Reklama

Szpitalne długi grożą komornikiem i zerwaniem umów dostawy leków

24/11/2024 10:20

To, że mysłowicki Szpital Nr 2 im. Tadeusza Boczonia jest w bardzo złej kondycji finansowej nie jest tajemnicą. Miasto zalega mu już niemal 25 mln złotych, bo nie zwraca strat jakie placówka generuje w każdym kolejnym roku. Bez echa pozostają wnioski radnych, by ograniczyć dopłaty do ZOMM a pieniądze przeznaczyć na spłatę szpitalnych długów. Prezydent na takie rozwiązania pozostaje głuchy.  

O ile do niedawna dyrektor szpitala dawał sobie radę dogadując się z dostawcami leków i sprzętu, sytuacja się diametralnie zmieniła. Z początkiem listopada jeden z ważnych szpitalnych wierzycieli stracił cierpliwość i grozi zerwaniem umów, które zawarte zostały w tym roku. 

Choć szpitalny dług wobec dostawcy wydaje się niewielki, bo wynosi niewiele ponad 230 tys złotych, to jak się okazuje, dla szpitala to zbyt wysoka kwota, by lecznica mogła ją uregulować. To bardzo wyraźny sygnał, że lecznica jest w bardzo złym stanie finansowym. Dostawca sprawę skierował już do kancelarii adwokackiej zajmującej się ściąganiem wierzytelności.  Wyznaczony termin spłaty  określony został do 10 grudnia br.  Dostawca zastrzega też, że nie wyrazi zgody na rezygnację czy obniżenie należnych odsetek. 

Reklama

Podczas najbliższej sesji dyrektor szpitala ma przedstawić program naprawy lecznicy. Nie oznacza to jednak, że uchroni się przed podobnymi wezwaniami, jeśli miasto nie znajdzie środków na jego poprawę płynności. 


 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/11/2024 09:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości