Jest estetycznie, ale czy funkcjonalnie? W ocenie naszej czytelniczki – nie. To chyba jakaś kpina - tak mieszkanka zaczyna list w sprawie przystanku autobusowego Mysłowice Dworzec PKP i tak zwanego centrum przesiadkowego.
Przed remontem na przystanku stała pamiętająca jeszcze czasy PRL-u duża wiata, pod którą można było znaleźć schronienie przed deszczem czekając na autobus. Po remoncie zbudowano dwie, dużo mniejsze, wiaty.
- Taki szczątek zadaszenia nikogo i niczego nie ochroni ani przez deszczem, ani przed wiatrem, ani przed śniegiem. Trzeba nie mieć wyobraźni, by takie coś postawić. To miejsce nie ma być ozdobą kolorystyczną, ale powinno dać komfort tym, którzy mają z niego korzystać. A przecież miejsca na tym placu szumnie zwanym centrum przesiadkowym jest na tyle dużo, że o taki komfort powinno się zadbać – komentuje mieszkanka.
W związku z przebudową przystanku została zlikwidowana nie tylko stara wiata, ale także znajdujące się obok niej sklepiki.

Centrum przesiadkowe w Imielinie
- Nawet taki mały Imielin ma na swoim centrum przesiadkowym pomieszczenie przystankowe chroniące ludzi przed złą pogodą i niewielki kiosk z napojami, prasą i słodyczami – podaje przykład kobieta. Innym przykładem jest sąsiednie Jaworzno i jego centrum przesiadkowe w centrum miasta. - Jak się nie ma pomysłu, kompetencji czy wyobraźni, to warto skorzystać z cudzych przykładów – pisze wyraźnie zirytowana kobieta.

Centrum przesiadkowe w Jaworznie
- To skandal, by nie skorzystać z takiego miejsca w najbardziej właściwy sposób. Centrum przesiadkowe dla rowerzystów, które ma tylko trzy rowerowe stojaki? To irytujące, że nie pomyślano o chuliganach, którzy łatwo rozprawią się z taką słabą konstrukcją wiat i szybami. Tu przecież w sezonie piłkarskim przewija się sporo kibiców, którzy niszczą wszystko co stoi im na drodze – pisze dalej czytelniczka.
- I niech nikt się przypadkiem nie tłumaczy, że to stary projekt z czasów poprzedniej władzy i że nic nie można było zmienić. Jak pamiętam ze starych projektów obecni urzędnicy skorzystali kilkakrotnie i niestety zmieniali je jak tylko im się podobało. Przykładem niech będzie Park Zamkowy, gdzie straciliśmy przez to sporą dotację i ul. Laryska, gdzie urzędnicy zrezygnowali np. z zaplanowanego ronda przy ul. Pukowca.
Rozczarowanych zagospodarowaniem tego terenu jest więcej. A co państwo o tym sądzicie?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jakie miasto takie przystanki :-) I NOBEL należy się temu, kto wymyslił zmniejszenie zatoki autobusowej na Słupnej. Teraz za każdym autobusem tworzy się korek do Biedronli ale wazne ze ścieżka rowerowa jest.. Tylko dlaczego nikt nie pomyslał ze pojedzie tam JEDEN rower w ciag dnia a aut jadą tysiące???
Na słupnej To nawet nie jest ścieżka rowerowa tylko wspólny ciąg pieszo jezdny. Ten odcinek ul. Oświęcimskiej powinien mieć nazwę: "jak nie budować dróg rowerowych". Jest to kpina. Niebezpieczny przejazd koło Bismarcka. Wąski Przejazd pod mostem przy blaszanych barierach. O przejeździe koło stadionowej to szkoda pisać. Tak się nie buduje dróg rowerowych. Zlikwidowanie zatoki to jest kosmos! Nie wierzę że ówczesny kzkgop się na to zgodził.
Udawane centrum przesiadkowe, udawane wiaty, udawane uwzględnienie potrzeb rzeczywistych użytkowników. Prawdziwy i rzetelny był tylko przelew za to coś; o to chodziło.
To wszystko to jak w Misiu : dzieło na miarę naszych możliwości, to dzieło na miarę możliwości umysłu Prezydenta, Radnych i stada urzędników a mieszkańcy mają ten przywilej, że za to wszystko płacą.
To przypomina konstrukcję dziecka z klocków lego. Coś stoi , ale po co , skoro nie jest funkcjonalne?
Wielki projekt rowerowy, a rower trzeba po schodach sprowadzać żeby się dostać na drugą stronę dworca hahaha.
Trzeba najpierw urzyc głowy potem windy ech
Tak też na Dzieckach Rada Dzielnicy wyremontowała w przedszkolu salę dla 3 oddziału- tyle, że nie uzgodnili i nie pomyśleli wcześniej i sala jest na pietrze bez wyjścia ewakuacyjnego - czyli nikt przy zdrowych zmysłach nie wpuści tam dzieci. Ale wiadomo przewodniczący chciał się pokazać- jaki to światowy … i wydali kasę… na remont. A teraz wszyscy myślą, jak zrobić byle nie było naszej winy. Bareja by się nie powstydził !!!
Zostawił już ktoś tam rower???
No może nasze "centrum przesiadkowe " nie jest funkcjonalne jak u sąsiadów ale najdroższe.
I o to chodziło, najważniejsze są słomiane inwestycje.
Bo w Imielinie mają GOSPODARZA a nie CELEBRYTE bo w Imielinie mają RADNYCH a u nas BEZRADNYCH ,którzy wstrzymują się od głosu na sesjach.
Totalny kicz, beton, zero myślenia i w dodatku brzydki. Naprawdę nie można było po prostu wyremontować to co tam stało? Teraz nie ma wiaty, sklepiku i cienia.
Popatrzcie mysłowicka królowa życia się znalazła standardowy przystanek jakich pelno wszędzie a naszej królewnie nie pasuje .
Dla mnie jest nareszcie normalnie nie cudownie ale normalnie nie jest mi nareszcie wstyd jak ktoś przyjedzie do Mysłowic pociągiem . Jest czysty suchy tunel schody ruchome winda i brak tego obskurnego reliktu PRL który tylko był miejscem urzędowania elity z rymery. Oczywiście można było wybudować pałac ale z tego co wiem na to była dotacja z określana pula środków i trzeba było się jakos realnie w niej zmieścić. Moim skromnym zdaniem tam nic lepszego i droższego się nie nadaje niż to co jest bo i tak dadzą temu radę wandale . Ważne że nie ma miejsca do przesiadywania pijaczków wszystko jest na widoku będzie bezpieczniej .
Realistą nikt tu nie pisze o tunelu tylko o wiatach każda dla 4 osób i stojaku na 3 rowery
Wiata nie jest na cztery miejsca chyba że tylko piszesz o siedzących ? Jak to jest że po drugiej stronie ulicy była i jest tylko jedna wiata i wystarcza a po tej są dwie i nie wystarcza ?A co do rowerów to i tak tak nikt go nie zostawi z wiadomych przyczyn
Wszystko w porządku , centrum przesiadkowe przy dworcu w Mysłowicach za małe, fakt brak wyobraźni . Bywam w Imielinie jest ładnie ale takiego centrum przesiadkowego to ja nie widziałem , chyba to zdjęcie nie jest Imielin.
jakie miasto takie przystanki :-) I NOBEL należy się temu, kto wymyslił zmniejszenie zatoki autobusowej na Słupnej. Teraz za każdym autobusem tworzy się korek do Biedronli ale wazne ze ścieżka rowerowa jest.. Tylko dlaczego nikt nie pomyslał ze pojedzie tam JEDEN rower w ciag dnia a aut jadą tysiące???
Na słupnej To nawet nie jest ścieżka rowerowa tylko wspólny ciąg pieszo jezdny. Ten odcinek ul. Oświęcimskiej powinien mieć nazwę: "jak nie budować dróg rowerowych". Jest to kpina. Niebezpieczny przejazd koło Bismarcka. Wąski Przejazd pod mostem przy blaszanych barierach. O przejeździe koło stadionowej to szkoda pisać. Tak się nie buduje dróg rowerowych. Zlikwidowanie zatoki to jest kosmos! Nie wierzę że ówczesny kzkgop się na to zgodził.
Udawane centrum przesiadkowe, udawane wiaty, udawane uwzględnienie potrzeb rzeczywistych użytkowników. Prawdziwy i rzetelny był tylko przelew za to coś; o to chodziło.