W dalszym ciągu trwają poszukiwania Jacka Jaworka podejrzanego o zabójstwo 17-latka i jego rodziców.
Jedną z ofiar tragedii w Borowcach mógł zostać najmłodszy 13-letni syn 44-letniego małżeństwa, na szczęście słysząc strzały schował się za kanapą, a następnie uciekł przez okno i schronił u swoich bliskich. 13-latek jest jedynym naocznym świadkiem zabójstwa. Aktualnie jest objęty opieką psychologa.
Podejrzanym o popełnieni zbrodni jest brat zamordowanego mężczyzny Jacek Jaworek. 52-letni J. Jaworek jest kawalerem, zajmował się remontami mieszkań i domów również za granicą m.in w Niemczech. Od pół roku mieszkał z bratem i jego rodziną w Borowcach w powiecie częstochowskim. Według relacji sąsiadów od momentu, kiedy się wprowadził często dochodził do kłótni i sprzeczek. Feralnego dnia z domu, w którym popełniono morderstwo najpierw było słychać krzyki, a następnie strzały.
Policja potwierdza, że zamordowane osoby zginęły od strzałów z broni palnej i ustala pochodzenie broni. Cały czas prowadzone są poszukiwania podejrzanego, w które zaangażowanych jest kilkudziesięciu policjantów m.in częstochowskiej policji i wykorzystywane są dron, śmigłowce i psy tropiące. Policyjna obława prowadzona jest w trzech województwach: śląskim, świętokrzyskim i łódzkim.
Wszystkie osoby, które mogą mieć istotne dla śledztwa informacje, znają aktualne miejsce pobytu Jacka Jaworka lub mogą pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod nr telefonu 47 858 12 55 lub nr alarmowym 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze