W poprzednim odcinku opowiadałem o grzybach spotkanych podczas przejścia przez Park Zamkowy. To zrozumiałe. Szukając grzybów trzeba się uważnie rozglądać i wędrować wężykiem. Czasami, chociaż to park trzeba było przejść przez rozmaite chaszcze. Teraz, kiedy trwa remont musiałem przejść jego skrajem.
Remont i wielkie rżnięcie

Podczas spaceru w poszukiwaniu grzybów ominąłem okolicę gdzie trwała rzeź drzew. To kontrowersyjne działanie, ale wiele razy od 2004 roku informowałem, że znajdują się tutaj martwe drzewa, stwarzające zagrożenie dla odwiedzających. W tym przypadku mam pewne porównanie, ponieważ od 2004 roku trwa remont parku w Chrzanowie. Tak jak w Mysłowicach i u mnie wszystko poprzedziły inwentaryzacje drzewostanu i ocena stanu zdrowotnego drzew. Te inwentaryzacje powtarzano co pewien czas. Remont rozpoczęło wielkie rżnięcie. Na początku usunięto ponad 100 drzew, ale jak się później okazało miały one grubość od typowego kija po butelkę PET. Potem przyszła kolej na starsze drzewa. Po większej części znajdowały się one na obrzeżach parku i bardzo przeszkadzały właścicielom sąsiednich posesji. Teraz co jakiś czas z parku usuwa się kolejne drzewa. Teraz pod piły idą drzewa chore, znaczy się dziuplaste. Takie drzewa największe zagrożenie stwarzają podczas wielkich wichur, chociaż z drugiej strony są domem dla sporej rzeszy ptaków i owadów a nawet grzybów. Dlatego póki w Mysłowicach trwa remont należy liczyć się z tym, że nawet jak zniknie analogiczna ilość drzew jak w Chrzanowie, to jednak park pozostanie parkiem. Oczywiście w Chrzanowie są sadzone nowe drzewa, także egzotyczne. W Mysłowicach ma być podobnie i tego trzeba się trzymać.
Wybrane drzewa

Park Zamkowy, kiedy powstawał zapewne miał sporo drzew w owym czasie osobliwych. Dzisiaj wiele z nich nam spowszedniało. Wszak jest to między innymi inwazyjny dąb czerwony. Drugim w swoim czasie gatunkiem osobliwym jest kasztanowiec zwyczajny. Gatunkiem obcego pochodzenia jest również robinia akacjowa. Do tego dochodzi kilka topól holenderskich. Okazałe są także drzewa gatunków rodzimych. Tutaj mamy klony zwyczajne oraz jesiony wyniosłe. Jest też wiąz szypułkowy. Spora część parku, szczególnie w jego północno-wschodniej części ma charakter lasu. Tam miedzy innymi, poza wymienionymi gatunkami, spotkamy jeszcze jawory. Napotkałem również klon polny. Oczywiście to nie wszystko, ale wydłużenie tej listy wymaga kolejnych osobistych badań.
Pod nogami

Podczas pielęgnacji parku najważniejszym problemem jest nadmiar biomasy, która pojawia się sezonowo. To przede wszystkim opadłe liście drzew liściastych. Do tego w toku sezonu wegetacyjnego dochodzi ścięta trawa. Obecnie w Mysłowicach dochodzą do tego rozdrobnione gałęzie jako pozostałość po wycinkach. Wszystko to spotkałem w tej części parku, przez którą przeszedłem. Trawa zamieniła się w gnijącą masę. Drewno póki co zalega i czeka na zainteresowanie ze strony grzybów. Te póki co się tutaj nie pojawiły, ale kiedyś wejdą. Znaczy się mamy kolejny obiekt, który trzeba będzie monitorować.
Póki co mamy sporo zielonych płatów. Tam lokalnie dominuje pokrzywa zwyczajna. Jest jeszcze przytulia czepna. Jest inwazyjny niecierpek drobnokwiatowy. Spotkałem również kuklika pospolitego. Lokalnie tu i ówdzie ścieli się chmiel zwyczajny. Oczywiście do tego dochodzą siewki występujących tutaj drzew. Póki co w tej okolicy park przypomina las.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Muszę tylko dodać, że wszelkie wycinki drzew w porównywanym Parku w Chrzanowie zawsze są wykonywane poza sezonem lęgowym. Tutaj tak nie było i zapewne pojawi się logiczne wytłumaczenie tego działania.
Muszę tylko dodać, że wszelkie wycinki drzew w porównywanym Parku w Chrzanowie zawsze są wykonywane poza sezonem lęgowym. Tutaj tak nie było i zapewne pojawi się logiczne wytłumaczenie tego działania.