Czytelnicy zgłaszają nam, że od kilku dni nie są odbierane odpady z wiaty śmietnikowej przy ul. Wojska Polskiego 5 i 5a. Powodem są prowadzone na ul. Wojska Polskiego roboty i rozkopana droga.
AKTUALIZACJA
Nasza interwencja odniosła błyskawiczny skutek. Dzisiaj po południu pracownicy ZOMM opróżnili kontenery w wiacie śmietnikowej. Śmieciarce udało się jednak podjechać na ul. Wojska Polskiego.
Do wiaty swoje odpady wrzucają mieszkańcy 10-piętrowego wieżowca przy ul. Mikołowskiej. Dojechać do niej można od strony ul. Wojska Polskiego. Ta, w ramach trwającej przebudowy ul. Armii Krajowej i przyległych, jest rozkopana. Po opadach deszczu droga dojazdowa do ul. Wojska Polskiego jest pokryta grząskim błotem (na zdjęciu skrzyżowanie ulic Wojska Polskiego i Wyspiańskiego).

Mieszkańcy mówią, że śmieci nie są odbierane od poniedziałku, 30 września. Kontenery są już przepełnione, brakuje miejsca na worki z odpadami, które z braku innej możliwości mieszkańcy rzucają na podłogę.

Według harmonogramu, ZOMM powinien był odebrać odpady zmieszane 30 września i 4 października. Następny termin przypada w poniedziałek, 7 października. 2 października miały być odebrane odpady BIO i tworzywa sztuczne.
Jak poinformował nas prezes ZOMM Paweł Kaczmarczyk, na czas remontów, które uniemożliwiają dojazd śmieciarki do wiat, miasto powinno wyznaczyć zastępcze miejsca do wyrzucania i odbioru śmieci i poinformować o tym mieszkańców. To nie pierwszy przypadek, kiedy sprawny odbiór odpadów jest niemożliwy z powodu robót drogowych - podobnie było na ul. Szymanowskiego 2-4, gdzie pracownicy ZOMM musieli przewozić śmieci z kontenerów do śmieciarki na taczkach. Prezes zapewnił, że pracownicy spółki jak najszybciej postarają się opróżnić wiatę przy ul. Wojska Polskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
znowu należą się brawa zero pomyślunku, zero koordynacji i współpracy służb DZIKI ZACHÓD
znowu należą się brawa zero pomyślunku, zero koordynacji i współpracy służb DZIKI ZACHÓD