Zakład fryzjerski istnieje w tym miejscu już od bardzo wielu lat, co świadczyć by mogło o dobrej współpracy między przedsiębiorcą a podmiotami, od których najmuje lokal. Jakże niemiłą niespodzianką dla właścicielki salonu przy ul. Różyckiego 10 była decyzja wspólnoty o utworzeniu tuż pod jej oknami miejsca składowania odpadów komunalnych.
Problem jest o tyle złożony, że nie mając zgody na dzierżawę innego terenu od miasta w celu wydzielenia miejsca na pojemniki na śmieci, zarząd wspólnoty i lokatorzy przyjęli takie właśnie niefortunne rozwiązanie, niekonsultowane z najemczynią lokalu. Część mieszkańców solidaryzuje się jednak z właścicielką i podpisali oni jej petycję.
Jak mówi paragraf 23. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, odpady muszą być składowane w określonej odległości od budynku mieszkalnego. Odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe powinna wynosić co najmniej 10 m od okien i drzwi do budynków z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi.
- To jakaś porażka ustawiać śmietnik pod oknem, czy personel tego salonu fryzjerskiego i klienci salonu maja się dusić, a może polować na szczury? - komentuje w sieci p. Piotr.
Aktualnie sprawa będzie weryfikowana przez stosowne instytucje, jak sanepid i nadzór budowlany, zarząd wspólnoty natomiast nadal stara się o uzyskanie pozwolenia na dzierżawę innego terenu.
jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze