Reklama

Do zwrotu 4 mln zł dotacji. Otwarcie w Mysłowicach liceum sportowego dla uczniów niepełnosprawnych pod znakiem zapytania

15/02/2025 08:16

Kancelaria Premiera domaga się zwrotu dotacji z budżetu państwa opiewających na łączną kwotę 49 milionów złotych od 37 organizacji pozarządowych. Nieprawidłowo zrealizowane projekty dotyczą m.in. katowickiej fundacji, która miała otworzyć w Mysłowicach liceum sportowe dla uczniów z niepełnosprawnościami.

Do listy organizacji, które muszą zwrócić dotacje, jako pierwszy dotarł portal OKO.press. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) zakwestionowała m.in. projekt Fundacji Edukacja bez Granic z Katowic, która w 2023 roku otrzymała z budżetu państwa 4 mln zł dotacji na remont i adaptację budynku przy ul. Jasińskiego 2 w Mysłowicach na potrzeby uruchomienie pierwszego, niepublicznego Liceum Sportowego dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi.

Kwota 4 mln zł miała stanowić 92,69 proc. wartości zadania, a przewidziany wkład własny fundacji - 315 620 zł. W kwietniu 2024 roku KPRM przeprowadziła kontrolę realizacji tego zadania. Jej efektem jest żądanie zwrotu pełnej kwoty 4 mln zł dotacji.

Reklama

Fundacja nie wywiązała się z umowy

Kontrola wykazała, że fundacja nie wywiązała się z umowy zawartej z KPRM 16 października 2023 roku. Remont i adaptacja budynku przy ul. Jasińskiego miała zostać wykonana w okresie od 16 października 2023 do 31 grudnia 2023 r. Prace nie zostały jednak ukończone w wymaganym terminie. Co więcej, nie zostały ukończone do dzisiaj. w piśmie z 29 lutego 2024 r. fundacja informowała KPRM, że nauka w szkole rozpocznie się 1 września 2024.

W wymaganym terminie fundacja nie wykonała w pełni robót na I i II piętrze, na klatce schodowej i nie otynkowała budynku. Fundacja tłumaczyła, że robienie elewacji w grudniu byłoby marnotrawstwem pieniędzy ze względu na ujemne temperatury powietrza. Dlatego środki na tynkowanie zostały częściowo przesunięte na inne roboty, które nie były ujęte w kosztorysie. Ten fakt też naruszał postanowienia umowy.

Reklama

Kontrolerzy z Biura Prezesa Rady Ministrów stwierdzili także, że jeszcze przed zawarciem umowy fundacja rozpoczęła budowę szybu windy, która wchodziła w zakres robót finansowanych z dotacji, a wyposażenie szkoły zostało kupione nie bezpośrednio przez fundację, tylko przez jedną z firm z siedzibą w Tychach.

Co więcej, fundacja nie miała tytułu prawnego do budynku przy ul. Jasińskiego umożliwiającego prowadzenie szkoły i internatu. Fundacja zawarła jedynie porozumienie z MOSiR-em i miastem na udostępnienie budynku.

Reklama

Zastrzeżenia dotyczą również bankowego rachunku, z którego organizacja miała dokonywać płatności dotyczących tylko wydatków związanych z dotacją. Kontrola wykazała, że rachunek był wykorzystywany do prowadzenia innych operacji na łączną kwotę ponad 728 tys. zł. Środki z dotacji zostały też przeznaczone na zwrot ponad 600 tys. zł pożyczki, którą fundacja zaciągnęła na zakup materiałów budowlanych i zaliczkę dla wykonawcy w innym stowarzyszeniu. Fundacja nie udokumentowała też płatności za 5 faktur na kwotę 70 tys. zł. Faktury miały zostać opłacone gotówką, jednak fundacja nie przekazała KPRM potwierdzenia wypłaty gotówki z rachunku dotacyjnego - stwierdzili kontrolerzy.

Prezes odpowiada na zarzuty

Maciej Wojciechowski, prezes fundacji Edukacja bez Granic, w lipcu ub. roku odniósł się do wyników kontroli. W piśmie do zastępcy dyrektora Biura Prezesa Rady Ministrów podkreślił m.in., że w okresie od kwietnia do czerwca 2024 r. składał wielokrotnie szczegółowe wyjaśnienia wraz ze skanami wymaganych dokumentów. Nie zgadza się z zarzutem, że rachunek wykorzystywany był niezgodnie z umową. Dowodem na wypłatę gotówki z konta dotacyjnego ma być raport kasowy i kasowe dowody wpłaty i wypłaty.

Reklama

Prezes fundacji nawiązuje także do przesunięcia środków przeznaczonych na wykończenie elewacji i internatu na inne cele. W trakcie prac wyszło na jaw, że konieczna jest wymiana instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej w piwnicy oraz modernizacja liczącej 25 lat kotłowni gazowej. Ze względu na porę roku (listopad - grudzień) fundacja zdecydowała, że najpierw wykona inne niezbędne prace.

Jak na razie wyjaśnienia prezesa nie zostały uznane. Fundacja nadal figuruje na liści podmiotów do zwrotu dotacji.

– Czekam na ruch ze strony KPRM - usłyszeliśmy od prezesa Macieja Wojciechowskiego.

Reklama

To nie jedyny problem fundacji Edukacja bez Granic

Fundacji Edukacja bez Granic grozi nie tylko zwrot 4 mln zł dotacji na liceum sportowe w Mysłowicach, ale również zwrot niemal 700 tys. zł dotacji od Polskiej Fundacji Narodowej (PFN) za stworzenie i prowadzenie portalu "Portal Polska", który miał promować pozytywny wizerunek Polski. Po analizie dokonanej we wrześniu 2024 r., PFN stwierdziła, że 75 proc. tekstów zamieszczonych na portalu nie jest zgodna z wnioskiem o dotację. Zarzuca też Fundacji, że na portalu nie zamieściła logo i innych logotypów, o których mowa w obowiązującej umowie.

Jak  te zarzuty tłumaczy prezes fundacji?

Reklama

- Portal Polska powstał po to, by promować pozytywny wizerunek naszego kraju poprzez publikacje tekstów w języku polskim i angielskim. Cele zostały osiągnięte. W ostatnim roku okazało się ok. 4 tys. artykułów. Codziennie zamieszczaliśmy ich 15-20. Sprawa jest uznaniowa, ale to raczej nie urzędnicy są w stanie profesjonalnie zanalizować, jaki tekst jest materiałem o wydźwięku pozytywnym, a jaki nie. Za mną przemawia 30-letnie doświadczenie dziennikarskie - byłem w latach 90. redaktorem naczelnym "Dziennika Zachodniego", "Dziennika Łódzkiego" i Polskapresse, któremu podlegało kilkanaście wysokonakładowych gazet regionalnych i to raczej ja (i profesjonalni dziennikarze, których zaprosiłem do współpracy) jestem w stanie profesjonalnie ocenić, jaki wydźwięk maja poszczególne publikacje okazujące się w druku - przekazał "CT" Maciej Wojciechowski.

Prezes fundacji odwołał się od decyzji PFN. - Ale oni nie przyjęli moich argumentów tłumaczy. Jeżeli dojdzie do sprawy w sądzie, to spokojnie udowodnię, że racja jest po mojej stronie. Podobnie z KPRM - przekonuje Maciej Wojciechowski.

Reklama

Co zatem z zakończeniem inwestycji i szkołą?

Do dziś I i II piętro budynku, w których miał funkcjonować internat i szkoła, nie są wykończone. Trzeba postawić ścianki działowe, otynkować je, pomalować i zapewnić wyposażenie. Na dokończenie inwestycji potrzebne jest ciągle co najmniej 500 tys. złotych. Prezes Wojciechowski liczy na koleją dotację na ten cel. Tym razem od Narodowej Fundacji Wolności, także rządowej. Złożył tam – jak twierdzi - dwa wnioski o dotację na kwotę 700 tys. złotych każdy, które chce wykorzystać na dokończenie szkoły. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na koniec lutego tego roku. Czy uda się w ten sposób i z takimi perturbacjami pozyskać niezbędne środki na dokończenie szkoły? Trudno powiedzieć.

Na rozstrzygnięcie tych konkursów czeka też dyrektor MOSiR Karol Pawlik i miasto. Wszak prezydent Dariusz Wójtowicz już w 2023 roku odtrąbił w mediach społecznościowych sukces powstania w Mysłowicach pierwszej szkoły sportowej dla osób niepełnosprawnych w Polsce. Niestety. Na razie droga do tego sukcesu jest jeszcze daleka i wyboista.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/02/2025 10:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości