Reklama

Miejsce pod Izerę

15/04/2023 09:10

Tym razem zapraszam naszych czytelników do Jaworzna. Stało się to co zapowiadano od lat. Niemalże przy granicy naszego zasięgu „zniknięto” spory kawał lasu. Ci, którzy jeżdżą ulicą Wojska Polskiego w Jaworznie wiedzą o tym najlepiej. Wielu naszych czytelników, szczególnie mieszkańców Brzęczkowic, mogło prawie naocznie śledzić proces znikania lasu. Tutaj zdania są podzielone, albowiem według prezydenta Jaworzna było to tylko bezwartościowe, przypadkowe zgromadzenie drzew. Jak było naprawdę - możecie się przekonać oglądając serial Ostatnie Lato na Izerze. Są też dwa filmy o Żeleźnicy.

Pierwsze wrażenie

Na początku oglądając tę okolicę z rejonu ulicy Wojska Polskiego aż chce się strawestować Treny Jana Kochanowskiego – Wielkie mi uczyniłaś pustki w mieście moim, moja droga Izero tym nastaniem swoim. O tym, czy sztandarowy wyrób polskiej motoryzacji będzie tutaj produkowany wielu powątpiewa. Wszelako jedno jest pewne - Izera będzie droga i prawdę powiedziawszy bardziej chińska niż polska. Teraz drzew nie ma. Tu i ówdzie wciąż zalega składowane drewno. Być może podaż przekroczyła popyt. Do tego dochodzą zwały drobnej biomasy, przede wszystkim gałęzi. Poza tym idąc tędy co i rusz spotykamy informację, że ta okolica jest już placem budowy. Idąc nie przekraczałem granicy pasa drogowego. Nader często korzystałem z zoom-u w aparacie co dało bardzo ciekawe, chociaż w pewien sposób przekłamane efekty. Pokazuję to na przykładzie widoku blokowiska Brzęczkowic.

Reklama

 

Była sobie Żeleźnica

Nieco na północ od ulicy Wojska Polskiego po wycięciu lasu ujawniło się proste koryto wypełnione rdzawą cieczą. Teraz ten ciek niemalże w całości jest zasilany przez wodę pompowaną z byłej kopalni Jan Kanty. Tak było już w latach czterdziestych dziewiętnastego wieku, kiedy ta okolica uległa przekształceniu w związku z działalnością kopalń Niedzielisk, czyli byłej kopalni Jan Kanty. Pisał o tym Stanisław Marczykiewicz. Także Jan Polaczek opisując w 1914 roku jaworznickie cieki nie miał wątpliwości, że postrzegana dzisiaj jako kanał Żeleźnica jest rzeką, dopływem Przemszy. Ja także bywałem tutaj wielokrotnie i zawsze wiosną widziałem, jak bardzo bywała ona wylewną. Znaczy się chociaż wpuszczona w kanał, zachowywała się zgodnie ze swoją naturą.

Reklama

 

Był sobie osadnik

Sporą część działki pod tę sztandarową inwestycję IVRP zajmują osadniki pyłów dymnicowych z jaworznickich elektrowni. Na bardzo konserwatywnych mapach Google ta okolica wciąż jest upstrzona niebieskimi plamami sugerującymi istnienie tutaj kilku zbiorników wody. To samo zobaczycie śledząc w rejonie Dziećkowic miejsce posadowienia największej farmy fotowoltaicznej w Polsce. Tutaj na Izerze odsłonięte stoki osadników, zbudowanych ze skał, które zwyczajowo szły na hałdy są dość gęsto pobrużdżone na razie płytkimi rynnami erozyjnymi. Stok był utrzymywany w ryzach przez porastające do drzewa. Co będzie dalej - nie wiadomo. Cóż, musimy poczekać na nawalne letnie deszcze.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama