Co roku w ostatnią niedzielę stycznia mysłowickie stowarzyszenia i mieszańcy uroczyście upamiętniali ofiary Tragedii Górnośląskiej. W powodu sytuacji epidemiologicznej obchody na mysłowickiej Promenadzie i Cmentarzu Leśnym w Wesołej nie odbyły się. Działacze proszą jednak o pamięć o tamtych wydarzeniach.
- Jako organizatorzy dotychczasowych uroczystości wystosowaliśmy apel do władz samorządowych naszego miasta, śląskich organizacji regionalistycznych i parlamentarzystów, żeby jednak i w tym roku nie zapomnieli o mysłowickich miejscach kaźni. Żywimy głęboką nadzieję, że pod koniec stycznia znajdą oni czas, by uczcić ofiary Tragedii Górnośląskiej 1945 roku, jak i nazistowskiego totalitaryzmu. Wizyta na Promenadzie i na Cmentarzu Leśnym będzie wyrazem pamięci, stanowiącej fundament tożsamości, ale również naszym głosem sprzeciwu wobec wszelkich przejawów nienawiści, nietolerancji i niesprawiedliwości, które doprowadziły do powstania zbrodniczych ideologii i nastania czasów terroru – mówi Mirella Dąbek ze stowarzyszenia Ślonsko Ferajna.
Dzień Pamięci Tragedii Górnośląskiej jest obchodzony od 2010 roku w ostatnią niedzielę stycznia. Mysłowice mocno wpisują się w historię tragicznych wydarzeń 1945 r. związanych z masową wywózką ludności śląskiej do ZSRR i powstaniem obozów pracy przymusowej na Górnym Śląsku. W latach 1945-46 na Promenadzie istniał obóz pracy, w którym zmarło co najmniej 2281 osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze