Rozbiórkę sławetnego ruraparku na Rynku władze Mysłowic obiecują od lat. Stalowa konstrukcja stoi m.in. na prywatnej działce po kinie Piast. W Internecie można znaleźć ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości, ale sprzedaż raczej prędko nie nastąpi.
Likwidacja ruraparku to jedno z haseł wyborczych prezydenta Dariusza Wójtowicza. Konstrukcja, która imituje fasady wyburzonych w latach 80. kamienic, została postawiona za czasów prezydentury Zbigniewa Augustyna. Atrapa, z której śmieje się cała Polska, przetrwała ponad 20 lat.
Pomysły na zagospodarowanie tej pierzei Rynku mnożą się od dawna. Zwycięska koncepcja, opracowana w ramach konkursu architektonicznego ogłoszonego na zlecenie MZGK przez katowicki oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich w 2021 roku, zakłada m.in. odbudowę północnej pierzei Rynku i budowę sali koncertowej w rejonie Rynku i ul. Kaczej. Pierwszym krokiem do rozpoczęcia tej ogromnie kosztownej inwestycji jest rozbiórka ruraparku.
W 2022 roku MZGK złożył wniosek do Urzędu Miasta Mysłowice o pozwolenie na rozbiórkę ruraparku. Zgody nie dostał, bo nie wydał jej wojewódzki konserwant zabytków, który trzyma pieczę nad historycznym układem architektonicznym Rynku.
- Jako że gmina Mysłowice nie jest właścicielem nieruchomości objętej wnioskiem - jest ich kilkunastu, trwają obecnie czynności zmierzające do ustalenia stron postępowania i ich adresów, bowiem Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej w Mysłowicach, ani też gmina danych tych nie przekazały Konserwatorowi. Jako że obowiązujące przepisy prawa nakazują zawiadomić o wszczęciu postępowania, jak i doręczać wszelkie pisma w sprawie wszystkim stronom postępowania, do czasu ustalenia stron postępowania i ich aktualnych adresów nie jest obecnie możliwym wydanie decyzji w sprawie - przekazał wówczas "CT" doradca prawny i rzecznik prasowy Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach Mirosław Rymer.
Reklama
W sieci co najmniej od lutego 2024 roku dostępne jest ogłoszenie o sprzedaży jednej z działek, na której stoi rurapark. Cena za 570 metrów kw. gruntu wynosi 330 tys. zł. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem biura nieruchomości. Sprzedaż jest zawieszona - trzeci rok trwa postępowanie spadkowe, które miało trwać rok - usłyszeliśmy.
Jak długo jeszcze sprawa będzie ciągnąć w sądzie? Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Tak samo jak tego, kiedy obietnice o likwidacji ruraparku zostaną spełnione. Nie mówiąc o przebudowie Rynku, która pozostaje póki co w sferze koncepcji i marzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze