Po prawie czterech latach odwiedziłem teren, na którym ma powstać nowy mysłowicki cmentarz. To było 21 maja 2021. Pierwszy raz przeszedłem się tędy 25 sierpnia 2017 roku. Wówczas stwierdziłem, że okolica w rejonie ul. Stadionowej raczej nie nadaje się pod nekropolię, chociaż jak wynika z komentarzy, także pod moim artykułem, wszystko jest w porządku.
Generalnie po ostatnich opadach prawie każdy dołek jest zalany, a z kilku punktów skarp biją źródła. Najciekawsze jest mokradło po prawej stronie szerokiej drogi leśnej. Tutaj mamy kępy traw i sitów. Kumkają też tytułowe żaby. Znaczy się zbiornik istnieje tutaj od zawsze, bo żaby to łososie słodkich wód, które w celu prokreacji wracają do miejsca urodzenia i krótkiego dzieciństwa. To daje teraz pod rozwagę zwolennikom budowy w tym miejscu nekropolii.

Więcej na ten temat w kolejnych artykułach no i fotoreportażach w Wędrówkach z Grzegorzkiem. Oczywiście w imię dziennikarskiej rzetelności odwiedzę to miejsce nie raz i ujawnię wszystkie źródła i sadzawki, szczególnie te stałe.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajny las, obok tereny gdzie są imprezy, koncerty etc. W sam raz na nekropolię. Las się wytnie, koncertów zakaże, a w woda z cmentarza skazi okolicę. Takich mamy speców od planowania co nam tak miasto urządzają !
W tym momencie pozwolę sobie dodać, że wszystkie płazy występujące w Polsce podlegają przynajmniej ochronie częściowej. Na razie nie sprawdzałem jaki to gatunki tutaj przebywają. Wpadłem tylko na chwilę, ale to mi wystarczyło. Tak czy owak odnoszę wrażenie, że kompleksowa inwentaryzacja bioróżnorodności tego miejsca i jakiś raport o oddziaływaniu tej inwestycji na środowisko będzie potrzebny. Dla ilustracji dodaję zdjęcie innej sadzawki z północnej granicy tego terenu.
W Mysłowicach tego typu praktyk się nie stosuje. Nawet duże składowiska i czy inne przedsięwzięcia mogące znacząco lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko powstają bez zbędnych formalności i urząd kłod po nogi formalnościami nie rzuca.
Fajny las, obok tereny gdzie są imprezy, koncerty etc. W sam raz na nekropolię. Las się wytnie, koncertów zakaże, a w woda z cmentarza skazi okolicę. Takich mamy speców od planowania co nam tak miasto urządzają !
W tym momencie pozwolę sobie dodać, że wszystkie płazy występujące w Polsce podlegają przynajmniej ochronie częściowej. Na razie nie sprawdzałem jaki to gatunki tutaj przebywają. Wpadłem tylko na chwilę, ale to mi wystarczyło. Tak czy owak odnoszę wrażenie, że kompleksowa inwentaryzacja bioróżnorodności tego miejsca i jakiś raport o oddziaływaniu tej inwestycji na środowisko będzie potrzebny. Dla ilustracji dodaję zdjęcie innej sadzawki z północnej granicy tego terenu.
W Mysłowicach tego typu praktyk się nie stosuje. Nawet duże składowiska i czy inne przedsięwzięcia mogące znacząco lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko powstają bez zbędnych formalności i urząd kłod po nogi formalnościami nie rzuca.