Przy kościele Mariackim przy ul. Starokościelnej ciągle trwają badania archeologiczne na dawnym cmentarzysku. Każdy dzień przynosi kolejne odkrycia – nie tylko ludzkie szczątki, ale także monety, dewocjonalia, a nawet średniowieczną ceramikę.
Przypomnijmy, że badania są prowadzone w związku z przebudową przykościelnego parkingu przy wjeździe na Rynek. Na ślady dawnego cmentarza natrafili robotnicy wykonujący remont.
W okresie od XIV wieku do 1810 roku wokół kościoła Mariackiego grzebano zmarłych. Później, po przeniesieniu ogrodzenia kościoła bliżej świątyni, w XX wieku w miejscu dzisiejszego parkingu prawdopodobnie przeprowadzona została ekshumacja szczątków. O tym, że została wykonana niestarannie, mogą świadczyć skupiska ludzkich kości.
Badaniami na mysłowickim cmentarzysku kieruje archeolog i antropolog Katarzyna Sobota-Liwoch, którą 2 lipca zapytaliśmy co nowego przyniosły badania w ciągu minionego tygodnia. Okazuje się, że ziemia na ul. Starokościelnej skrywa nie tylko kości i groby z XVI-XVII wieku, ale również cenne historycznie przedmioty.
- Mamy o wiele więcej odkrytych grobów, które są w czytelnych jamach grobowych. O dziwo – mamy więcej ujawnionych grobów, w których stwierdzone szczątki są w układzie anatomicznym, bo takich grobów jest już siedem – mówi Katarzyna Sobota-Liwoch i dodaje, że połowa odkrywanych szczątków to kości małych dzieci, najczęściej w wieku do szóstego miesiąca życia.
Ciekawostką są odkryte 1 lipca cztery fragmenty ceramiki średniowiecznej datowanej na XIV wiek. - Jeden z fragmentów ceramiki znajdował się in situ [w miejscu – red.] w jednym z grobów, ale on wcale nie przesądza i nie jest dowodem na to, że grób jest średniowieczny – wyjaśnia Katarzyna Sobota-Liwoch.
Na miejscu znalezionych zostało również około 20-30 XVII-wiecznych monet, medaliki, krzyżyki i pierścionek.
- Najwięcej było tutaj boratynek, nazywanych tak popularnie przez poszukiwaczy, natomiast boratynka jest to miedziany szeląg Jana Kazimierza. One datują się wszystkie na XVII wiek. Znaleźliśmy dużo srebrnych monet, z ciekawostek – fragment monety poznańskiej, srebrnego trzeciaka Zygmunta III Wazy, to bardzo rzadka moneta z 1605 lub 1609 roku. Znaleźliśmy też szpilki kute z miedzi lub brązu, które prawdopodobnie były elementem ubioru – dodaje pan Marcin, detektorysta, który bierze udział w badaniach archeologicznych.
Co więcej, badania ujawniły fundament XVIII-wiecznej kolumny maryjnej, która w 1903 roku została przesunięta bliżej kościoła. Przed wznowieniem prac budowlanych zabytek zostanie odpowiednio zabezpieczony – będzie zasypany czystym piaskiem i przykryty włókniną.

W porozumieniu z kapłanami z parafii św. Krzyża, która obejmuje kościół Mariacki i teren wykopalisk, szczątki z cmentarzyska, po analizie antropologicznej, zostaną wtórnie pochowane. Wszystkie zabytki trafią natomiast do Muzeum w Sosnowcu, w którym znajduje się dział archeologii, o czym zdecydował konserwator zabytków.
Badania na ul. Starokościelnej powinny potrwać jeszcze do końca tego tygodnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystkie zabytki trafią do muzeum w Sosnowcu....no, super. Dlaczego nie do naszego. To po co u nas jest Muzeum Miasta
Skoro my nie mamy działu archeologii (wiadomo, że to pewnie trzeba mieć warunki do konserwacji, pracownie itp.) to może jednak lepszym wyborem byłoby Muzeum Śląskie.....
Teren dzisiejszego Sosnowca wówczas należał do parafii mysłowickiej. Zarówno szczątki jak i znajdowane przedmioty mogły należeć zarówno do mieszkańca Mysłowic jak i do mieszkańca tamtejszego terenu. Owszem najlepiej gdyby zostały w Mysłowicach no ale skoro nasze muzeum nie ma możliwości do ich przetrzymywania.
Pyt1. W MM są prezentowane zabytki wykopane w czasie remontu rynku z przyległymi ulicami - dlaczego, po konserwacji, nie można sprowadzić zabytków do Mysłowic? Pyt 2. Gdzie jest jakakolwiek reakcja Muzeum Mysłowic w mediach na te, bądź co bądź ważne wydarzenie? Pyt 3 Gdzie jest reakcja władz miasta i podejmowane decyzje? Rozmowy np. z konserwatorem etc. Jak wiadomo, w tym mieście wszyscy mają wszystko w d... byleby kasa na 1go się zgadzała. To jedno, a brak jakiejkolwiek merytoryki to dwa.
A widziałeś jakiekolwiek "zabytki" z tego miejsca? Ile tego dokładnie jest albo było i czy w ogóle było? Bo skoro nikt znaczący o tym nie wspomniał to znaczy, że to wyssane z palca? Albo ktoś się już łupem podzielił... Oni dokumentują zdjęciami nie to, co powinni... w tym durnym świecie robią zdjęcia urzędasom jak siedzą przy stole... I udają, że myślą.. gdyby jeszcze ich myśli zostały zamienione w słowa... Ale nie... siedzą tylko przy stole hah
Wczesniejsza Ekshumacja była przeprowadzona niestarannie? A czy w ogóle była? A teraz będzie inaczej? Przecież ludzkich kości tam będzie wciąż pełno. Za parę wieków gdy nas już nie będzie będą znowu kopać i się zdziwią. Kości oddać do utylizacji, po co to grzebać ponownie? I znów miejsce zajmować? Chyba, ze ktoś opłacał im miejscówkę przez te lata....
Kościół zaprosi zainteresowanych, pod warunkiem że będą majętni lub będą to dzieci
Wszystkie zabytki trafią do muzeum w Sosnowcu....no, super. Dlaczego nie do naszego. To po co u nas jest Muzeum Miasta
Skoro my nie mamy działu archeologii (wiadomo, że to pewnie trzeba mieć warunki do konserwacji, pracownie itp.) to może jednak lepszym wyborem byłoby Muzeum Śląskie.....
Teren dzisiejszego Sosnowca wówczas należał do parafii mysłowickiej. Zarówno szczątki jak i znajdowane przedmioty mogły należeć zarówno do mieszkańca Mysłowic jak i do mieszkańca tamtejszego terenu. Owszem najlepiej gdyby zostały w Mysłowicach no ale skoro nasze muzeum nie ma możliwości do ich przetrzymywania.