Grzegorz Sztymala, kolekcjoner w Pawłowic koło Żor, prezentuje w muzeum część swoich bogatych zbiorów. Na wystawie zobaczyć można szopki polskie, góralskie, włoskie, większą część ekspozycji stanowią szopki afrykańskie wykonane z gliny i drewna hebanowego, są również szopki z mosiądzu.
Afrykańska kolekcja szopek Grzegorza Sztymali została pokazana w Mysłowicach w całości. Jest ich ponad 20, są odmienne w stylu od znanych nam polskich szopek, kolorowych i bogatych. Nie wszystkie szopki to oryginały z Czarnego Lądu, niektóre z nich to repliki wykonane przez autora wystawy i nieżyjącego już jego przyjaciela Leona Kampkę, z którego zbiorów pochodzi też kilka eksponatów prezentowanych w muzeum.
Nie zawsze można zdobyć dla siebie oryginał, kopiowanie takiej szopki jest interesujące, ale bardzo pracochłonne – wyjaśnił Grzegorz Sztymala.
Na wystawie nie zabrakło też szopki mysłowickiej ze zbiorów muzeum, która została wykonana ponad 100 lat temu przez Wojciecha Bożka z Krasów. Jego dziełem jest również drewniany, bogato zdobiony ołtarz na Boże Ciało, który także znajduje się w zbiorach Muzeum Miasta Mysłowice. Jeszcze parę lat temu można go było zobaczyć na Morgach, jako jeden z czterech ołtarzy, teraz wzbogacił muzealną kolekcję.
Wystawę szopek można oglądać w Muzeum Miasta Mysłowice do stycznia.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mysłowice to jedna wielka szopka i nie trzeba iść do muzeum
No sztajger , zamiast zobaczyć coś ciekawego lepiej idź na piwo do baru . Wypij zdrowie organizatorów i wystawiającego .
Mysłowice to jedna wielka szopka i nie trzeba iść do muzeum
No sztajger , zamiast zobaczyć coś ciekawego lepiej idź na piwo do baru . Wypij zdrowie organizatorów i wystawiającego .