Festiwal zapowiedzi i obietnic mieliśmy niedawno na oficjalnym profilu urzędu miasta w mediach społecznościowych. W ciągu jednego dnia pojawiło aż 6 zapowiedzi poważnych remontów i modernizacji. Już nieraz mieliśmy podobne autopromocje, niestety z marnym skutkiem.
Pycha
Właśnie pycha ma zaszczyt zajmować pierwsze miejsce wśród siedmiu grzechów głównych. Czego jak czego, jednak pychy władzom Mysłowic w kolejnych kadencjach nigdy nie brakowało. Co i rusz nasi włodarze przechwalali się tym co będzie, choć później wychodziło z tego albo kompletne zero, albo całkowita chałtura.
Jednak ostatni poniedziałek przebił wszystko z czym mieliśmy do czynienia kiedykolwiek wcześniej:
Murckowska i Graniczna do remontu!
Parkingi przy ośrodkach rekreacyjnych – Hubertus, Park Słupna oraz Wesoła Fala zostaną przebudowane!
Ruszył przetarg na inwestycje w placówkach oświatowych!
Przed nami rewitalizacja Park Słupna!
Ogłoszono przetarg na budowę schroniska dla bezdomnych zwierząt!
Przed nami kolejna ogromna modernizacja układu drogowego w Mysłowicach!
Inflacja zapowiedzi tak się rozkręciła, że mysłowiczanie zaczęli się zastanawiać, czy z powodu blokad dróg nie będą musieli do pracy docierać helikopterem. Wszędzie wykrzykniki, „ochy” i „achy”. Tymczasem to wciąż na razie obietnice, bo do pierwszego wbicia łopaty jeszcze daleko.
Bywało kiepsko
Często sam wybór wykonawców może okazać się nie lada kłopotem, jak przy podejrzanym przetargu na wywóz odpadów z Brzezinki. A samo wykonanie może ciągnąć się jak kultowy już remont Bytomskiej w nieskończoność, bądź zawierać wiele niedoróbek jak niektóre inwestycje drogowe realizowane w ostatnich latach.
Obiecuję…
W wierszu „Obiecanki-cacanki” poeta ksiądz Jan Twardowski pisał:
Będę mądry - obiecuje,
Lecz w zeszycie przyniósł dwóje.
(…)
Być rozsądnym obiecuje,
Łyka lody i choruje.
(…)
Reperować obiecuje,
Czego dotknie to popsuje.
W naszych mysłowickich inwestycjach brakowało póki co trochę tej mądrości, rozsądku i rzetelnego reperowania. Większość z wymienionych inwestycji wydaje się niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania miasta. Place przy Słupnej, Wesołej Fali i Hubertusie przypominały bardziej kratery na księżycu niż miejsce do parkowania, a budowę schroniska obecny prezydent obiecywał jeszcze w czasach, gdy zajmował fotel miejskiego radnego. Pojawia się też pytanie, czy wystarczy środków na dobre odnowienie Parku Słupna, bo podobne inwestycje w ościennych miastach kosztowały wielokrotnie więcej.
Działać nie gadać
Bardziej Mysłowicom jest potrzebne działanie, rzetelne wykonywanie kolejnych inwestycji, niż ich ogłaszanie i odgrzewanie po raz kolejny. Warto więc najpierw zrobić, a potem dopiero się chwalić, bo nic nie jest tak irytujące jak ciągłe zapowiedzi, by na koniec nie okazało się, że znowu mamy do czynienia z chałturą i bylejakością po kosztach. Niech nasze władze zrobią sobie rachunek sumienia i nie grzeszą już pychą, a w ramach zadośćuczynienia za poprzednie grzechy niech lepiej przypilnują, by inwestycje zakończono bez poślizgów i niedoróbek. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze