Reklama

Miasto gotowe do wydania decyzji. Mieszkańcy Słonecznego Wzgórza pytają: „Czy uwzględni nasze argumenty?”

21/09/2025 12:22

Prezydent Mysłowic poinformował mieszkańców osiedla Słoneczne Wzgórze, że zakończył zbieranie materiału dowodowego i jest gotowy wydać decyzję w sprawie pozwolenia na budowę 20 kolejnych budynków bliźniaczych. Teraz mieszkańcy mają zaledwie siedem dni, by powiedzieć „sprawdzam”, jeszcze raz przekazać swoje opinie, wątpliwości i zażalenia. Pytają wprost czy miasto wzięło pod uwagę to, co mówili na sesji rady miasta, w mediach i na spotkaniu z prezydentem? Czy ktokolwiek sprawdził wiarygodność tego kolejnego projektu?

Siedem dni na reakcję

Zawiadomienie z urzędu oznacza jedno: postępowanie jest na finiszu. Miasto deklaruje, że jest gotowe do wydania decyzji – pozytywnej lub odmownej – dla dewelopera Apartamenty Villowe sp. z o.o.. Mieszkańcy mają tylko siedem dni na złożenie ewentualnych  uwag.

W ich ocenie to ostatnia chwila, by przypomnieć o problemach, które zgłaszają od miesięcy: za wąskie ulice, brak chodników, brak parkingów, zbyt duże zagęszczenie zabudowy i obawy o to, że znów zostaną oszukani obietnicami na papierze.

Czy miasto sprawdziło projekt?

Mieszkańcy nie ukrywają, że czekają na jednoznaczną odpowiedź: czy urząd miasta naprawdę zweryfikował projekt dewelopera? Czy porównał go z parametrami terenu zabudowy – szerokością ulic, dostępem do drogi publicznej, układem budynków?

Reklama

Pytają też, czy miasto uwzględniło dowody, które sami zbierali: przykłady zmian we wcześniejszych inwestycjach dewelopera, pisma kierowane do urzędu, wystąpienia podczas sesji rady miasta i protesty nagłaśniane w lokalnych mediach.

Historia, która podważa zaufanie

Nieufność mieszkańców nie wzięła się znikąd.  Jednym z przykładów jest inwestycja rozpoczęta w 2021 r. Wówczas ten sam deweloper uzyskał pozwolenie na budowę domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej przy ul. Sienkiewicza. W trakcie realizacji projekt zmieniał się tak, że finalnie powstały szeregowce – w odczuciu wielu osób zupełnie sprzeczne z pierwotnymi założeniami.

Reklama

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego interweniował. Wstrzymał budowę , nakazując poprawki i projekty zamienne. Ostatecznie, w 2024 roku, inwestycja została oddana do użytkowania, ale dla mieszkańców pozostało poczucie, że zostali postawieni przed faktem dokonanym.

„Najpierw obietnice, potem rozczarowanie”

Na Słonecznym Wzgórzu mieszkańcy mówią o „pseudodeweloperce”. Ich zarzut jest prosty: najpierw pojawiają się atrakcyjne oferty sprzedaży i wizualizacje, a później okazuje się, że finalna zabudowa wygląda zupełnie inaczej. Klienci wpłacają zaliczki, a kiedy domy są gotowe, czują się rozczarowani. 

Reklama

Do tego dochodzi codzienność: brak dróg i chodników, zbyt mała liczba miejsc parkingowych, brak obiecanych terenów zielonych i placów zabaw. „Od sześciu lat mieszkamy na śmietnisku budowlanym” – mówią.

Pismo do inspektora

Dlatego 7 września mieszkańcy wysłali pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Chcą, by inspektor sprawdził, czy wcześniejsze inwestycje dewelopera były zgodne z pozwoleniem. Pytają: czy pozwolenie było na 6 czy na 12 budynków? Czy projekt był zmieniany? Kto to zatwierdzał? 

Inspektor potwierdził dokonywane przez dewelopera istotne zmiany w pierwotnych projektach załączonych do wydanych pozwoleń. Musiał wielokrotnie interweniować wstrzymaniem budowy nakazując zgłaszanie zmian projektowych.

Reklama

Stąd ich zdaniem, teraz bez kontroli złożonego projektu, nie ma żadnej gwarancji, że nowa inwestycja będzie wyglądać tak, jak obiecuje deweloper.

Głos dewelopera

Spółka Apartamenty Villowe, reprezentowana przez prezesa Rudolfa Maya, w swoich pismach odpiera wszystkie zarzuty postawione mu przez mieszkańców. Twierdzi, że projekt spełnia wymagania dotyczące nasłonecznienia, odległości, liczby miejsc parkingowych i śmietników, a intensywność zabudowy mieści się w granicach prawa miejscowego.

Według dewelopera, rozbudowa uporządkuje przestrzeń i zaspokoi potrzeby mieszkaniowe Mysłowic.

Reklama

Ostatnia prosta – i wielki znak zapytania

Mieszkańcy mają teraz tylko siedem dni, by sprawdzić, na ile miasto uznało ich wiarygodność w prowadzonej walce o swój spokój i przestrzeń do życia i jeszcze raz wyrazić swoje zdanie. Pytają, czy miasto ich wysłucha, czy zweryfikuje projekt i czy weźmie pod uwagę zgromadzone dowody.

„To nie jest tylko spór o 20 domów. To sprawa o zaufanie. O to, czy miasto naprawdę stoi po stronie mieszkańców, czy znów przymknie oko na działania dewelopera” – mówią.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/11/2025 13:56
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Don Pedro - niezalogowany 2025-09-21 17:29:29

    Klienci wpłacają zaliczki, a kiedy domy są gotowe, czują się rozczarowani. A może by tak w tej sytuacji powołując się na sprzedaż z wadą zażądać zwrotu zaliczki i odstąpić od umowy. Ba można by nawet nie czekać na zakończenie budowy. Wystarczyło by chociaż raz odwiedzić jej plac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Don Pedro - niezalogowany 2025-09-22 08:20:09

    Tytułem uzupełnienia poprzedniej opinii coś z zupełnie innej beczki z japońskimi samochodami w tle. Dajmy na to umawiacie się w salonie na samochód marki Mazda ze specjalnymi dodatkami. Wpłacacie zaliczkę. Czekacie przez umówiony czas. W stosownym terminie pojawiacie się w salonie a sprzedawca mówi wam - oto państwa Subaru. Co robicie?.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Haska 2025-09-22 08:54:28

    Myślę, że to świetna uwaga. Może egzekwowanie - choć uciążliwe- nauczyłoby tych, którym płacimy za towary czy usługi musieli być solidni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości