Mysłowickie Towarzystwo Historyczne im. Jacoba Lustiga i Time Group Polska upamiętnią historyczny fakt istnienia w Mysłowicach synagogi.
5 września na Placu Wolności odbędzie się uroczyste odsłonięcie tablic historycznych poświęconych synagodze, która w latach 1895-1939 stanowiła o prawdziwym kolorycie i bogactwie kulturowym, a także architektonicznym miasta Mysłowice.

Mysłowickie Towarzystwo Historyczne im. Jacoba Lustiga i Time Group Polska organizują krótkie upamiętnienie tej fascynującej budowli i jej dawnych gospodarzy, połączone z historycznym wprowadzeniem.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kształt okna na nowym budynku nie jest przypadkowy. Umówiłem się z p. Arkadiuszem Hołdą, gdy kupował od nas działkę po synagodze, że umieści na nowym budynku akcent żydowski. Uzgodniłem , że miasto ufunduje w tym oknie, w kształcie macewy, stosowny witraż lub malowidło upamiętniające synagogę. Pan Arkadiusz się wywiązał - okno jest, można robić. Miały być jeszcze tuż nad wejściem dwie Tablice Mojżeszowe, ale je chyba "zastyropianowano" (?)
Pamięć oczywiście jest bardzo ważna i miło, że pan eksprezydent w ogóle o tym swego czasu pomyślał, jednakowoż - choć mógł on nie zwracać uwagi na kwestie estetyczne, czemu zresztą dał dobitny wyraz, fundując miastu rurapark na wieki wieków amen oraz równie potworny pomnik Mysława-Posejdona-Chrzciciela na rynku - warto zachowywać umiar i szacunek dla innych. Budynek stojący dziś przy Placu Wolności 2 nie jest obiektem sakralnym, co nie znaczy, że nie należy postępować z wyczuciem. Umieszczanie wspomnianych wyżej symboli może narażać podejmującego takie działania na śmieszność, a można i zaryzykować tezę, że byłaby to swego rodzaju profanację, na co zresztą zwracali kiedyś uwagę przedstawiciele gminy żydowskiej. Powracając jednak na grząski dla pana eksprezydenta grunt estetyki, wydaje się, że byłoby to również rozwiązanie dość kiczowate, a chyba już wystarczy podobnych tworów w zaprawdę udręczonym parapięknem mieście. Choć, jak głosi powiedzenie: nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.
Kształt okna na nowym budynku nie jest przypadkowy. Umówiłem się z p. Arkadiuszem Hołdą, gdy kupował od nas działkę po synagodze, że umieści na nowym budynku akcent żydowski. Uzgodniłem , że miasto ufunduje w tym oknie, w kształcie macewy, stosowny witraż lub malowidło upamiętniające synagogę. Pan Arkadiusz się wywiązał - okno jest, można robić. Miały być jeszcze tuż nad wejściem dwie Tablice Mojżeszowe, ale je chyba "zastyropianowano" (?)
Pamięć oczywiście jest bardzo ważna i miło, że pan eksprezydent w ogóle o tym swego czasu pomyślał, jednakowoż - choć mógł on nie zwracać uwagi na kwestie estetyczne, czemu zresztą dał dobitny wyraz, fundując miastu rurapark na wieki wieków amen oraz równie potworny pomnik Mysława-Posejdona-Chrzciciela na rynku - warto zachowywać umiar i szacunek dla innych. Budynek stojący dziś przy Placu Wolności 2 nie jest obiektem sakralnym, co nie znaczy, że nie należy postępować z wyczuciem. Umieszczanie wspomnianych wyżej symboli może narażać podejmującego takie działania na śmieszność, a można i zaryzykować tezę, że byłaby to swego rodzaju profanację, na co zresztą zwracali kiedyś uwagę przedstawiciele gminy żydowskiej. Powracając jednak na grząski dla pana eksprezydenta grunt estetyki, wydaje się, że byłoby to również rozwiązanie dość kiczowate, a chyba już wystarczy podobnych tworów w zaprawdę udręczonym parapięknem mieście. Choć, jak głosi powiedzenie: nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.