Tak jeden z mieszkańców miasta podsumował realizację programu ograniczenia niskiej emisji za 2022 rok. Mysłowice nadal znajdują się w czołówce miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. W rankingu 100 takich miast zajmujemy 5. pozycję.
Tymczasem zdaniem miejskich urzędników jesteśmy jedynym miastem, które jako pierwsze odpowiada i realizuje wszystkie programy i pomysły proponowane przez fundusze środowiskowe. Słaby wynik, bo na poziomie zaledwie 30 procent wyznaczonego wskaźnika poziomu zanieczyszczenia, nie napawa jednak optymizmem i jak się wydaje nie odzwierciedla poziomu działań, jakie – zdaniem naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Soni Olszewskiej - realizuje miasto.
A miasto realizuje tak programy gminne jak i instytucji ochrony środowiska. Podstawowe z nich polegają na dofinansowaniu przez miasto wymiany źródeł ciepła, kontrolach prowadzonych przez funkcjonariuszy straży miejskiej w celu wykrywania niedozwolonych paliw stosowanych przez mieszkańców oraz na udzielaniu mieszkańcom wszelkiej pomocy w korzystaniu z programów „Czyste powietrze”, „Stop Smog” czy „Ciepłe mieszkanie”.
Sporo miejsca w działaniach na rzecz ochrony powietrza miasto poświęca też działaniom edukacyjnym. - Stawiamy na to, żeby wytłumaczyć mieszkańcom, że jakość powietrza w mieście jest bardzo ważna, że wpływa na nasze zdrowie i konieczna jest nie tylko wymiana źródła ciepła, ale i ekologiczne zachowania – przekonuje naczelnik Sonia Olszewska.
Tymczasem – jak się okazuje - wyniki działań prowadzonych przez miejskie służby są więcej niż marne. Poziom 30 procent wymaganych efektów w ograniczeniu zanieczyszczeń to zbyt mało.
- Mam wrażenie, że te postawione cele realizowane są w nieznacznym stopniu. Zamiast przyspieszać, to my tak naprawdę zwalniamy – mówił podczas kwietniowych obrad rady miasta przewodniczący Tomasz Papaj, podkreślając, że brak nam konkretnych działań dających konkretne efekty. Przypominał brak wystąpienia przez prezydenta o dodatkowe środki z WFOŚiGW, o które wszyscy radni wnioskowali, by móc na bieżąco realizować wnioski mieszkańców o dopłaty do wymiany pieców.
Prawdziwe jednak konkrety, wskazujące na duże zaniedbania w realizacji programu ograniczenia niskiej emisji, przekazał podczas sesji Robert Skalski, mieszkaniec dzielnicy Janów Miejski-Ćmok.

Z dostępnych w internetowej aplikacji danych wynika, że Mysłowice zajmują 5 miejsce w rankingu 100 miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. Łamią prawo zakazujące używania niedozwolonych pieców kaflowych i kuchni na paliwa stałe. Mieszkańcy naszego miasta ciągle jeszcze używają ponad 1,5 tys kopciuchów zabronionych już od ponad roku. W 2022 roku ilość wymian pieców spadła o ponad 50 procent w stosunku do tych z 2021 roku. Natomiast ilość przeprowadzonych kontroli przez miejskich strażników w stosunku do 2018 roku, spadła z 1000 do 311 w roku ubiegłym, przy czym strażnicy nałożyli zaledwie 7 mandatów. W tym roku brak też pieniędzy na wymianę przestarzałych pieców. Nie ma nawet wystarczającej puli środków, by obsłużyć wnioski złożone jeszcze w roku ubiegłym. - To program dysfunkcyjny – podsumował szanse na realizację wymiany pieców Robert Skalski.
Podobnie wypadamy w Metropolii. Tu Mysłowice znów są liderem negatywnym, choć ościenne miasta jak Tychy, Sosnowiec czy Katowice nie mają tego problemu. Jedynym pozytywem są zamontowane w mieście liczne czujniki pomiaru zanieczyszczeń powietrza, które obiektywnie pokazują, że u nas z powietrzem ciągle nie jest dobrze i potrzebne są radykalnie i skuteczne działania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze