Reklama

Uważajcie na wilka w owczej skórze

11/02/2024 09:33

Wybory samorządowe tuż, tuż, a tu wciąż cisza jak makiem zasiał. No a w najbliższy poniedziałek kończy się termin zgłaszania komitetów wyborczych. Kilkanaście osób wchodzących w ich skład, to już jakaś podpowiedź. Na razie tylko jakieś nieoficjalne przecieki – kto z kim, na jakich miejscach, tylko… no właśnie. W publicznej przestrzeni są deklaracje jedynie na start kandydatów na prezydenta miasta. Naliczyłam ich na razie czterech.

Oficjalne deklaracje złożyło już trzech kandydatów: Robert Patałąg i Dariusz Wójtowicz, który utrzymuje, że wystartuje, bo… proszą go o to jego wyborcy. Od wtorku oficjalnie start Doroty Koniecznej- Simeli potwierdziła Platforma Obywatelska. Tymczasem w skrzynkach mysłowiczan już znajdują się urzędowe gazetki produkowane za miejskie pieniądze, w których jest cały przegląd „osiągnięć” Wójtowicza, wypisanych przez jego kolegę — naczelnego pisma.

Pod pozorem podsumowania kadencji, gazetka stała się okazją do wydania pierwszych kampanijnych materiałów wyborczych. W ub. roku za takie miesięczne wydania zapłaciliśmy łącznie ponad 100 tys. zł. A według deklaracji Wójtowicza – kandydata na prezydenta – chwalenie się sukcesami miało odbywać się za jego prywatną kasę, na prywatnych bilbordach.

Reklama

No cóż, to właśnie taki kandydat. Mówi jedno, czyni drugie. Przykłady? Proszę.

Deklarował rzetelność wywozu brzezińskich odpadów, a teraz prokuratura stawia zarzuty o milionowe straty dla miasta i sprawdza powiązania wykonawcy przetargu z Wójtowiczem oraz cel jego spotkań w wybranej w przetargu firmie przed podpisaniem umów, co wyszło na jaw.

Przygotował budżet z merytorycznymi błędami, które wytknęło mu RIO i nie dopuściło do jego uchwalenia. Zwołał więc dwie sesje nadzwyczajne, twierdząc, że zmienił budżet wg zaleceń RIO i wytycznych radnych. Niestety, nic podobnego nie miało miejsca i teraz budżet przygotuje nam RIO.

Reklama

Opowiada, że zadbał o pieniądze na inwestycje, dzięki którym miasto wypiękniało. Tymczasem kasę dał rząd – jak wszystkim gminom – a on, by zrealizować część zadań, zadłużył miasto, bo nie potrafił zadbać o kasę na wkład własny. Podobne przykłady rozmijania się obietnic z faktami można by mnożyć.

No, ale tak naprawdę nie o to mi chodzi. Te wybory są bodaj najważniejsze dla naszego miasta, bo miasto jest bankrutem. I, jak nigdy wcześniej, potrzebne nam są rozumne, merytorycznie przygotowane do zarządzania nim władze. Nie tylko prezydent miasta, ale i mądra ekipa radnych, którzy będą ponad podziałami potrafili najpierw przedyskutować, a potem z żelazną konsekwencją realizować plan naprawy miasta i zaplanowany rozwój. Zatem wołam: Wszystkie mądre głowy i ręce na pokład!

Reklama

Tymczasem taki stan finansów i pierwszy rok pod „zarządem” RIO nie dla każdego jest zachętą. Tym bardziej że wyborcy mają krótką pamięć. Chętnie słuchają obietnic, mimo uszu puszczają konieczne trudne decyzje, a potem wybrzydzają, w zasadzie już po… przysłowiowych 100 dniach.

Tym bardziej potrzeba nam rozsądku, mądrości i cierpliwości. Dlaczego o tym piszę? Bo do 4 marca trzeba zgłosić kandydatów na prezydenta, a do 14 marca komplet kandydatów na radnych, na jaki stać dany komitet. To co najmniej 7 czy nawet 9 nazwisk potencjalnych radnych na danej liście. Razem jakieś kilkadziesiąt w mieście. Razem i dużo, i mało. Mam świadomość, że wybranie 23 ludzi, którzy z uwagą chcieliby zabrać się do mozolnej pracy i nieraz stają się obiektem hejtu, nie jest łatwe.

Reklama

Na przysłowiowego pstryka zbierają skład rady ci wodzowie — prezydenci, którzy idą do władzy dla samej władzy, bo np. fajnie być znanym. Myślę tak, bo jestem przerażona sposobem myślenia o mieście obecnego prezydenta oraz mając na względzie aktywność radnych z jego listy w ważnych sprawach miasta. Skutek?

Bankructwo w kasie, brak wkładu na dotowane inwestycje i zmarnowane rządowe pieniądze. Rosnące długi za transport publiczny czy wynagrodzenia w oświacie i innych miejskich jednostkach. O zrujnowanej kadrze urzędniczej nawet nie wspominam, pomna ostatniej nominacji Małgorzaty Słoniny na dyrektora MZOPO. Tymczasem nieuzasadniony optymizm obecnego prezydenta przy budowaniu budżetu na ten rok ze 100 mln zobowiązań do uregulowania przez nasze dzieci i wnuki to brak odpowiedzialności, no i kompetencji do gospodarowania publicznym groszem. To wszystko jeden wielki dramat.

Reklama

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Smutek - niezalogowany 2024-02-11 12:45:07

    Żal dzieci :( i właśnie tego bezdzietny człowiek nigdy nie zrozumie i będzie dojeżdżał miasto (a tak naprawdę nasze dzieci i nas) kolejnymi kredytami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Andrzej - niezalogowany 2024-02-11 20:06:27

    Donald z Platformą tak płakał nad zadłużeniem przez PiS, że jak zaczął rządzić to zrobił największy deficyt czyli zadłużenie i nikt już nie płacze o naszych wnukach.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2024-02-11 14:25:25

    Miasto bankrutem ,winny prezydent.Oczywiście,ale miał pomocników,i to są również ci którzy już czekają na kolejne zwycięstwo.Bez ich głosu na tak,przyzwolenia na zaciąganie kolejnych kredytów,obligacji i innych obciążeń nie doszło by do tego,a jeśli nawet to przy wyraźnym sprzeciwie radnych.Osobiście ,jeśli nie pojawia się nowe osoby mogące odpowiedzialnie dbać o miasto i jego finanse ,to nie będę głosować.Warto żeby radni zrobili rachunek sumienia bo nie chce głosować na partie tylko na konkretne osoby.Kandydatka na prezydenta dająca nadzieje,ale z kim będzie budować klub to się okaże.Potrzeba nowych kadr,czy będą?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości