Na placu św. Jana Pawła II w dzielnicy Bończyk mieszkaniec zauważył chore drzewa. Ich stan wymaga pilnej interwencji.
Drzewa, jak mówi Piotr Olszowski, są zaatakowane przez insekty. Na niektórych z nich częściowo nie ma już kory, co źle wróży na przyszłość.
Mężczyzna wysłał dziś pismo do Wydziału Ochrony Środowiska z prośbą o interwencję. Uważa, że aby uratować drzewa, które są ozdobą placu, trzeba się nimi pilnie zająć.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te drzewa to wiązy. suche osobniki zostały zamordowane przez chorobę grzybową, grafiozę zwaną tez holenderską chorobą wiązów. Te drzewa są już nie do uratowania. Takie drzewa powinno się bardzo szybko usuwać aby nie dopuszczać do rozprzestrzenienia się patogenu. Uszkodzone liście innych drzew z charakterystycznymi naroślami to skutek ataku mszyc z gatunku bawełnica wiązowo-gruszowa. Takim drzewom nic nie zagraża.
Te drzewa to wiązy. suche osobniki zostały zamordowane przez chorobę grzybową, grafiozę zwaną tez holenderską chorobą wiązów. Te drzewa są już nie do uratowania. Takie drzewa powinno się bardzo szybko usuwać aby nie dopuszczać do rozprzestrzenienia się patogenu. Uszkodzone liście innych drzew z charakterystycznymi naroślami to skutek ataku mszyc z gatunku bawełnica wiązowo-gruszowa. Takim drzewom nic nie zagraża.