Reklama

Ekonomia przyznaje plusy, ale ujemne

26/02/2021 17:16

Wpadło mi w ręce opracowanie przygotowane przez urzędników dla radnych na wtorkową Komisję Finansów. Ktoś solidnie się napracował, by pokazać, ile nasze miasto dostało pieniędzy na dofinansowanie realizowanych zadań inwestycyjnych od 2016 roku do dziś. W zestawieniu są wszystkie zadania i związane z nimi wydatki, które w jakimkolwiek obszarze miasta zdarzyły się w tym okresie. Od niewielkich kwot przyznawanych na edukację, po te większe na termomodernizację miejskiej substancji, aż po typowe zadania inwestycyjne – najbardziej zmieniające miasto. A jak to wygląda przez pryzmat ekonomii?

Na pierwszy rzut oka najbardziej wybijają się zestawione liczby z ostatnich dwóch lat: 2019 i 2020. Jednak przy bliższej analizie, ostateczne osiągnięcia nie rzucają na kolana, zważywszy na łatwe wspomaganie polskich gmin przez rządowe fundusze. Tylu łatwych źródeł do pozyskania środków w przeszłości „osyrowej” czy choćby „lasokowej” nie było.

Mnie jednak najbardziej interesują szanse miasta na najbliższą przyszłość. Zwłaszcza, że w opracowaniu znalazły się też dane na ten i najbliższy rok. Na pierwszy rzut oka zapowiadają skok inwestycyjny, a co najmniej odbicie się od inwestycyjnego dna. Ambitne plany inwestycyjne obu lat zostały obliczone na ponad 209 mln złotych. Tylko w tym roku na inwestycje zadania mamy wydać aż 117 mln, w przyszłym nieco mniej, bo 92 mln złotych.

Reklama

Oczywiście nie sami będziemy ten inwestycyjny boom finansować. Mamy sprzymierzeńców, którzy już przyznali nam dofinansowanie na – bagatela – 135 mln złotych, a to sporo więcej niż połowa planowanych potrzeb. Jest tylko mały problem. By po te środki sięgnąć, musimy mieć sporo swoich na tzw. wkład własny – niemal 75 mln złotych. Szkopuł w tym, że swoich „wolnych środków” na podorędziu nie mamy, a i oszczędzać nie potrafimy. Ba, nawet nie mamy pomysłu jak to robić.

Mamy za to w tym roku dziurę budżetową na poziomie co najmniej 36 mln złotych – jak podczas sesji budżetowej przyznała skarbnik miasta. To zdiagnozowane braki w oświacie i transporcie publicznym. Mamy też spore długi do spłaty, które w ciągu dwóch lat tej kadencji zdążyliśmy powiększyć o nowe 50 mln złotych. Na początku kadencji, w grudniu 2018 r., Wójtowicz poprosił radnych o emisję obligacji na 20 mln zł. W grudniu ub. roku o kolejną emisję, tym razem na 30 mln złotych.

Reklama

To spore tempo. Taką kwotę nowych długów jego poprzednik Lasok załatwiał miastu w osiem lat, a nie w dwa. Teraz do oddania mamy już ponad 130 mln. To niewiele mniej niż w kilka lat miastu zafundował Osyra.

Statystycznie jednak na koniec Osyra wyszedł całkiem nieźle, bo większość spłacił pieniędzmi, jakie gmina zarobiła na sprzedaży terenów pod Centrum Logistyczne na Kosztowach. Teraz miasto nie ma już takich atrakcyjnych nieruchomości, by jak wówczas, na jednorazowej transakcji zarobić ponad 100 mln złotych.

Reklama

I choć planowane inwestycje – z atrakcyjnym dofinansowaniem – pozornie wróżą siedem lat tłustych, to myślę, że w obecnej sytuacji i obecnym sposobie prowadzenia miasta, będą to raczej wyjątkowo chude lata. No bo spójrzmy na fakty: Osyra zostawił długi na poziomie 35 mln zł, Lasok dobił do 85 mln długów, a po dwóch latach rządów Wójtowicz powiększył tę pulę do 135 mln. No i jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Myślę, że nasze dzieci i wnuki zapewnią temu ostatniemu stosowne miejsce w historii Mysłowic – spłacając jego niefrasobliwe posunięcia.

Co daję już dziś pod rozwagę.

Reklama

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wyborca - niezalogowany 2021-03-01 15:12:58

    No cuż wyprowadzanie pieniędzy z miasta trwa w najlepsze przy udziale miejskich firm i wojtowicza, kiedy w końcu komisarz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gosc - niezalogowany 2021-03-22 18:43:45

    Nowa kopalnia Brzezinka położy Mysłowice na łopatki jak MPW iK .Od lat Mysłowice nie mają dobrego włodarza,i nic na to się nie zanosi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Max - niezalogowany 2021-03-22 23:33:58

    Żeby uczciwie ocenić jak prezydent, urzędnicy i radni rządzą w Mysłowicach trzeba się przejechać na wycieczkę do sąsiednich miast. Odwiedzić centra, liczne parki w centrum i na peryferiach, zobaczyć stan ulic, chodników, ścieżek rowerowych, zieleni miejskiej, obiektów sportowych i rekreacyjnych czy oświetlenia miejskiego. Potem porównać ceny wody, ścieków i śmieci a potem będzie wszystko jasne jakich mamy od lat gospodarzy. Napisał bym jakich ale pewnie z uwagi na niecenzuralne słowo złamał bym regulamin.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości