Reklama

Tradycje doroczne - Niedziela Palmowa

28/03/2021 08:14

Kolejną, szóstą już w Wielkim Poście niedzielą, która w tradycji ludowej jest pod względem obrzędowym ważna jest Niedziela Palmowa. Nazywano ją różnie, najczęściej palmianą lub kwietną.

Niedziela Palmowa miała ważne znaczenie. To czas rozpoczęcia Wielkiego Tygodnia, bezpośredniego przygotowania do najważniejszych świąt chrześcijaństwa - Wielkanocy. W tym dniu w kościołach szczególnie przeżywano uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, kiedy witano go palmami oraz jego mękę. Ale także święcono palmy.

W dawnej tradycji mieszkańców całego regionu, także okolicy Mysłowic, palma była widziana jako ważny element. Przypisywano jej bowiem magiczne właściwości. Uważano, że ma ona chronić ludzi i to pod wieloma względami. Także pomaga w poprawieniu urodzajności ziemi.

Reklama

Najpierw jednak musimy zdać sobie sprawę, że palmy wykonywano samodzielnie. Najczęściej mężczyźni zrywali gałązki różnych roślin zimozielonych w lesie lub najbliższym otoczeniu. Stosowano różne rośliny. Sosna turecka, bazie, jałowiec, czerwona wierzba, kokocyna, czasem bukszpan i lyska (leszczyna). Każda roślina ma swój wymiar symboliczny. Ponieważ palma ma przypominać mękę Jezusa, w naszej tradycji nie stosowano przy jej konstruowaniu żadnych elementów weselnych jak kwiatki, bibułki, czy wstążeczki. Wymiar kolorowych jarmarków całkowicie odpadał. Był uważany za niepoważny do tak ważnych ceremonii jak upamiętnienie męki Jezusa. Dlatego też ważna była symbolika gałązek użytych do zrobienia palm. Jałowiec, sosna, czy inne gałązki z igłami przypominały koronę cierniową. Czerwona wierzba (siba) miała przypominać przelaną krew Jezusa za zbawienie świata, lyska z kolei bicze, którymi ubiczowano Jezusa. W mojej ocenie bukszpan przypominał mirt, który jest symbolem życia (w tym przypadku życia wiecznego), stąd ten element w palmie.

Po przyniesieniu gałązek do domu, mężczyźni lub ich żony robiły z nich palmy. Zależało to od tradycji rodziny. Palmę składano z 5 lub 7 gałązek. I znowu symbolika chrześcijańska odgrywała tu ogromną rolę. 5 gałązek na pamiątkę pięciu ran Jezusa, 7 gałązek na pamiątkę siedmiu boleści Matki Bożej. Wysokość takiego bukietu wahała się od 20 do 40 cm. Czasem gospodarze robili też wysokie na 3 dłonie dolne części bez żadnych zielonych elementów. Choć nie zawsze. Zależało to także od tradycji rodziny. Podobnie jak potem od rodzinnych zwyczajów zależało, kto zanosił palmę do poświęcenia w kościele.

Reklama

Palma po poświęceniu nabywała nadzwyczajnych mocy. Przede wszystkim uważano, że chroni dom przed piorunami, nieszczęściami i złymi mocami. Dlatego palmy nie wnoszono do domów. Wieszano je przy drzwiach lub w przypadku familoków - przy oknach. Z tego też powodu starą, zeszłoroczną palmę spalano i w Wielki Piątek (skoro Jezus umarł to została zachwiana równowaga dobra i zła, które ma wielkie moce w tym dniu) okadzano nią całe domostwo i budynki gospodarcze. Popiół z takiej palmy rozsiewano po polach, wierząc, że dzięki temu będą lepsze plony. Ale tu już wchodzimy w drugą płaszczyznę zastosowania palmy wielkanocnej. Jednak zanim dopowiem resztę, należy przypomnieć, że często zanoszono stare palmy do kościoła, by palić je w ogniskach przed świątyniami w Wielką Sobotę, a nieraz już przynoszono je do kościoła przed Środą Popielcową, by spalić je na popiół do posypania głów.

Wracając do idei poprawy urodzajności pól, trzeba pamiętać, że oprócz rozsypywania popiołu ze spalonej starej palmy, wykonywano także z nowych palm krzyżyki, które w Wielkanoc wtykano w narożniki pól i ogrodów, by chroniły pole przed złem. Przy okazji święcono pola.

Reklama

Wreszcie trzecia możliwość wykorzystywania palmy wielkanocnej to uznawanie jej właściwości zdrowotnych. Spotkałem się opowieściami o tradycjach okładania po tyłkach dziewczyny i młode kobiety - by miały zdrowe dzieci. Czasem okładano palmami plecy domowników - by nie bolały kręgosłupy. Łykano też bazie z palmy, wierząc, że ochroni to od bólu gardła i brzucha w czasie wielkanocnego obżarstwa. Czasem też okładano palmami zwierzęta gospodarskie, zanim po raz pierwszy wypędzono je na pastwisko.

Dostrzegamy w części symbolicznej palmy wielkanocnej walory wybitnie chrześcijańskie. Bo liczba gałązek, gatunki użytych do produkcji roślin i ich symbolika wyraźnie kojarzy nam się z religią chrześcijańską. Natomiast myślenie o palmie w sposób magiczny i jej wykorzystywanie do celów ochronnych, leczniczych i poprawy urodzajów to już działania o rodowodzie pogańskim. Nasi przodkowie jakoś potrafili pogodzić różne dziedziny życia. Przede wszystkim stare z nowym. I tego nauczyli się już w średniowieczu. Potem się to przydało w czasach, gdy pojawił się przemysł. I to jest niesamowite.

Reklama

Tomasz Wrona

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości