Z takim pytaniem zwrócił się do naszej redakcji czytelnik. Chodzi o pasy na skrzyżowaniu ulic Mikołowskiej i Mickiewicza.
- Piszę do Państwa, bo może będziecie stanie uzyskać odpowiedź dlaczego zostało zlikwidowane przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Mikołowskiej i Mickiewicza (obok Kłosa, naprzeciwko Biedronki)? Widać za załączonych zdjęciach, że pasy są zamalowane i nie ma też znaków pionowych. Mnóstwo ludzi przechodzi tędy codziennie, w tym dzieci do szkoły więc nie widzę nic racjonalnego w tej decyzji – pisze pan Łukasz.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komenda Miejską Policji w Mysłowicach. Okazuje się, że likwidacja oznakowania poziomego i pionowego przez zarządce drogi jest skutkiem przeglądu przejść dla pieszych w mieście. To przejście nie spełniało norm technicznych, było źle oświetlone. Przejście nadal funkcjonuje jako przejście sugerowane – nie jest oznakowane, a piesi nie mają na nim pierwszeństwa, jak w przypadku „zebry”. Kierowcy wyjeżdżający z osiedla jak i ci, którzy skręcają z ul. Mikołowskiej w Mickiewicza mają obowiązek zachować w tym miejscu ostrożność, podobnie jak piesi przechodzący przez jezdnię.

Z podobnych przyczyn zapadła decyzja o likwidacji oznakowanego przejście dla pieszych w rejonie skrzyżowania ulic Chopina i Stalmacha.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
MOŻE TO NIE MOJE MIASTO ALE POWINNO ZLIKWIDOWAĆ SIĘ WIĘKSZOŚĆ PRZEJŚĆ KTÓRE TYLKO UTRUDNIAJĄ JAZDĘ SAMOCHODEM...
MOŻE TO NIE MOJE MIASTO ALE POWINNO ZLIKWIDOWAĆ SIĘ WIĘKSZOŚĆ PRZEJŚĆ KTÓRE TYLKO UTRUDNIAJĄ JAZDĘ SAMOCHODEM...