Idzie nowe? Oby. Nadzieja to zawsze szansa na lepszą przyszłość. Mówię tak, bo choć z końcem roku mocno wyłączyła mnie z obiegu choroba, to co najmniej dwie informacje napawają mnie optymizmem. Jedna to spotykanie inwestora, który ma wybudować 140 domów na Laryszu. Spotkał się z radnymi w urzędzie miasta. No może to za dużo powiedziane, bo tak naprawdę radnych było trzech z 23 całego składu rady. Pewnie ci, co uważali, że temat jest ważny. Ci, którzy są w tzw. opozycji, czyli uważają, że trzeba patrzeć na ręce władzy.
Inwestor zrobił super prezentację. Pokazał, jak świetny to jest pomysł. Jak twierdzą obecni na tym spotkaniu, inwestor nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, że ta budowa, to nie taki znów hit dla mieszkańców tej okolicy. Po pierwsze radni podnieśli temat wjazdu i wyjazdu z planowanego osiedla. Nie ma co się dziwić. To ulice Jaworowa, Dworcowa i Fabryczna. No, nie są to arterie, które miałby jak pelikan łyknąć dodatkowy ruch ok. 250-300 samochodów. Może jestem niesprawiedliwa, ale podczas spotkania wydawało się, że inwestor jest trochę zaskoczony zgłoszonymi przez radnych problemami komunikacyjnymi i brakiem ochów i achów — jakich pewnie oczekiwał. Do tego radni uświadomili mu, że teren trzeba będzie zniwelować i takie tam uwagi. Inaczej mówiąc, dali dowód, że mają orientację.
No cóż, temat nowych osiedli deweloperskich, z których nie da się łatwo wyjechać, przerabialiśmy już nie raz. Ot, choćby przykład ul. Białobrzeskiej, gdzie do dziś pomysłu na „dorobienie” drogi nie ma. A zwłaszcza kasy na jej wybudowanie. Standard, można by rzec.
Podobnie może się skończyć w przypadku osiedla Laryskiego. Ciekawa jestem, czy w tym przypadku miasto pomyśli o zaciągnięciu inwestora do współpracy na rzecz poprawy układu komunikacyjnego w tym rejonie. Jest drobna karta przetargowa, bo inwestor ma zamiar dokupić pas gminnej działki, by zamknąć drogowy temat. Radni muszą jednak dać zgodę na sprzedaż tego kawałka, to może jakoś się uda?
Niezależnie od tego pozytywem jest samo spotkanie i szansa na dyskusję, bo w jej wyniku zawsze coś pozytywnego może się wydarzyć. Kolejne spotkanie zaplanowane zostało po wydaniu decyzji środowiskowej, którą przygotowuje na to przedsięwzięcie Wójt Chełmu Śląskiego.
Mówiąc o tegorocznych pozytywach, warto wspomnieć spotkanie Eurovi z mieszkańcami Piasku na temat przebudowy tamtejszych ulic. To spora inwestycja za niemal 50 mln. Mieszkańcy Piasku dobrze przyjęli pomysł na przebudowę, choć nie bez obaw na przykład o utratę istniejących miejsc parkingowych. Wreszcie sławny mostek na Bolinie, który jeszcze Osyra praktycznie zamknął dla ruchu komunikacji miejskiej, zostanie przebudowany i wróci do „życia”. No i druga ważna informacja to rondo na skrzyżowaniu ul. Świerczyny i Obrzeżnej Północnej. Miały być światła, ale ostatecznie będzie rondo. I to jest kolejna dobra wiadomość. No i będzie też przebudowany wodociąg, z czego ludzie chyba najbardziej się ucieszyli.
Szkoda tylko, że nawet taka duża inwestycja nie posunie do przodu zagospodarowania terenu po kopalni. Nowe ulice, nowe skrzyżowania, a historyczne niszczejące budynki tuż za płotem kopalnianym nadal będą straszyć. Jak długo jeszcze?
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze