Ustawienie znaków zakazu zatrzymywania się na ul. Mickiewicza okazało się mieć nieciekawe skutki dla mieszkańców pobliskiego osiedla. Z prośbą o zwrócenie uwagi na problem zwrócił się do nas jeden z lokatorów okolicznych budynków.
- Chodzi o parkowanie samochodów przy budynku Górnicza 5 oraz Mickiewicza 13. W godzinach dopołudniowych mieszkańcy nie mają możliwości pozostawienia swojego samochodu na parkingu. Wszystkie miejsca, które bywały wolne, są zajęte przez pracowników lub uczniów starszych klas pobliskiej szkoły średniej. - pisze pan Andrzej. - Odkąd urzędnicy ustawili na całej długości ul. Mickiewicza znaki zakazu wszyscy wjeżdżają pod bloki. Jeśli ktoś jest starszy, to czy on musi być skarany tym, aby iść 0,5 km do budynku, w dodatku z ciężkimi zakupami. Tak samo jeśli są osoby niepełnosprawne.
Sytuacja jest o tyle problematyczna, że nawet ustawienie znaku zakazu wjazdu za wyjątkiem mieszkańców nie jest możliwe do egzekwowania. Najlepszym rozwiązaniem byłby szlaban - wiemy, że zarówno spółdzielnia jak i wspólnoty stosują takie rozwiązania. Podobny problem był np. przy tzw. "ratowniku" na ul. Bytomskiej, gdzie stawali pacjenci przychodni i odwiedzający szpital. Szlabany pojawiły się też m.in. przy budynkach spółdzielczych na ul. Mikołowskiej czy ul. W. Skotnica.
- Postanowiłem się zgłosić o pomoc ponieważ ja, jako mieszkaniec mam szukać miejsca przez 30 min. Widzę, jak rano uczniowie szkoły i nauczyciele parkują w tych miejscach. Inaczej to wyglądało np. w wakacje. Szkoły nie funkcjonowały i miejsca były. W SP7 np. dyrekcja udostępniła plac szkolny na miejsca parkingowe. - wyjaśnia mieszkaniec.
Niestety problem jest dla obu stron - nie ma wystarczającej ilości miejsc parkingowych. W okolicy nawet nie ma alternatywnych miejsc, z których mogliby korzystać nauczyciele czy uczniowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo u nas tylko potrafią stawiać znaki zakazu i ograniczenia. Dlaczego nie wolno w tym miejscu stawiać aut? Komu to przeszkadza? Drogi do dupy i jeszcze zakaz postoju. Opamiętajcie się!
Bo u nas tylko potrafią stawiać znaki zakazu i ograniczenia. Dlaczego nie wolno w tym miejscu stawiać aut? Komu to przeszkadza? Drogi do dupy i jeszcze zakaz postoju. Opamiętajcie się!