusz Wójtowicz nie poniesie zatem konsekwencji.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/09/2025 14:55
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lopi - niezalogowany 2025-09-23 16:36:29

    Nie da się ustalić kwalifikacji, wyjaśnienia nic nie wniosły, Na pewno ktoś mu ten samochód tam teleportował Nawet nie starają się udawać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kierowca - niezalogowany 2025-09-23 18:26:20

    To już jest naprawdę hipokryzja. A jak w tym Mieście ma być dobrze. Jak w filmie Młode Wilki jak Cię złapią za rękę to mów że to nie twoja ręka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Taaaak - niezalogowany 2025-09-23 23:32:21

    Ktokolwiek zdziwiony

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości