27 marca odbyło się kolejne spotkanie w ramach cyklu debat społecznych „Porozmawiajmy o Mysłowicach. Tym razem w dzielnicy Piasek, a tematem dyskusji był Mysłowicki Budżet Obywatelski – głównie jego efektywność i proces realizacji. Spotkanie prowadził Franciszek Matysik, dyrektor dlaCiebieTV Jaworzno, który na koniec trafnie podsumował wnioski z prowadzonej dyskusji. Poza mieszkańcami dzielnicy, w dyskusji uczestniczyli radni rady miasta, którzy zgodzili się z mieszkańcami co do potrzeby gruntownych zmian w regulaminie i wprowadzeniu koniecznej dyscypliny w realizacji przyjętych zadań.
Dzielnica nie została wybrana przypadkowo, gdyż jak twierdzą mieszkańcy, jest ona wyjątkowo pechowa w tym temacie. Okazuje się jednak, że poza dzielnicą Piasek w wielu przypadkach realizacja zadań w zakresie MBO napotyka problemy. Mieszkańcy czują się zwyczajnie oszukani, gdyż aktywizuje się ich do udziału w głosowaniu, do wykorzystywania tego narzędzia, by budować społeczeństwo obywatelskie, a efektów tych działań nie widać.
Na wstępie należy podkreślić, że środki na budżet obywatelski to nie dobra wola rządzących miastem – jak w przypadku funduszy będących do dyspozycji rad dzielnic pochodzących z rezerwy celowej, określanych przez prezydenta i zatwierdzanych przez radnych – a wymóg ustawowy. Miasta na prawach powiatu mają obowiązek przeznaczać 0,5% wydatków gminy na zadania w ramach budżetu obywatelskiego. Tymczasem w Mysłowicach między planami a realizacją pojawia się rozbieżność.
- Jednym z najważniejszych pomysłów, o który walczymy i który nie został zrealizowany, to zatoki parkingowe przy ulicy Stawowej. Jest to zadanie MBO z 2019 roku. – podkreśliła skalę problemu na początku spotkania przewodnicząca Rady Dzielnicy Piasek, Monika Hajduk. Mamy rok 2024, więc przykład ten wyjątkowo dobrze obrazuje sytuację.
W trakcie dyskusji podkreślone zostały najważniejsze problemy, jakie powodują brak efektywności budżetu obywatelskiego w Mysłowicach.
Regulamin
Jak widać z przytaczanych przykładów, w tej formule budżet obywatelski się nie sprawdza, mimo że zmian w regulaminie było już sporo, a te bardziej gruntowne zostały przez prezydenta zignorowane. Należy więc podjąć kolejne próby optymalizacji zasad tak, by mieszkańcy mieli świadomość, że ten sposób wpływu na samorząd działa. Cedowanie na przykład obowiązku odpowiednio dokładnego kalkulowania projektów na mieszkańców, którzy nie są specjalistami w takich tematach, już etapie zgłaszania projektów jest działaniem przeciwko mieszkańcom.
Błędna weryfikacja
Weryfikacja złożonych wstępnie wniosków – to zdaniem mieszkańców bodaj najpoważniejszy problemem w procesie realizacji zadań MBO. Wprawdzie zawsze jest powołana komisja, która weryfikuje pomysły, jednak mimo wszystko na tej płaszczyźnie powstają rozbieżności. Przykładowo zadanie, którego realizacja w procesie weryfikacji zostało wycenione na 13 tys., ostatecznie wycenione zostało na ponad 300 tys. tylko w zakresie projektowania. Taką informację po czasie uzyskali wnioskodawcy i zadanie odpadło, mimo iż mieszkańcy za nim zagłosowali w wymaganej ilości głosów.
Ratowanie budżetu gminy – kolejny urzędniczy hamulec
O tym, co dzieje się z zabezpieczonymi w budżecie pieniędzmi na MBO wyjaśnił Marek Mikuła - szef komisji rewizyjnej Rady Miasta. - Jeśli w budżecie miasta na początku roku jest zapisana określona kwota na BO, a zadania nie są realizowane, kwota ta wpada do puli ogólnej, ratując w ten sposób inne miejsca, w których są deficyty. Wydaje się to ciekawym, wygodnym zabiegiem na reperowanie budżetowych dziur.
Historia Mysłowickiego Budżetu Obywatelskiego niestety zamiast aktywizować mieszkańców do wpływania na swoje otoczenie, w większości przypadków powoduje zniechęcenie i zniesmaczenie. Nie ma to nic wspólnego z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego – dodała Dorota Konieczny- Simela, także obecna na spotkaniu.
jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odwieczny spór co lepsze Rady Dzielnic czy Budżet Obywatelski Teoretycznie Budżet bo jest obligatoryjny no ale w myslowicach to nawet to dz się skręcić. Rady osiedla to jest porażka one to już nic nie mogą i w obecnym stanie powinny być zlikwidowane .
To było zebranie członków Koła PO. Było smętnie.
O!większość członków widziałam na banerach i chodzi w tym spotkaniu o głosy. Ja nie zagłosuję na państwa kłamczuchów miałam dostać dopłatę do akademika i tralalala,baju bongo tak jak wy kłamiecie to nikt tak nie umie czarować i kłamać.
Chwalą się 600 mld,a kwoty wolnej 60000zł nie wprowadzili.Tacy ekonomiści,no to teraz widzimy jak kłamią i opowiadają banialuki co to nie zrobią.Zrobili wielkie G i wielkie G zrobią.
MBO i Rady Osiedlowe w Myslowicach działający, mało angażują się mieszkańcy i to jest do poprawy.Ale jeżeli nie mają uczniowie zadań domowych ,to co wymagać od mieszkańców.Pani Dorota jest twarzą tych zmian w oświacie.
Ciekawe co wnosiły zadania do edukacji naszych dzieci, polegające na kopiowaniu i wklejaniu z Internetu do referatu nieprzeczytanych treści, by mieć 8 stron. Albo wykonany stroik wielkanocny przez mamę lub tatę, bo dziecko musi mieć 6. O prezentacji, którą później wykorzystała nauczycielka w kolejnych rocznikach nie wspomnę ( oczywiście bez podania nazwiska autora).
Na Kosztowach tez MBO i w ramach niego zrealizowano plac zabaw a była to obietnica wyborcza Wójtowicza i Pastuszki. I co? Wstyd
wina tuska, ze mieszkańcy nie przyszli
Agata...ty jesteś smętna
Odwieczny spór co lepsze Rady Dzielnic czy Budżet Obywatelski Teoretycznie Budżet bo jest obligatoryjny no ale w myslowicach to nawet to dz się skręcić. Rady osiedla to jest porażka one to już nic nie mogą i w obecnym stanie powinny być zlikwidowane .
To było zebranie członków Koła PO. Było smętnie.
O!większość członków widziałam na banerach i chodzi w tym spotkaniu o głosy. Ja nie zagłosuję na państwa kłamczuchów miałam dostać dopłatę do akademika i tralalala,baju bongo tak jak wy kłamiecie to nikt tak nie umie czarować i kłamać.