Reklama

Opowieść o lesie w Brzęczkowicach

19/11/2022 10:10

W tym odcinku będę się poruszał po lesie położonym na północ od ulicy Nowochrzanowskiej tudzież autostrady. Uprzednio opisując drogę do lasu tę część artykułu błędnie zatytułowałem, że byłem w drodze na cmentarz. Najbliższa nekropolia znajduje się przy ulicy Cmentarnej a ja realnie szedłem w kierunku wręcz przeciwnym. Cóż, błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwanie w błędzie rzeczą diabelską. Tedy poprawiam się tak szybko, jak tylko było to możliwe.

Idąc przez las

Przechodząc przez były kompleks łąkowy zaanektowany przez czeremchę amerykańską zauważyłem, że jej opadłe liście skutecznie uniemożliwiają rozwój roślin runa. Podobnie czyni pojawiający się w pobliżu amerykański dąb czerwony. Nasz dąb szypułkowy stanowiący tutaj znikomą domieszkę także nie jest bez winy. Wszak to ta grupa drzew, których liście przekształcają się w próchnicę przez co najmniej cztery lata. Na pniu jednej z czeremch wyrasta owocnik żółciaka siarkowego. Teraz to oczywiście krusząca się biała masa. Takie owocniki określamy jako znajdujące się w stanie zejściowym. Zwarty, ale rżnięty teraz drzewostan porasta sztucznie ukształtowany teren. Wszystko to nosi znamiona fortyfikacji polowej, chociaż na pierwszy rzut oka widać tylko pasmo kochbunkrów wzdłuż Przemszy. Jeden taki zobaczyłem w głębi lasu. Być może jest ich tutaj więcej.

Reklama

Mchy

Bardzo ważnym elementem leśnych ekosystemów są mszaki. Są one zielone przez cały rok i to one w takim klimacie jak nasz praktykują fotosyntezę przez cały rok a nie tylko w sprzyjających warunkach termicznych. Tutaj trafiły się płaty żurawca falistego. To mech ortotropowy o szerokich ale zaostrzonych blaszkach liściowych. Ich brzegi są wyraźnie faliste. Im bardziej suche, tym bardziej kędzierzawe. Drugim dość licznym gatunkiem w tym lesie porastającym pnie drzew żyjących oraz butwiejące kłody jest rokiet cyprysowy. To jeden z pospolitszych leśnych mchów Polski. Wyróżniają go lśniące darnie. Szerokie listki są zakończone haczykowato. Trzecim gatunkiem z tego dość licznego grona jest tutaj dzióbkowiec Zetterstedta. Ten gatunek podlega ochronie prawnej co prawda tylko częściowej, ale za to nieprzerwanie od 2004 roku. Spotykam go w wielu lasach, nierzadko bardzo mieszanych, ale generalnie uchodzi on za gatunek wyróżniający dla buczyny z udziałem turzycy białej. Tutaj z taką sytuacją nie mamy do czynienia. Szerokie listki tego gatunku zakończone ostrym wyrostkiem są luźno ułożone na rozgałęzionych łodyżkach. 

Reklama

Rzodkiewnik

Przez cały rok to i owo w takich lasach zielenieje. Tutaj są to płaty gatunku z rodziny kapustowatych. Jest częsta nie tylko tutaj. Kiedyśmy się spotkali po raz pierwszy roślina nosiła nazwę gęsiówka Hallera – Arabis halleri. Potem przez bardzo długi czas po rozbiciu gęsiówki na dwa rodzaje nasza bohaterka nosiła nazwę rzeżusznik Hallera – Cardaminopsis halleri. Po trzeciej, być może dobrej zmianie jest to rzodkiewnik Hallera – Arabidopsis halleri. Oto systematyka. Pierwsza zmiana polegała na oddzieleniu gatunków mających rozłogi od tych, które ich nie posiadają. Drugą zmianę poparło sekwencjonowanie DNA.

Reklama

Piotr Grzegorzek

PS. Następna wycieczka odbędzie się w sobotę 26 listopada. I tym razem spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13. Czekamy do godziny 9.00 a potem wybieramy cel wyprawy. Nie lękajcie się.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości