Reporterzy TVP3 przyjadą do Brzęczkowic i w programie na żywo będą rozmawiać z mieszkańcami na temat zielonego terenu w tej dzielnicy, który decyzją 12 radnych ma zostać sprzedany. Planowana sprzedaż budzi sprzeciw wielu mieszkańców.
Przypomnijmy, że na sesji rady miasta 26 września 12 radnych WdM i PiS zgodziło się na sprzedaż 4,4 hektara zielonego terenu na osiedlu w Brzęczkowicach. Nieruchomość jest położona przy ul. Hlonda, pomiędzy Górką Słupecką, cmentarzem a ulicą Wały. Wiadomość o tym, że teren ma zostać sprzedany i zabudowany nowymi budynkami mieszkalnymi zmobilizowała grupę mieszkańców do oprotestowania tej decyzji. Społecznicy chcą uratować las, który jest miejscem spacerów i zielonymi płucami osiedla.
Władze miasta i radni, którzy zgodzili się na sprzedaż argumentują m.in., że sprzedaż przyniesie jednorazowy wpływ do budżetu miasta oraz stałe dochody z tytułu podatków, przyczyni się do rozwoju miejscowej infrastruktury.
Brzęczkowicki las w programie na żywo
3 października materiał na temat sprzedaży terenu w Brzęczkowicach ukazał się w Aktualnościach TVP3. W najbliższy czwartek, 10 października do Brzęczkowic przyjadą reporterzy TVP3, którzy zrealizują na miejscu program na żywo „Misja interwencja”.
- To półgodziny program, na który oprócz mieszkańców chcemy zaprosić też urzędników, radnych i ekspertów – mówi Marcin Stroński, jeden z inicjatorów akcji protestacyjnej. Mieszkańcy, którzy chcą wziąć udział w nagraniu spotykają się około godz. 16.45 w zatoczce przy lesie, naprzeciwko garaży.
Zbierają podpisy
Obrońcy lasu nie tylko nagłaśniają problem w mediach, ale zbierają także podpisy, dzięki którym będą mogli złożyć do rady miasta projekt uchwały w sprawie uchylenia decyzji o sprzedaży terenu przy ul. Hlonda. Powołali Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej. Do końca października muszą zebrać 300 podpisów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie już zapomnieli że 30 lat temu spółdzielnia mieszkaniowa w tym miejscu miała budować bloki
Dlaczego ci mieszkańcy tak protestujacy nie dbają o ten teren. Mieszkają tam przecież? Zapomnieli o nim, a przypomniało się im jak ktoś coś chce z tymi zapuszczonymi nieużytkami zrobić.
Dokładnie. To nie jest las tylko chaszcze i dobrze, że będzie to miejsce zagospodarowane, a miast uzyska trochę funduszy.
Zastrzyk finansowy dla budżetu miasta... Mydlenie oczu, mysłowicki budżet to studnia bez dna. Temu miastu potrzebny jest rozsądny, odpowiedzialny gospodarz, skupiony wyłącznie na wyciągnięciu grodu z bagna, a nie kombinator lowelas. Rada miasta... również porażka. Co mysłowiczanie wybrali to mają.
Dokładnie. Mysłowice szukają pieniędzy gdzie się da.....tramwaj nadal nie jeździ....kto wybrał na gospodarza tego postkomunistę???? Tfu !!!!
Jaki tam las??? Nie zapomnijcie kogoś z platfusow zaprosić a najlepiej Tuska albo te dwie z ministerstwa co do powodzi doprowadziły!!!!!
Puknij się w pusty globus
Ludzie już zapomnieli że 30 lat temu spółdzielnia mieszkaniowa w tym miejscu miała budować bloki
Dlaczego ci mieszkańcy tak protestujacy nie dbają o ten teren. Mieszkają tam przecież? Zapomnieli o nim, a przypomniało się im jak ktoś coś chce z tymi zapuszczonymi nieużytkami zrobić.
Dokładnie. To nie jest las tylko chaszcze i dobrze, że będzie to miejsce zagospodarowane, a miast uzyska trochę funduszy.