Problem parkowania przy ul. Mikołowskiej w rejonie cmentarza trwa od lat. W lutym sprawa trafiła nawet na sesję Rady Miasta Mysłowice. Radny w imieniu mieszkańców prosił o wyznaczenie legalnych miejsc postojowych, w zamian miasto ustawiło donice uniemożliwiające kierowcom parkowanie.
Co najmniej kilkanaście lat trwały dyskusje nad sposobem rozwiązania problemu parkowania na ul. Mikołowskiej w rejonie cmentarza. Chodzi o teren wzdłuż muru cmentarnego przy przystanku autobusowym, który od dawna był wykorzystywany jako nieformalny parking przez mieszkańców oraz osoby odwiedzające cmentarz.

Zdania w tej sprawie były podzielone. Część mieszkańców chciała zalegalizowania postoju, argumentując, że w okolicy brakuje miejsc parkingowych. Inni zwracali uwagę na bezpieczeństwo pieszych, którzy muszą korzystać z chodnika znajdującego się tuż obok zaparkowanych samochodów.
Zgodnie z przepisami parkowanie w tym miejscu nie jest dozwolone. Zakaz zatrzymywania obowiązuje na całej długości przystanku autobusowego, czyli 15 metrów przed i 15 metrów za słupkiem oznaczonym znakiem D-15. Na tej podstawie służby mundurowe wielokrotnie interweniowały wobec kierowców pozostawiających tam auta.
Do sprawy wrócono w lutym podczas sesji Rady Miasta Mysłowice. Interpelację złożył radny Krzysztof Bąk, który zwracał uwagę, że teren w tym miejscu jest szeroki, a chodnik ma więcej niż wymagane przepisami 1,5 metra. W imieniu mieszkańców proponował oznaczenie tego miejsca jako parking lub skrócenie zatoki autobusowej, aby możliwe było legalne parkowanie bez łamania przepisów.

Radny podkreślał, że problem istnieje od kilkunastu lat, a w okolicy brakuje miejsc postojowych. Przestrzeni przy cmentarzu wystarczyłoby zarówno dla samochodów, jak i dla pieszych oraz rowerzystów.
Wiceprezydent Mateusz Targoś zapowiedział wówczas, że miasto odniesie się do interpelacji. Odpowiedź przyszła w praktyce kilka tygodni później. Wzdłuż muru ustawiono duże donice z kwiatami, które skutecznie uniemożliwiają wjazd na teren i parkowanie w tym miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest dopiero marnowanie terenu w samym centrum miasta miał być parking chodnik i ścieżka rowerowa ,a zrobił się wychodek dla psòw. W te miejsce na uroczystości pogrzebowe przyjeżdżają ludzie z całej Polski .Zobaczę jak można w prosty sposób spieprzyć teren w tak potrzebnym mieszkańcom miejscu Proponuję postawić tablice informacyjne o tym kto to wymyślił
Ręce nie mają gdzie opadać. Tam gdzie mogło być miejsce na wszystko czyli parking, chodnik, ścieżka rowerowa to zablokowali całość. Natomiast tam gdzie często idę z wózkiem samochody zajmują cały chodnik i nic się z tym nie robi.
Wszystkie negatywne komentarze zapewne są od mieszkańców Bauverein. Serio nikt nie zauważył że ten budynek nie ma swoich miejsc parkingowych??? I tym Urząd Miasta powinien się zainteresować. To uciążliwi mieszkańcy ulicy Mikołowskiej. Stawiają swoje auta gdzie popadnie!!
Jeśli ktoś mieszka w Bauverain to według pani jest uciążliwym mieszkańcem?
pan Targoś... jak już za coś się bierze to jest pewne że spier..li. Istota o wyjątkowo wątpliwych kompetencjach, bez wyobraźni, bez śladów empatii, wiem, bo miałam z nim kontakt w ważnej sprawie lokatorskiej.
A mnie zastanawia jak to jest z tym chodnikiem wzdłuż cmentarza, gdzie są budki z kwiatami, pięknie wydzielono równą ścieżkę rowerową, wejścia do kwiaciarni są też są pięknie wybrukowane, dostosowane do ich poziomu, a Ty człowieku idziesz z wózkiem i łapiesz balans, raczej to budki powinny się dostosować, np. dodatkowym schodkiem do istniejącego chodnika.
Ot radzieckie metody rozwiązywania problemów - był problem parkingowy i problem "natrętów" parkingowych no to problem rozwiążemy likwidując parking. Jaka mentalność takie rozwiązania.
To jest dopiero marnowanie terenu w samym centrum miasta miał być parking chodnik i ścieżka rowerowa ,a zrobił się wychodek dla psòw. W te miejsce na uroczystości pogrzebowe przyjeżdżają ludzie z całej Polski .Zobaczę jak można w prosty sposób spieprzyć teren w tak potrzebnym mieszkańcom miejscu Proponuję postawić tablice informacyjne o tym kto to wymyślił
Ręce nie mają gdzie opadać. Tam gdzie mogło być miejsce na wszystko czyli parking, chodnik, ścieżka rowerowa to zablokowali całość. Natomiast tam gdzie często idę z wózkiem samochody zajmują cały chodnik i nic się z tym nie robi.
Wszystkie negatywne komentarze zapewne są od mieszkańców Bauverein. Serio nikt nie zauważył że ten budynek nie ma swoich miejsc parkingowych??? I tym Urząd Miasta powinien się zainteresować. To uciążliwi mieszkańcy ulicy Mikołowskiej. Stawiają swoje auta gdzie popadnie!!