Jakich argumentów musi użyć miasto, by właścicieli działek, którzy już mówią NIE, przekonać do zgody na przebieg przez ich teren rowów odwadniających dla odwodnienia ul. Kościelniaka, PCK i przyległych rejonów? Czy szansą są zapowiedziane indywidualne rozmowy w mieście?
Przedstawiciele Urzędu Miasta Mysłowice i autorzy koncepcji budowy systemu odwodnienia ulic Kościelniaka i PCK spotkali się 29 września z mieszkańcami Krasów. Mieszkańcy najniżej położonej części tej dzielnicy, w rejonie ul. Kościelniaka i tzw. Przetnicy, zmagają się z problemem podtapiania ich działek oraz dróg. Na zlecenie miasta pracownicy Głównego Instytutu Górnictwa przygotowali koncepcję systemu odwodnienia, którą przedstawili zainteresowanym mieszkańcom Krasów podczas spotkania w Szkole Podstawowej nr 17. Przygotowują także program funkcjonalno-użytkowy, który będzie podstawą do złożenia w I kwartale 2026 roku wniosku o zewnętrzne dofinansowanie na realizację tej inwestycji.
Głównym elementem systemu odwodnienia ma być nowy, główny rów ziemny. Koncepcja zakłada również poszerzenie i pogłębienie istniejących rowów, przebudowę przepustów, budowę na działkach gminnych zbiornika retencyjnego, wykonania kanalizacji deszczowej na ul. Kościelniaka, a także przebudowę przepustu pod torami na terenie kolei. Docelowo woda z ul. Kościelniaka i Przetnicy będzie odprowadzana do Potoku Ławeckiego.
Nowy, główny rów odwadniający w założeniu ma przebiegać w większości przez tereny prywatne. Inwestycja jest planowana na 90 działkach, z czego 40 to działki prywatne. Dalszy etap prac jest więc uwarunkowany zgodą właścicieli terenów, na których wybudowany ma zostać rów. W grę wchodzi zajęcie pasów działek o szerokości od około metra do maksymalnie 3 metrów. Wcześniej jednak właściciele muszą niektórych z działek muszą zgodzić się na wykonanie odwiertów na swoich nieruchomościach. To niezbędne do przygotowania dokumentacji i ubiegania się o dofinansowane inwestycji. Co ważne, umożliwienie wykonania odwiertów nie przesądza jeszcze o ostatecznej zgodzie właścicieli na wejście inwestycji w ich teren.
Już podczas spotkania okazało się, że temat budzi kontrowersje. Jeden z mieszkańców otwarcie zapowiedział, że takich zgód nie da. Tymczasem odwodnienie tej części Krasów rozwiązałoby problem nie tylko podmokłych terenów prywatnych, ale także zalewanej ulicy Kościelniaka i jej gruntownego remontu, która, jak mówią osoby mieszkające przy tej drodze, po intensywnych opadach deszczu jest nieprzejezdna. Od budowy systemu odwodnienia uzależniona jest także przebudowa ul. Plebiscytowej.
Spotkanie w krasowskiej szkole nie jest ostatnim w sprawie zgód i wykonania odwodnienia. Wszyscy właściciele działek mają być zapraszani do Urzędu Miasta Mysłowice na indywidualne rozmowy na temat warunków i szczegółów planowanej inwestycji.
Koncepcja, która była omawiana podczas poniedziałkowego spotkania jest już drugą koncepcją dotyczącą budowy systemu odwonienia ul. Kościelniaka. Pierwsze rozwiązanie zaproponowane zostało pod koniec 2023 roku. Po rozmowach z mieszkańcami i radnymi zdecydowano o wyborze drugiego wariantu, tańszego i poza odwodnieniem Kościelniaka, zapewniającego także odwodnienie działek. Budowa systemu odwodnienia jest planowana na 4 lata, okres ten obejmuje prace projektowe, postępowanie przetargowe i roboty ziemne.
Koszty inwestycji łącznie oszacowano na 32 mln złotych netto. Inwestycja podzielona jest na IV etapy: planowane koszty dla zadania I oraz zadania II: 7,3 mln zł, planowane koszty dla zadania III: 6,2 mln zł, planowane koszty dla zadania IV: 18,5 mln zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poruszyłem ten temat z zaprzyjaźnionym hydrogeologiem. Jesteśmy zgodni co do jednego. Trawestując Dantego - Porzućcie wszelką nadzieję o wy którzy myślicie, że da się ten teren skutecznie odwodnić. Skoro przez 10 tysięcy lat Matka Natura nie dała rady to teraz człowiek tez jest bez szans.
Wierzby i topole niech zasadzą
Posadzenie wierzb i topól na terenie tak zasobnym w wodę również nie rozwiąże sprawy. Jako botanik nader często obserwujący różne podmokłe tereny wiem coś o tym.
Poruszyłem ten temat z zaprzyjaźnionym hydrogeologiem. Jesteśmy zgodni co do jednego. Trawestując Dantego - Porzućcie wszelką nadzieję o wy którzy myślicie, że da się ten teren skutecznie odwodnić. Skoro przez 10 tysięcy lat Matka Natura nie dała rady to teraz człowiek tez jest bez szans.
Wierzby i topole niech zasadzą
Posadzenie wierzb i topól na terenie tak zasobnym w wodę również nie rozwiąże sprawy. Jako botanik nader często obserwujący różne podmokłe tereny wiem coś o tym.