Reklama

Po prostu Obrzeżna Północna

04/11/2023 10:03

Tym razem, dysponując ograniczonym czasem, odwiedziłem takie sobie chaszcze na południowym poboczu tytułowej ulicy. Na północ od niej znajduje się powiedzmy park, który ja czasami nazywam Świątynią Handlu. Chaszcze jakie są - każdy widzi. Jednakże poznanie ich powiedzmy składu osobowego to wyzwanie dla botaników.

Skrócona lista obecności

Idąc od przystanku Bończyk na początku zauważamy gęste zarośla okazałej byliny, jaką jest rdestowiec japoński. Teraz w znacznej części pożółkł, a w miejsce kwiatów rozwinęły się oskrzydlone owoce. W nich skrywają się sinozielone pędy klonu jesionolistnego. Przed nimi wyrastają trawy jako to kupkówka pospolita oraz trzcinnik piaskowy. W tym towarzystwie wciąż widać zielone liście pokrzyw. Dalej w młodym drzewostanie zauważymy dęby szypułkowe oraz brzozy brodawkowate. Ich liście zdecydowanie żółkną. Zestaw bylin obcego pochodzenia uzupełnia nawłoć kanadyjska. Ta lokalnie zajmuje spore powierzchnie. Większość pędów pokrywają puszyste owocostany. Dalej w gęstwinie znalazłem jeszcze zielone liście klonu zwyczajnego. Towarzyszy im przebarwiająca się na purpurowo jeżyna popielica. Bardzo zielony w tym gronie jest jesion wyniosły. On swoje liście, kiedy przyjdzie na nie czas, zrzuca w tym stanie. Zielone liście posiada jeszcze robinia akacjowa. Poza tym są tutaj jeszcze ligustr, dziki bez czarny, topola holenderska, topola osika, topola biała, orzech włoski, trzmielina zwyczajna, róża pomarszczona, dereń biały, wierzba iwa, tawuła szara, śnieguliczka, głóg jednoszyjkowy, malina. Ta ostatnia poczęstowała mnie soczystymi, dojrzałymi owocostanami. Tak z naukowego punktu widzenia należy postrzegać to co zjadamy. Orzech włoski dopiero się rozrasta. Ten gatunek w takich okolicach rozpowszechniają ptaki oraz wiewiórki. Z roślin zielnych odnotowałem jeszcze obecność paproci nerecznicy samczej. Były jeszcze spore kobierce mchów. Tutaj dominował krótkosz wyblakły.

Reklama

 

Trzmielina

O tej porze nie tylko w tym miejscu bardzo mocnym purpurowym akcentem są owocostany trzmieliny zwyczajnej. Ten krzew na naukowych mapach rozmieszczenia zajmuje prawie cały obszar naszego kraju. Tutaj była to tylko jedna niewielka barwna plama. Tworzą ją skupiska owoców zwanych torebkami. Te dzielą się na cztery komory. W pełni dojrzałości ich barwę określa się jako intensywnie różową. W komorach tkwią nasiona w całości pokryte pomarańczową osnówką. Swoją komorę nasiono opuszcza niechętnie, gdyż przez jakiś czas zwisa na cienkim sznureczku. Całość ma szansę utrzymać się do grudnia, a nierzadko dłużej. Roślina jest trująca i dlatego zalecam ją jedynie podziwiać, niekoniecznie z daleka.

Reklama

 

Niezbyt dzika róża

Przy skupisku malin były owocujące pędy róży dzikiej. To co wydaje się być owocem nim nie jest. To tylko mięsiste dno kwiatowe. Owocami są znajdujące się w środku białe pesteczki. Wszelako to co mięsiste, czerwone jest dla nas najważniejsze. Nieco dalej w gęstwinie skrywała się róża pomarszczona. To często u nas uprawiane krzew rodzimy dla flory Azji Wschodniej. W swojej ojczyźnie zajmuje wydmy i tereny piaszczyste. U nas jest przede wszystkim krzewem ozdobnym. Łatwo dziczeje. Rozrasta się za pomocą odrostów korzeniowych. W odróżnieniu od naszych rodzimych gatunków ma bardzo delikatne kolce. Inną jego zaletą są mięsiste owoce równie bogate w witaminę, co rodzimy dzikus. Także płatki ich kwiatów po pracowitym usunięciu żółtej nasady nadają się do wykonania aromatycznej konfitury.

Reklama

 

Piotr Grzegorzek

PS. Najbliższa tegoroczna wycieczka już dwudziesta pierwsza odbędzie się 11 listopada. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Czekamy do godziny 9.00. Cel wyprawy ustali się w dniu zbiórki.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości