Mysłowice mają podwójny problem. Po pierwsze z uciążliwymi lokatorami, którzy od lat nie płacą czynszu i mają wyroki eksmisyjne. Po drugie – z lokalizacją osiedla domów modułowych, które dla takich osób ma zostać zbudowane. Informacja o tym, że kontenery mają stanąć na Laryszu już wywołała sprzeciw mieszkańców.
Do domów modułowych miałaby zostać przesiedlona część lokatorów z wyrokami z prawem do lokalu socjalnego. Tych w mieście brakuje. Wyroków do wykonania w Mysłowicach jest około 400, a domów modułowych ma powstać 50. Do kontenerów w pierwszej kolejności będą się musieli się wyprowadzić ci, którzy mają największe zadłużenie i niszczą zajmowane obecnie mieszkania. Z rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych Mysłowice dostały 6 mln zł na zakup 50 domów modułowych oraz uzbrojenie działek pod ich montaż. Do niedawna nie było wiadomo, w którym miejsce osiedle ma powstać. Kilka dni temu okazało się, że władze Mysłowic biorą pod uwagę teren przy ul. Laryskiej 107 – 111. To działka pomiędzy budynkami mieszkalnymi a Zakładem Mięsnym Poliwczak.
- 6 kwietnia otrzymałem pismo od prezydenta, w którym prosi, aby komisja zajęła stanowisko w sprawie usytuowania domów modułowych na Laryszu – potwierdza Grzegorz Łukaszek, przewodniczący Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa. Tego samego dnia informacja o budowie dotarła do Rady Dzielnicy Larysz-Hajdowizna, która natychmiast w mediach społecznościowych skrytykowała ten pomysł.
- Rada Osiedla Larysz-Hajdowizna wyraża stanowczy sprzeciw wobec planowanej budowy socjalnego osiedla domków modułowych. Budowa takiego osiedla budzi poważne obawy o bezpieczeństwo lokalnego środowiska społecznego. Obszar dzielnicy, który miałby być objęty osiedlem, nie powinien być przeznaczony pod taką inwestycję. Najbliższy teren jest silnie zurbanizowany, w szczególności zabudową jednorodzinną oraz kilkoma kamienicami. Zasadne jest przeznaczyć teren pod budowę domków jednorodzinnych, których mieszkańcy będą płacili nie tylko rachunki ale także podatki w naszym mieście. Budowa socjalnego osiedla domków modułowych, w naszej dzielnicy doprowadzi do pogorszenia stanu życia oraz degradacji poczucia bezpieczeństwa mieszkańców dzielnicy, a także wpłynie negatywnie na wartość nieruchomości, należących do ludzi uczciwie pracujących i dbających o swoje domostwa, posesje oraz najbliższy teren. Opinie mieszkańców Osiedla Larysz-Hajdowizna jednoznacznie ukazują głębokie zaniepokojenie związane z obawą wystąpienia negatywnych skutków budowy takiego osiedla. Dbając o dobro i bezpieczeństwo lokalnej społeczności, wyrażamy stanowczy sprzeciw idei budowania takiego osiedla na terenie naszej dzielnicy – napisali członkowie rady dzielnicy.
W swoich komentarzach dzielnicowych radnych popierają mieszkańcy. - Najpierw będzie piękne osiedle a potem z tego powstanie slums. Też bym tak chciała dostać dom, mieszkanie za darmo, jednak bym wszystko zrobiła, żeby na nie zarobić, a nie siedzieć w mieszkaniu, nic nie robić, korzystać z socjalu mówiąc „bo mi się należy” - komentuje jedna z internautek. - Takich ludzi nie powinno się skupiać w jednym miejscu. Tylko rozproszyć. - Obawiam się, że takich sąsiadów to żadna dzielnia nie chcę. Każdy ma takie same obawy. - Nie rozumiem tej decyzji. Południowe dzielnice są jeszcze w miarę bezpieczne, po co to zmieniać? - dzielą się swoimi obawami inni mieszkańcy.
Komisja gospodarki zajmie się tematem 26 kwietnia. Na posiedzeniu głos w imieniu mieszkańców ma zabrać Maria Musioł, przewodnicząca zarządu dzielnicy.
Fot. Iwona Bittner Rada Dzielnic Larysz-Hajdowizna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Problem każdego mieszkańca,tym bardzie że te obiboki i pijaczki oczywiście nie wszyscy,to wierny elektorat Dariusza Wójtowicza kupiony za wódkę i piwo.Ma tutaj niezwykle twardy orzech do zgryzienia.Można ich wcisnąć na Piasek tylko gdzie?z tego co wiadomo nie ma gdzie miejsca brak, a tu też zadłużenie totalne.
Totalny sprzeciw,rozumię zawsze można sie sprzeciwiać.Może jako dobry człowiek i katolik ...przecież południowe strony miasta to bardzo bogobojni ludzie,przyjmną ich w swoje dobre serca
Proszę sprawy wiary zostawić w spokoju. A może Ty ich przyjmiesz? Chcesz mieszkać przy ludziach, których jedyną pracą to picie alkoholu i obijanie się? Mamy kilku takich na Laryszu i to nam wystarczy! Zabierz kilku do siebie i powołuj się wtedy na swoje miłosierdzie.
Wy macie paru my mamy setki.Wiecej wiary w ludzi dobra czy dobry katoliku.HaHa
120 000 w nagrodę za nie płacenie czynszu i demolowanie mieszkań .Tyle będzie kosztował dom modułowy. SUPER !!!
Pan rzekł...kochaj bliżniego swego jak siebie samego,a tu widać raczej farbowananego lisa niż bogobojnego katolika.Piszę do Pani,pani Olu chociaż nie wiem kiedy piliśmy brudzia.Pozatym rozumię ,nikt nie jest doskonałym.Tutaj najlepiej powystrzelać tych ludzi,mówie tak po Bożemu takie teraz czasy..Jestem zły na Panią ponieważ wieżyłem od nowa w ludzi ,pani to przekreśliła.
wierzyłem - od wiara. A tak może jakiś pomysł na wyciągnięcie takich biednych synów marnotrawnych? Jak pomagać w imię Boga to skutecznie i z wiarą że się uda. Chętnie się przyłączę do takiego projektu
Wystawić domy na pograniczu Mysłowice a Szopienicami tam gdzie ma być schronisko
Bardzo fajne działki są koło Urzędu Miasta, tj między urzędem a rzeką. Jest też duży budynek który niszczeje a można by tam ze 100 mieszkań jednopokojowych zrobić. Urzędnicy nie chcą ludzi mieć koło siebie?
Budynek po byłym Domu Górnika przy ul. Krakowskiej świetnie nadaje się na mieszkania dla osób oczekujących na mieszkanie socjalne. Był już administrowany przez MZGK, jeżeli dobrze pamiętam, miał być przejęty przez E. Lasoka na majątek Gminy Mysłowice, z przeznaczeniem na mieszkania. Blisko do Urzędu Miasta, do noclegowni, do MOPS !
Super pomysł. Budynek duży, trochę na uboczu od budynków mieszkalnych, teren wokół spory. Na parterze jest miejsce na jadłodajnie dla potrzebujących oraz siedzibę straży miejskiej która by porządku przy okazji pilnowała. Blisko by mieli urzędnicy, radni i prezydent żeby potrzebującym pomagać. Można by tam zagregować instytucje pomocowe. Gigantyczne oszczędności dla miasta i zasadnicze usprawnienie zarządzania. Tylko czy Dariusz Wójtowicz będzie na tyle prezydentem Mysłowic, że się na to zdecyduje? Bo chodzą suchy, że na tamten teren deweloper ząbki ostrzy.
Idealna lokalizacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nikomu nie życzę takich sąsiadów jeden taki jest w stanie zniszczyć życie sąsiadów wokoło siebie a co dopiero takie skupisko . Prawda jest taka że niektórych osobników nie da się wyprowadzić na ludzi więc skoro nie chcą być '' normalni'' i żyć w społeczeństwie to społeczeństwo powinno ich zostawić samym sobie . Co do niektórych którzy tu mówią o katolickim miłosierdziu to fakt jest wiele organizacji kościelnych które pomagają takim ludziom utrzymywane są z naszych katolickich ofiar .
Prawda jest taka że jakby policja w Mysłowicach miała jakieś znaczenie w tym miescie to było by inaczej. Na Piosku policjanci boja sie chodzić po ulicach to ta patologie prześla na Larysz. Na którym również nie daja sobie rady.No ale to zawsze bedzie dalej od Komendy i po sprawie.
Wójtowicz cały syf z Mysłowic chce przenieść na południowe dzielnice miasta: kopalnia domy dla nierobów że schroniskiem dla zwierząt się nie udało.Prezydencie jaki syf masz w planie.dla południowych dzielnic.
Problem każdego mieszkańca,tym bardzie że te obiboki i pijaczki oczywiście nie wszyscy,to wierny elektorat Dariusza Wójtowicza kupiony za wódkę i piwo.Ma tutaj niezwykle twardy orzech do zgryzienia.Można ich wcisnąć na Piasek tylko gdzie?z tego co wiadomo nie ma gdzie miejsca brak, a tu też zadłużenie totalne.
Totalny sprzeciw,rozumię zawsze można sie sprzeciwiać.Może jako dobry człowiek i katolik ...przecież południowe strony miasta to bardzo bogobojni ludzie,przyjmną ich w swoje dobre serca
Proszę sprawy wiary zostawić w spokoju. A może Ty ich przyjmiesz? Chcesz mieszkać przy ludziach, których jedyną pracą to picie alkoholu i obijanie się? Mamy kilku takich na Laryszu i to nam wystarczy! Zabierz kilku do siebie i powołuj się wtedy na swoje miłosierdzie.