Reklama

Kwiaty przydrożne

05/10/2024 14:02

Idąc jakąkolwiek drogą, szczególnie w upalny dzień, dobrze jest mieć nad głową cień, który dają drzewa. Oczywiście w Mysłowicach panuje tendencja wręcz przeciwna, co obserwuję od kilku lat, a szczególnie od roku, w którym posadzono ilość patyków odpowiadających wiekowi miasta. Kiedy w tych warunkach będziemy szli z głową spuszczoną w dół, możemy zauważyć zielone i kwietne akcenty.

Chaber łąkowy i spółka

Bardzo okazałe kwiaty, a właściwie kwiatostany, wytwarzają chabry. Wszyscy, którzy biorą udział w zapowiadanych przeze mnie wycieczkach wiedzą, że wbrew powszechnemu mniemaniu najrzadziej spotykanym w tym rodzaju kolorem jest błękitny. Po prostu dominuje fiolet. Takie bardzo drobne koszyczki posiada chaber nadreński. Spore koszyczki, bodajże największe w rodzaju, posiada chaber driakiewnik. Gdzieś tak pośrodku znajduje się chaber łąkowy. W tej grupie jest kilkanaście gatunków, które rozpoznajemy po przyczepkach na listkach okrywy koszyczków. U typowego łąkowego są one błoniaste, owalne. Jeśli łodygi rośliny o takich koszyczkach będą rozgałęzione od dołu, a liście bardziej owłosione, wówczas będziemy mieć do czynienia z chabrem pannońskim, uchodzącym za gatunek bliski zagrożenia wymarciem. Osobiście spotkałem go na terenach ruderalnych przy centrum handlowym w Sosnowcu Jęzorze oraz na terenie Katowic Wełnowca. Poza jako takim wyglądem, chaber łąkowy jest niezłym ziółkiem. To lek o działaniu moczopędnym. Poza tym pomaga przy chorobach skórnych i krzywicy. Poza tym to doskonała roślina miododajna, jako źródło nektaru oraz pyłku. Jest jeszcze rośliną barwierską oraz ozdobną.

Reklama

 

Werbena pospolita

Idąc ulicą PCK natrafiłem na gatunek niegodny swojej polskiej nazwy. Było kilka osobników. Wyróżniają je pierzaste liście oraz bardzo drobne fioletowe kwiaty o zrośniętej koronie. To werbena pospolita. W zasięgu naszych mediów ostatnio widzieliśmy się w 2011 roku w Imielinie. Co innego łacińska nazwa – Verbena officinalis, ponieważ jest to znakomite ziółko. Trudno powiedzieć, jakie choroby nią leczono, ale nader często pojawia się w przyklasztornych ogrodach. Do nas niewątpliwie trafiła z Europy południowej. Już u starożytnych Rzymian było to święte ziele. Uważano ją za znakomity lek na rany zadane żelazem. Poza tym miała opinię leku na wszystko, stąd zapewne brak wykazu konkretnych chorób, na które pomagała. Ciekawostką jest to, że nie pojawia się w wykazie roślin użytkowych naszego bardzo bliskowschodniego sąsiada. Warto jeszcze odnotować, że z Herbarza Syreniusza dowiemy się, iż ziele naszej bohaterki powinno zbierać się w chwili wschodu gwiazdy Syriusza w taki sposób, aby ani księżyc, ani gwiazdy tego nie widziały.

Reklama

 

Zielony dywan

Nader często, idąc chodnikami, zauważymy spore połacie rdestu ptasiego. Tworzą one swoiste zielone dywany. Ich listki są podługowate, zaokrąglone na wierzchołku, W zielonej gęstwinie skrywają się drobne różowe kwiaty. Jest to niezłe ziółko stosowane w medycynie wielu krajów. Wchodzi w skład wielu mieszanek pomagających na liczne choroby. Między innymi można o nim powiedzieć: do rany przyłóż.

Piotr Grzegorzek

 

PS. Osiemnasta tegoroczna wycieczka odbędzie się 12 października. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13 do godziny 9.00. Cel wędrówki ustali się tego dnia.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/10/2024 14:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości