Od 14 kwietnia do 14 maja w Mysłowicach potrwa obowiązkowa akcja deratyzacji. Miasto przypomina: właściciele i zarządcy nieruchomości muszą zadbać o odszczurzanie na własny koszt – i to zgodnie z określonymi zasadami.
Już w połowie kwietnia w Mysłowicach rozpocznie się coroczna akcja walki z gryzoniami. Obowiązek dotyczy szerokiej grupy osób – od właścicieli nieruchomości, przez wspólnoty i firmy, aż po wszystkich zarządzających budynkami czy terenami.
Każdy z nich musi przeprowadzić deratyzację we własnym zakresie albo zlecić ją wyspecjalizowanej firmie. To po ich stronie leży zarówno wyłożenie trutek, jak i ich późniejsze usunięcie.
Zanim jednak zacznie się akcja, trzeba odpowiednio przygotować teren. Chodzi przede wszystkim o uprzątnięcie śmieci i wszelkich odpadów, które mogą stanowić pożywienie dla gryzoni. Bez tego deratyzacja może okazać się nieskuteczna.
Podczas wykładania trutek trzeba zachować szczególną ostrożność. Miejsca, w których się znajdują, muszą być wyraźnie oznaczone ostrzeżeniem „Uwaga! Trucizna” i regularnie kontrolowane. Ważne jest też zabezpieczenie ludzi i zwierząt – szczególnie dzieci, które powinny być poinformowane o zagrożeniu.
Po zakończeniu akcji trutki należy usunąć. Jeśli jednak gryzonie nadal będą aktywne, trzeba kontynuować ich wykładanie aż do momentu, gdy przestaną być zjadane.
Miasto zwraca też uwagę na szybkie usuwanie padłych gryzoni – powinno to nastąpić maksymalnie w ciągu dwóch godzin od ich znalezienia.
Przebieg deratyzacji będzie kontrolowany przez urzędników oraz Straż Miejską. W razie kontroli trzeba będzie pokazać dowód zakupu trutek albo potwierdzenie zlecenia usługi firmie deratyzacyjnej.
Niewykonanie obowiązku może skończyć się mandatem – przepisy przewidują w takich przypadkach odpowiedzialność za wykroczenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze