Umowa na budowę boiska i zadaszonej hali sportowej dla uczniów Zespołu Szkół Specjalnych ciągle budzi wiele emocji. Ich poziom widać zwłaszcza po dokonanych w ostatnich dniach prezydenckich wpisach, rolkach i lajvach związanych z inwestycją.
Podpisanie umowy na budowę obiektu sportowego dla Zespołu Szkół Specjalnych w miniony piątek uwiecznił na swoim Facebooku wiceprezydent Mateusz Targoś. Warto wiedzieć, że nie każdemu podpisaniu umowy towarzyszy tak uroczysta oprawa jak tym razem. Ale trudno się dziwić. Historia związana z inwestycją i jej ostateczne przyjęcie do realizacji zapewne wymagała wyjątkowego akcentu, by w gronie zwolenników i obserwatorów prezydenckich mediów społecznościowych wyrobić przekonanie, jakoby to jedna z najważniejszych inwestycji, za którą obaj prezydenci stali murem i pilnowali jej realizacji jak oka w głowie.
Tymczasem fakty, które doprowadziły, a w zasadzie zmusiły miasto do podjęcia koniecznych kroków, w celu jej zrealizowania są zgoła inne.
To radny Marek Mikuła podając informację na swoim Facebooku o skreśleniu inwestycji z realizacji, zainteresował sprawą skreślonej budowy hali, rodziców dzieci i przewodniczących Rady Rodziców Zespołu Szkół Specjalnych. To na wrześniowej sesji Monika Sarnecka i Olga Fołtyn, przewodniczące rady rodziców szkoły, w swoim wystąpieniu wymusiły na prezydencie deklarację przywrócenia inwestycji do realizacji, wystosowania pisma z miasta do Ministerstwa Sportu o przedłużenie terminu realizacji inwestycji i skorzystania z przyznanej dotacji oraz do ogłoszenia przetargu na budowę hali jeszcze w grudniu ub. roku.
Bieżące pilnowanie prac nad inwestycją dało – jak widać – pożądany skutek.
To jednak nie koniec rodzicielskiego i radnego Mikuły nadzoru.
Warto dodać, że mimo podpisania umowy – warunku ubiegania się o kolejne dofinansowanie - do dziś miasto nie złożyło jeszcze wniosku o uzupełnienie dofinansowania do zwiększonych kosztów realizacji inwestycji. Wynosi ono 70 procent udokumentowanych przetargiem wyższych kosztów realizacji, niż wpisane zostało w pierwotnym wniosku.
Tymczasem prezydent Wójtowicz zdaje się zamazywać niechlubną rzeczywistość publiczną manipulację faktów.
W minioną sobotę upublicznił tzw. rolkę z wyraźną manipulacją faktami, w której wycinając kilka słów z wypowiedzi radnego Mikuły podczas wrześniowej sesji, zarzuca mu brak wiary w skuteczną realizację przedsięwzięcia. Rolka trafiła nawet do tych, którzy na co dzień są przez Wójtowicza zablokowani. Radnemu Mikule nie szczędzi też obelg na swoim prywatnym Facebooku.
Z dziennikarskiego obowiązku załączamy filmik prezydenta Wójtowicza i pełną wypowiedź radnego Marka Mikuły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
gdzie komentarz o chochtaplerze numero uno???????????----sztuczna inteligencja zeżarła na obiad ??????????
Pisowski manipulator.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
gdzie komentarz o chochtaplerze numero uno???????????----sztuczna inteligencja zeżarła na obiad ??????????
Pisowski manipulator.