Martwi mnie obecna zapaść miasta. Czasem zastanawiam się, czy moje oko nie spogląda na finanse Mysłowic nadto stronniczo. Słucham ludzi o różnych punktach widzenia, aby zyskać szerszy ogląd. Są nawet tacy, którzy przewidzieli finansową przyszłość Mysłowic już dawno, dawno temu.
Na łopatkach
W czasie wywiadu w kandydatem na prezydenta Tychów Maciejem Gramatyką w Radiu „Piekary”, redaktor Marcin Zasada stwierdził bez zbędnych ogródek, że „Mysłowice leżą na finansowych łopatkach” i przestrzegał swojego gościa przed naszym losem.
Portal slazag.pl piórem Michała Wrońskiego oznajmił, że przyszłoroczny budżet Mysłowic przypomina „finansową smutę”. Zdaniem Wrońskiego nie możemy sobie pozwolić na „karnawał”, choć miejskimi wydatkami zajmie się RIO, czyli Regionalna Izba Obrachunkowa. Ta instytucja zetnie wszystko, poza tym co obowiązkowo musimy zapłacić.
Z kolei Przemysław Jedlecki z regionalnej „Wyborczej” pisze, że Mysłowice toną, że pogrążyło nas to, że zamiast wypracowywać własny dochód, opieraliśmy się na dotacjach poprzedniego rządu. Pomimo szumnych zapowiedzi prezydenta Wójtowicza i jego fotogenicznego zastępcy Targosia szuramy o finansowe dno, a władze miasta kompletnie nie mają pomysłu jak wyjść z klinczu.
Banerowe czarowanie
Pomysłem władz miasta na zaradzenie katastrofie budżetowej mają być kolejne banery wmawiające mieszkańcom w jaką krainę bogactwa przemieniły się w ostatnich latach Mysłowice. Oczywiście całą tą ściemę okrasza buzia prezydenta, by mieszkańcy „wiedzieli na kogo głosować” za dwa miesiące. Pewnie działa to na niektórych zwolenników obecnego prezydenta. To ta niewielka grupa, która nie została zablokowana na jego portalach i powtarza niczym trener Jarząbek z „Misia” – „łubudubu, łubudu, łubudubu, niech nam żyje Darek, najlepszy prezydent w dziejach miasta”. Czy to koszmarny żart? Jednak wieloletnia tresura portali Wójtowicza zrobiła swoje.
Wróżby w punkt
Co jednak z pozostałymi mieszkańcami Mysłowic? Odsyłam ich to tego… co pisał Dariusz Wójtowicz i jego współpracownicy jeszcze za kadencji poprzedniego włodarza. A cytować ich wywody można w nieskończoność – „prezydent Mysłowic Edward Lasok zaprosił na salę obrad radnych miejskich, aby przekonać ich do zaciągnięcia kolejnego zobowiązania, tym razem o wartości 20 milionów złotych”, „radni postawili się Lasokowi i nie chcieli głosować emisji obligacji oraz zrolowania rat kredytowych”, „wiele osób chce drukować plakaty z wizerunkiem radnych, którzy z Lasokiem zadłużają Mysłowice na potęgę”, „Argumenty, którymi posługiwał się prezydent były co najmniej niedorzeczne. W dyskusji o miejskim życiu na kredyt frekwencja była marna”, „Coraz mniej osób daje się nabierać na kłamstwa i półprawdy prezydenta”, „Już w grudniu radni posiadający wiedzę o finansach sygnalizowali, że budżet to bubel i fikcja finansowa”, „nadal są w Mysłowicach radni, którzy chcą podnieść rękę i dobić finansowo miejski budżet, tylko po to, aby nie stracić w oczach Lasoka. Drobne interesiki, zatrudnienie i układy polityczno towarzyskie są dla nich ważniejsze!”, „Afery, prokuratorskie śledztwa, prywata, brak pieniędzy w budżecie, kredyty i widmo plajty”, „Pan Lasok zachowuje się jakby nadal żył w poprzednim systemie, gdy można było drukować pieniądze w nieskończoność”. Wróżbita Darek?
Brzmi jak ponury żart. Wystarczy podmienić nazwisko „Lasok” na „Wójtowicz”. Łysy Wernyhora przewidział kropka w kropkę tragiczny los finansów Mysłowic, z tą różnicą, że długi są większe, jeszcze mniej radnych ufa prezydentowi, o kolejnych zarzutach prokuratury słyszymy nieustannie, zajmuje się nami RIO, a na ulicach faktycznie pojawiły się banery wychwalające zadłużających. Jako mieszkańcy musimy zrobić wszystko, aby historia przestała się powtarzać i przerwijmy ten niedorzeczny ciąg zdarzeń. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj znawcy tarota już w2020r rzekli ze czas na wolności łysego jest policzony a i upadek sromotny...
A ja nadal czekam
Towot zorganizuj na powitanie...
Skoro Wójtowicz wyhodował sobie wyznawców, wyhodujemy mu też przeciwników. Na południu Mysłowic brakuje lidera, który pociągnie ta część miasta. Południe myśli inaczej, południe widzi, że prezydent to kpina i miasto cierpi. Tu ludzie wypracowują potężne pieniądze i środki do mysłowickiego budżetu. I południe miasta oczekuje zainteresowania, którego ze strony miasta brak. O ile północ to biedniejsze rejony, gdzie do szczęścia potrzebny jest śląski bard piosenek disco polo śpiewający w parku o tyle południe ma trochę większe ambicje. Jest tu też potężny i niezagospodarowany potencjał. Czy jest ktoś w stanie rozruszać, pobudzić maszynę, która rozjedzie el presidento? Oby! Czasu zostało mało, a wybranie Wójtowicza na kolejnych 5 lat będzie się wiązać z pogłębiającym się stanem agoni. Wróci temat podziału miasta.
Ależ bardzo mocno w punkt!
Pana komentarz jest nie na miejscu. Obrażając mieszkańców z północnej części Mysłowic ,pokazuje Pan brak szacunku dla innych ludzi. Ja również mieszkam w południowej części i nigdy nie przyszłoby mi do głowy,aby w taki sposób pisać o ludziach z innych dzielnic. Mysłowice to miasto , które tworzą wszyscy mieszkańcy a nie pojedyńcze jednostki, które tak jak Pan potrafią tylko narzekać i uważać Siebie za lepszego od innych.
Też nie podana mi się komentarz dzielący mieszkańców na plebs i tych lepszych, mieszkam na południu, ale nie uważam, żebym była lepsza i zasługiwała na więcej. Wiele lat mieszkałam w Szopienicach, które były przez władze Katowic zaniedbywane i pomijane, bo ważniejsi byli wyborcy z południa. Mysłowicom potrzebny jest odważny włodarz, który będzie konsekwentnie wyprowadzał miasto z wieloletniej pogłębiającej się ruiny bezprawia i kolesiostwa w miejskich instytucjach
Mieszkam w północnej części miasta i chociaż z przykrością, to muszę się zgodzić z treścią głównego postu. Codziennie spotykam się z bezmyślnym wandalizmem, brudem, śmieciami. Moi sąsiedzi mimo, widocznych na co dzień dziur w chodnikach i drogach są bezkrytyczni w ocenie prezydenta. To dla nich są organizowane pozornie "darmowe"imprezy , częstowanie "bezpłatnymi" posiłkami i wydaje im się, że miasto żyje i rozwija się. Nie interesują się sesjami, sytuacją miasta, tylko wierzą bezkrytycznie w słowa prezydenta " na lajfie" i w mediach społecznościowych. Przedtem nie głosowali, ale w poprzednich wyborach- odpowiednio zmotywowani -grillem, watą cukrowa, ogórkami"i fajnym kolegą Darkiem- wzięli udział i go wybrali. Niektórzy nadal są nim oczarowani, niektórzy przeżyli zawód, bo z przedwyborczych personalnych obietnic nic nie zyskali. Jak będzie teraz- trudno powiedzieć, ale jeszcze jedna kadencja i tego miasta nic już nie uratuje!
Wspomniane już banery jego hańby
Wciąż wiele osób jest ślepo zapatrzonych w Pana Prezydenta i jego ekipę. Żadne argumenty nie docierają. Jak można być takim ślepym i nie widzieć, że jesteśmy na równi pochyłej?
Nikt nie jest ślepy ! Osoby,które od zawsze były przeciwko P.Prezydentowi widzą tylko zadłużone miasto i rozsiewają agresywny hejt obrażając ludzi ,którzy nie myślą tak jak oni. Są również osoby ,które widzą zadłużenie,jak również pozytywne zmiany,które zachodzą w naszym mieście i nie obrażają innych,pomimo różnicy zdań.!
Dość judzenia. Zapaścią są artykuły pani zza wody. Czas wracać do JawoRZnia kobieto, włożyć papcie, przykryć pledem i na fotel
Darek Darek skończ już
Odnośnie dzielnic południowych, to właśnie ta część jako liczba okolo 20tyś mieszkańców 70tyś Mysłowic wpłaca ponad 45% pieniędzy do budżetu tego miasta, a czy tutaj coś się dzieje ? Hmm.. czy tutaj jest kanalizacja, drogi, sprawna szkoła? Hmm... Mam nadzieję, że dojdzie do referendum oderwania dzielnic południowych miasta Mysł i przyłączenia ich do Katowic. Tam ktoś ma pomysł na zarządzanie wszystkimi procesami miejskimi. Tam coś się dzieje, tam ludzie korzystają z infrastruktury miejskiej. Co do radnych dzielnic południowych, tak są, ale ich nie ma...
W każdym innym mieście są problemy,tylko my tego nie widzimy, ponieważ głównie skupiamy sie na naszych Mysłowicach. Oddzielenie dzielnic południowych i przyłączenie do Katowic ? Serio ? Nigdy w życiu !!! Południowe dzielnice to są Mysłowice i nikt tego nie zmieni. Zamiast tylko narzekać, proponuję pomyśleć i znaleźć pozytywne strony naszego miasta,bo jest ich sporo...
O czym panstwo piszecie, czy ktoś logocznie myślący o przyszłości uważa że katowice od tak wyciągna pieniądze i będą inwestowały w nowa dzielnice po przyłączeniu Mysłowic? Jesteście w błędzie, taki proces trwa. Trzeba teraz 7 kwietnia zmobilizować wszystkich madrych ludzi , by właściwie zagłosowali na nowego mądrego prezydenta i radnych którym się chce. Takich ludzi mamy w naszym mieście, mimo ze obecny prezydent w to nie wierzy. Obecny prezydent niczego dobrego nie wniósł w rozwój miasta. Inwestycje , którymi się chwali to inwestycje które musiał dokończyć po poprzedniej kadencji lasokowej. Torowisko mu się nie udało, wywóz śmieci za grube miliony też się nie udało, zniszczył kadrę pracowników samorzadowych. Czego nie dotknął to zniszczył. Ulice dziurawe, rozkopane, brudne, Nie pozyskujemy pieniędzy na remonty mieszkań, czyli mieszkalnictwo leży bo mzgk niewydolne, woda najdroższa w kraju, a zomm odśnieża tylko parking przy UM , zamiast całe miasto. Żadne służby nie działają tak jak powinny, do czego zostały powołane. Kluczowe stanowiska w mieście zajmują osoby które nie są związane emocjonalnie z myslowicami , nie znają ulic i specyfiki miasta. Przychodza do pracy tylko po pieniadze.
Jest coś z czego Pan jest zadowolony? Komentarz,pokazuje ogromną frustrację z Pana strony, która wywołuje silnie negatywne emocje, gniew, agresję przeciwko większości ludzi w Mysłowicach. Polecam poszukać pozytywów w naszym mieście ,jest ich sporo...
Haror, Hator, Hator :) jedyne co dostałem od miasta to podwyżki i czujnik czasu Wiec jest czadowo !!!! Znikaj już mały człowieczku do sosnowca
Proponuję oglądać sesje rady miasta.Widać kto przeszkadza najbardziej.Nikt tyle nie zrobił dla naszego miasta jak prezydent Dariusz Wojtowicz.Brawo Prezydencie!
Idź już spać, albo się pakuj do msmrs a najlepiej cis na wschód że swoją gościnna panienka...
Oglądam sesje praktycznie zawsze i tego prezydenta tam albo nie ma, albo po studenckim kwadransie się pakuje i wychodzi. Ostatnio trochę dłużej się zasiedział, bo miał interes. Kasa, kasa, kasa...ktorej i tak nie dostał więc pewnie żaluje, że siedział do ostatniej lekcji. Przecież to jest kpina. Brak szacunku do miasta, do rady, do mieszkańców, do osób będących na sesji i chyba przede wszystkim do historii tego miasta, która jest piękna, bogata i niezwykle ciekawa. Dobrze, że się pojawiły jakieś reakcje i dyskusja na mój ostatni wpis. To znaczy, że są mieszkańcy, którzy mają własne zdanie, a nie są ciemną masą czekająca na darmową watę cukrową. Kwestia włączenia do Katowic być może zostanie już wkrótce rozwiązana szybciej niż się to wszystkim wydaje. Coraz śmielej mówi się o planach utworzenia mega miasta pod szyldem metropolii składającego się z kilkudziesięciu miast i gmin. Do wyborów trwa sondażowanie nastrojów i najprawdopodobniej już po nowym rozdaniu temat bardzo mocno rozwinie skrzydła. Pozbędziemy się wtedy być może prezydenta lub jego rola zostanie ograniczona do funkcji reprezentatywnych lub będzie baaardzo mocno ograniczona. Decyzje będą zapadać centralnie. Na dłuższą metę takie rozwiązanie budzi naprawdę wiele pytań. Jest masa niewiadomych. Ale w tak krytycznej sytuacji w jakiej znajdują się Mysłowice - takie rozwiązanie może być po prostu ratunkiem dla tego miasta. A co do tego czy północ miasta jest taka super - nie ma co polemizować. Słabo zagęszczone południe pracuje na północ. A efektu nie widać ani u góry, ani na dole. Odłączenie się od północy to sytuacja win-win. Południe może zyskać na infrastrukturze, traktowaniu, zyskując konkretne narzędzia przyłączając się np do powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Jest gwarant, że o interesy południa zadbają ludzie kompetentni. Północ zyska na tym, że pozbędzie się upierdliwych ludzi z południa, którzy widzą na codzień nieco więcej i nie wmawiają dzieciom, że ten syropek jest pyszny. Nie. Nie jest. Jest gorzki, brudny i stary.
Darku zjedz Snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyc
Do "!" To wszystko to obserwacje mieszkańca myslowic, a pan/pani to pewnie wyznawca naszego prezydenta. Moze frustracja ze ostatnie 5 lat to cofanie sie w rozwoju naszego miasta i upadek finansowy, nic pozytywnego się nie wydarzyło poza różnymi festynami. To może jakieś fakty dobroci stworzonych przez ostatnie 5 lat przez głowę miasta.
Ciekawi mnie czy ktos jeszcze w ogóle ufa Dariuszowi po tych wszystkich aferach i tym co zrobił z miastem.
Darek jedyne co umie robić to niszczyć miasto i uczestniczyć w aferach, nie wiem czy takiego prezydenta potrzebują Mysłowice.
Oj znawcy tarota już w2020r rzekli ze czas na wolności łysego jest policzony a i upadek sromotny...
A ja nadal czekam
Towot zorganizuj na powitanie...