(…) Świętujecie dziś ważną uroczystość, świętujecie ją wśród swoich, bo to wasz dom. Są tacy którzy tego domu potrzebują, ale też tacy, którzy go całym sercem wspierają – mówił proboszcz, ks. Grzegorz Wita. Z czym wam się kojarzy dom? – spytał uczestników tej Eucharystii proboszcz Wita. Jedni mówili, że z opieką, inni, że z radością, zabawą uśmiechem, jeszcze ktoś, że z przyszłością.
Dom to miejsce skąd się wychodzi, dokąd się wraca, dla wielu tym wszystkim jest dom dziecka na Słupnej. Za te 90 lat istnienia dziś dziękujemy, świętujemy to, że dom jest i trwa 90 lat – mówi także proboszcz parafii w Brzęczkowicach.
Po mszy jej uczestnicy – pracownicy domu dziecka, wychowankowie i goście udali się na dalsze świętowanie jubileuszu do Mysłowickiego Ośrodka Kultury.
Wśród gości zaproszonych na uroczystość 90-lecia były władze miasta, przedstawicielki posłanek Ewy Kołodziej i Bożeny Borys-Szopy, przedstawiciele policji i straży miejskiej, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice, dyrektor MOSiR i wielu przyjaciół i sponsorów placówki.
Przedstawiona została krótka historia 90-lecia placówki. Historia domu dziecka zaczyna się w 1931 roku, na początku było to przytułek dla niemowląt. Mieścił się wtedy w zupełnie innym miejscu. W 1936 roku, staraniem ks. prał. Pawła Bromboszcza, powstał na Słupnej przy ul. Żeromskiego (tu mieści się do chwili obecnej) dom małego dziecka, który potem zmienił nazwę na dom dziecka. Od 15 lat jego patronem jest Święty Ojciec Pio.
Podczas uroczystości zostały wręczone wyróżnienia dla pracowników, którzy przepracowali w placówce pond 20 lat. Otrzymały je panie: Czesława Jóźwik, Grażyna Pietras, Jadwiga Sakwińska, Bożena Stec, Alicja Wrzyciel, Małgorzata Koszembar, Beata Piś, Barbara Kieromin i Irena Zemanek.
Po części oficjalnej organizatorzy zaprosili na występy artystyczne przygotowane przez wychowanków domu i uczniów Stowarzyszenia „Amadeusz”.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panią K.W wyrzucili żeby koleżanka jaśnie nam panującego mogła zbierać teraz zaszczyty. Wielkie mi obchody pięć osób na krzyż w MOK-u .Prawdziwe obchody to były 5lat temu ale żeby takie coś zorganizować to trzeba mieć i kasę i klasę a tego to tu niestety teraz nie uświadczysz.
Kris trudno mówić o przymiotach które nie występują w tym przypadku...w myśl zasady przykleiło się łajno do okrętu mówiąc płyniemy!tylko okręt tonie....
Hańba, dyr.Uniejewska 30 lat pracy ,żyje i jakoś jej nie widać, ale czego spodziewać się po kampanii buraczanej ...
Dyrektor K.W na szczeście też żyje i za 21 lat pracy dostała kopa w dupę więc o czym my mówimy
A za co ta pani co Dom dziecka od pół roku rujnuje dostała te kwiaty? O już wiem za skargę która na nią wpłynęła do rady miasta i została uznana została uznana za zasadną.Ja bym jeszcze dorzucił owacje na stojąco i występ Oddziału zamkniętego gdyby nie ty .No brawo poprostu klasa.
Tak trudno było zaprosić byłe dyrektorki? Klasy brak zarówno od tego pożal się Boże prezydenta i tej jego DIWY pracującej rzekomo jako dyrektorka. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…
Może były zaproszone tylko je pożarła
Dziwię się, że Zenek nie przygrywal podczas uroczystości. Rytmy El- presidente…
O Boze wyobraziłam sobie krasnoluda i wielko rzìć w tych ambitnych taktach, kurde w całych Mysłowicach aviomarinu braknie....
Prezydent pojawił się niczym Denis Quaid w filmie "Wybawca"a nawet cudotwórca,uzdrowiciel-gdyż wyróżnione pracownice chyba niedawno odzyskały wzrok i słuch , bo jakoś nie dostrzegały wspomnianego w marcu horroru, trwającego 21 lat(brak reakcji, przyzwolenie tez jest przestępstwem czy się mylę?). Zakład Pracy Chronionej czy namacalny cud ozdrowienia?Rzecz warta rozwagi...
Smutny personel i chłopczyk ubrany jak dziecko naprawdę z bidula i jedna gwiazda wieczoru nowa dyrektorka nosząca się dumnie jak paw te 90 lat istnienia to przecież jej zasługa .
Przytyło się coś dyrektorce na tej bidulowej posadzie pewnie dzieciom zerzyra
85 -lecie to były obchody, msza z pompą, dostojnicy kościelni, goście, Bończyk a nie ersatz w beznadziejnym wydaniu...pozbędą się dzieci i opieprza budynki , tylko PAMIETAJCIE-WSZYSTKO DLA DOBRA DZIECI!!HA HA HA...
Myślę, że Sanepid i Prokuratura powinni się zainteresować tym, że od dwóch tygodni w domu dziecka występują zachorowania na COVID-19 wśród personelu i wychowanków. Pani dyrektor to ukrywała. Dzieci chodziły do szkoły, nikt nie był zgłoszony do sanepidu, dopiero kiedy jedno z dzieci trafiło do szpitala wielka akcja a wymazywaniem, żeby mogła być kryta, że cos zrobiła. Powinna za to odpowiedzieć.
Panią K.W wyrzucili żeby koleżanka jaśnie nam panującego mogła zbierać teraz zaszczyty. Wielkie mi obchody pięć osób na krzyż w MOK-u .Prawdziwe obchody to były 5lat temu ale żeby takie coś zorganizować to trzeba mieć i kasę i klasę a tego to tu niestety teraz nie uświadczysz.
Kris trudno mówić o przymiotach które nie występują w tym przypadku...w myśl zasady przykleiło się łajno do okrętu mówiąc płyniemy!tylko okręt tonie....
Hańba, dyr.Uniejewska 30 lat pracy ,żyje i jakoś jej nie widać, ale czego spodziewać się po kampanii buraczanej ...