Ruszyła budowa odcinka drogi ekspresowej S1 pomiędzy Kosztowami a Bieruniem. Ma ona być asfaltowa, więc pojawiła się kwestia asfaltowni, czyli instalacji do produkcji masy mineralno-bitumicznej niezbędnej do wykonania nawierzchni. Mówi się o dwóch jej lokalizacjach. Władze miasta uspakajają mieszkańców twierdząc, że asfalt będzie dowożony na miejsce budowy z Siewierza. Jak bardzo realne jest powstanie asfaltowni w Lędzinach, o co zabiega inwestor?
Poprzednie władze Lędzin, w odpowiedzi na głosy mieszkańców, zobowiązały inwestora do przedstawienia propozycji rozwiązania konfliktów społecznych związanych z planowaną na terenie miasta asfaltownią. O swoich działaniach władze informowały mieszkańców. Ponadto dwukrotnie wystąpiły do Wojewody Śląskiego z prośbą o wsparcie inicjatywy zmiany miejsca lokalizacji tej inwestycji. W kwietniu 2024 r. wysłał on odpowiedź, że to inwestor we wniosku o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) decyduje o przebiegu inwestycji oraz o terenach niezbędnych dla obiektów budowlanych i że wojewoda nie ma możliwości ingerowania w lokalizację inwestycji.
W sierpniu 2024 r. w sprawozdaniu z działalności nowego już Burmistrza Miasta Lędziny w okresie międzysesyjnym obejmującym okres od 15 czerwca 2024r. do dnia 14 sierpnia 2024r. pojawiła się informacja, że prowadzone jest postępowanie administracyjne w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla montażu tymczasowej, mobilnej wytwórni mas bitumicznych – instalacji do produkcji masy mineralno-bitumicznej realizowanej na działkach w obrębie Górki, w gminie Lędziny.
Sprawa się toczyła, a mieszkańcy o niczym nie wiedzieli. Nie muszą przecież czytać wielostronicowych sprawozdań, a na stronie internetowej Lędzin tej informacji nie podano. Trzeba przypomnieć, że w trakcie kampanii wyborczej kandydat na burmistrza Marcin Majer zapewniał mieszkańców, że asfaltownia na Górkach nie powstanie i że będzie ich o wszystkich działaniach w tej sprawie informował.
Na stronie Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad czytamy, że pierwotny termin zakończenia prac na odcinku drogi S1 pomiędzy Kosztowami a Bieruniem przypadał na październik 2025 r. 28 kwietnia 2023 r. do Wojewody Śląskiego trafił wniosek o wydanie decyzji ZRID. Długotrwały proces jej wydawania wynikał m.in. z konieczności uzyskania postanowienia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) oraz zmian stanu prawnego części nieruchomości objętych inwestycją, co wymusiło ich uwzględnienie w dokumentacji i ponowną jej weryfikację. Wszystko to sprawiło, że decyzja ZRID została wydana dopiero w styczniu 2025 r. W efekcie główny front robót zostanie otwarty po okresie zimowym.
Z tego tekstu wynika, że wszystkie postanowienia RDOŚ niezbędne do rozpoczęcia inwestycji zostały już wydane. Czy wśród tych dokumentów jest także decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla montażu tymczasowej asfaltowni na Górkach? Władze miasta twierdzą, że decyzji takiej jeszcze nie ma i na ostatniej sesji Rada Miasta zgodziła się na przeznaczenie 50 000 zł na wykonanie dodatkowej ekspertyzy środowiskowej. Wniosek w tej sprawie złożyli mieszkańcy.
Już w sierpniu 2024r. lędzińscy radni mogli się dowiedzieć ze sprawozdania burmistrza, że toczy się postępowanie administracyjne w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego obiektu budzącego społeczne zaniepokojenie. Dlaczego już wtedy ani burmistrz Marcin Majer, ani nikt z radnych nie wystąpił o wykonanie niezależnej ekspertyzy środowiskowej? Czy dopiero presja społeczna i wnioski mieszkańców są w stanie zmusić obecne władze Lędzin do działania? Czy wykonywanie takiej ekspertyzy, gdy ruszają już prace na budowie, a ich zakończenie jest planowane za 16 miesięcy, przyniesie efekt oczekiwany przez mieszkańców? Tę sprawę także będziemy śledzili.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.