Do 7 lat pozbawienia wolności grozi 39-letniemu mieszkańcowi Mysłowic, w który w jednym ze sklepów w dzielnicy Rymera dopuścił się kradzieży rozbójniczej.
15 lutego ekspedientka w sklepie na Rymerze zauważyła mężczyznę, który kradnie puder do twarzy. Kobieta chciała powstrzymać złodzieja, wtedy ten zaczął szarpać ją za ubranie.
Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali sprawcę, który podał się za swojego 41-letniego brata. Mundurowi szybko ustalili, że zatrzymany kłamie, bo jest poszukiwany przez prokuraturę celem ustalenia miejsca jego pobytu.
- 39-latek został zatrzymany i doprowadzony do komendy, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży rozbójniczej i wprowadzenia w błąd funkcjonariuszy Policji co do swojej tożsamości – informuje asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Za działanie w warunkach recydywy grozi mu do 7 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze