Mieszkaniec dzielnicy Krasowy do naszej redakcji list, w którym apeluje o pilne działania na ul. Kościelniaka. Choć od lat mówi się tam głównie o problemach z odwodnieniem i odkładanym remoncie, autor listu zwraca uwagę na coś, co – jego zdaniem – nie może czekać: bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów i dzieci. Przypomina o potrąceniu dziecka w 2025 roku i przekonuje, że uspokojenie ruchu oraz poprawa bezpieczeństwa są możliwe do wprowadzenia już teraz, niezależnie od kosztownego i długotrwałego projektu odwodnienia.
Piszę jako mieszkaniec Krasów w sprawie ulicy Kościelniaka. Tym razem - nie chodzi o odwodnienie (choć też go potrzebujemy). Temat bezpieczeństwa.
Wielokrotnie poruszaliście Państwo temat stanu tej drogi, problemów z odwodnieniem i długotrwałych procedur związanych z projektem retencji i jako mieszkaniec jestem wdzięczny za zainteresowanie tym tematem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na inny ważny aspekt - bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów i dzieci, który można rozwiązać już dziś, bez czekania na projekt odwodnienia.
W 2025 roku na ul. Kościelniaka doszło do potrącenia dziecka. To nie jest abstrakcyjne zagrożenie - to fakt. Obawiam się, że jeśli nic się nie zmieni, nie będzie to ostatni taki incydent. Niejednokrotnie zdarza mi się, jadąc tą ulicą, że ktoś siedzi mi na zderzaku, tylko po to, żeby 200 metrów dalej zjechać do domu. Pomijając już kulturę zachowania wobec sąsiadów - ile dzięki temu zaoszczędził? Pół minuty? Tak samo, niektórzy najchętniej złożyliby lusterko o pieszego idącego poboczem mimo że droga jest na tyle szeroka, że można pieszych minąć nie tylko przepisowo, ale też komfortowo.
Ulica Kościelniaka przeszła w ostatnich latach ogromną transformację. Ze względu na wzrost liczby mieszkańców, a jest to trend, który nadal trwa, oraz na bliskość lasu, paczkomatu, sklepu oraz brak alternatywnych tras spacerowych (boczne uliczki to często już tylko dojazdy do posesji), Kościelniaka jest de facto główną trasą codziennych aktywności wielu mieszkańców.
Widać tu biegaczy, rowerzystów, rodziców z dziećmi, osoby idące na spacer lub po zakupy, dzieci i młodzież w drodze do szkoły. Podejrzewam, jeszcze więcej mieszkańców chciałoby z niej częściej korzystać, ale nie robi tego ze względów bezpieczeństwa.
Z punktu widzenia funkcji tej ulicy, łączy ona Gagarina z Plebiscytową i pełni funkcję rozprowadzającą i główny wjazd/wyjazd dla mieszkańców południa Krasów. Ale dla ruchu międzymiastowego każda inna droga jest lepsza, co łatwo można zweryfikować choćby ustawiając nawigację z tego miejsca, lub zaobserwować jak w weekendy czy święta ruch samochodowy znacznie maleje. Używają jej głównie mieszkańcy oraz okazjonalnie codzienne usługi - znajdujące się tu firmy czy pojazdy serwisowe lub dostawy, którym oczywiście nie można tego użytku utrudnić - i żeby nie było niedomówień, ten list jest właśnie o znalezieniu kompromisu między funkcją użytkową dla i aut, i pieszych.
Projekt odwodnienia, od którego zależy remont Kościelniaka, wymaga czasu i ogromnych środków. Wiemy jak sprawa wygląda i nie zanosi się na szybkie rozwiązanie. Jednak uspokojenie ruchu to znacznie tańsze działanie, możliwe do wdrożenia niezależnie. Mowa o takich działaniach jak o progach zwalniających, ograniczeniu prędkości do 30-40 km/h, wymalowaniu przejść dla pieszych, szykanach lub wysepkach spowalniających ruch, lepszym oznakowaniu ograniczeń. Być może graficzne wydzielenie ciągu pieszo-rowerowego? Ulica jest na tyle szeroka. Lepiej mieć to zaznaczone farbą niż wcale. Nawet samo oznaczenie wizualnie może spowodować, że ulica nabierze innego charakteru i przestanie przypominać dziką, szeroką drogę, na której prawo nie obowiązuje.
Co ważne: samo postawienie znaków oczywiście nie załatwi sprawy do końca, bo nie ma nikogo kto ograniczenie wyegzekwuje, dlatego też fizyczne przeszkody muszą iść w parze z nimi. I to jest coś, co należałoby przemyśleć podczas remontu. Paradoksalnie, dziurawa nawierzchnia działa lepiej niż progi zwalniające.
Uważam, że warto rozważyć rozdzielenie dwóch problemów: długofalowy projekt odwodnienia niech trwa, ile musi, ale natychmiastowe działania na rzecz bezpieczeństwa można wdrożyć już teraz. Może temat podchwyci któryś z radnych z okręgu Krasowy? Ucywilizowanie tej drogi przełoży się na podniesienie jakości życia i bezpieczeństwo codziennych aktywności dla wielu mieszkańców.
Z poważaniem,
mieszkaniec Krasów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Radni z Krasów na pewno coś obiecają bo ... cóż szkodzi obiecać.
Jeszcze kilka lat temu w okolicach Santany były progi zwalniajace, które urząd miasta usunął - tym też warto się zainteresować!!!
Jak raz wprowadzimy ograniczenia prędkości, to już nigdy się z nich nie wycofamy (vide - Konopnickiej, 3 maja). Wtedy po remoncie i zrobieniu fajnej drogi dalej będzie ograniczenie do 30 km/h i miejsce do łapania przez policjantów :-(. Trzeba wybudować chodnik bo ulica wygląda jak droga w małej wiosce
Na Przetnicy nastawiali "30", Ziołowa od dawno to "strefa zamieszkania", do tego obie są dużo węższe od Koscielniaka i co z tego? NIC! Aż dojedzie do tragedii...
Rozumowanie, że zakazami się poprawi bezpieczeństwo na drodze to rozumowanie prostackie. Bezpieczeństwo można zapewnić tylko solidną infrastrukturą - gdzie są chodniki na Kościelniaka, gdzie równa, pozbawiona dziur jezdnia, inne elementy bierne? Ale to już przerasta radnych, to za dużo jak na ich możliwości. Znak z ograniczeniem to postawi kretyn nawet, tylko co z tego będzie wynikać?
Trzeba zrobić progi bo jeżdżą jak szaleni. Chodzę tam z dzieckiem i czasem aż strach
A tak przy okazji. Zapomnieć o skutecznym odwodnieniu bagna istniejącego w tej okolicy od 10 tysięcy lat, które ktoś uznał, za znakomity obszar pod zabudowę. Wodę być może da się odprowadzić ale trudno będzie powstrzymać jej dopływ. Bagna tak mają.
Radni z Krasów na pewno coś obiecają bo ... cóż szkodzi obiecać.
Jeszcze kilka lat temu w okolicach Santany były progi zwalniajace, które urząd miasta usunął - tym też warto się zainteresować!!!
Jak raz wprowadzimy ograniczenia prędkości, to już nigdy się z nich nie wycofamy (vide - Konopnickiej, 3 maja). Wtedy po remoncie i zrobieniu fajnej drogi dalej będzie ograniczenie do 30 km/h i miejsce do łapania przez policjantów :-(. Trzeba wybudować chodnik bo ulica wygląda jak droga w małej wiosce