MPWiK coraz lepiej radzi sobie ze spłatą długów, które niemal 20 lat temu zaciągnął na budowę kanalizacji w mieście były prezydent Grzegorz Osyra. Po raz pierwszy w tym roku raty kredytów i odsetek spółka spłaciła już do końca kwietnia. Od lat zabezpieczeniem spłaty wodociągowych długów -były i nadal są - gminne poręczenia, które na poziomie kilkunastu milionów złotych rocznie, mocno ograniczają finansowanie bieżących zadań gminy.
To jedna nie wszystko, kolejnym obciążeniem miasta na rzecz MPWiK są coroczne, 5- cio milionowe dopłaty do kapitału tej miejskiej spółki, które od lat poza zwiększeniem nadwątlonego stratami kapitału spółki, są źródłem pokrycia należnego gminie podatku od nieruchomości.
Tymczasem od niemal trzech lat spółka coraz lepiej radzi sobie finansowo. Wszystko dzięki najwyższym w regionie i sukcesywnym podwyżkom opłat za wodę i ścieki oraz przeprowadzonej restrukturyzacji zadłużenia w bankach ochrony środowiska. Restrukturyzacja dała wodociągom szansę na obniżenie wysokości rocznych rat kredytowych w zamian za wydłużenie terminu spłaty zadłużenia o kolejne 10 lat. Zmniejszyła też wysokość należnych odsetek o 6,5 mln złotych.
Tegoroczne przyspieszenie w spłatach długu to dowód na poprawę sytuacji finansowej spółki. Czy na tyle, by obniżyć mieszkańcom wysokość opłat za świadczone usługi?
O taką możliwość podczas kwietniowej sesji pytał prezydenta Wójtowicza Przewodniczący Rady Miasta Tomasz Papaj. Obniżki zdaniem Papaja mogłyby zostać sfinansowane przez miasto w ramach dopłat do stawek, w zamian za uwalniane poręczenia ubezpieczające do tej pory spłatę wodociągowych kredytów. - Wiemy że jesteśmy w niechlubnej czołówce opłat za wodę i ścieki – mówił Papaj uzasadniając swój wniosek w tej sprawie.
Tymczasem prezydent pomysł ocenił co najmniej sceptycznie i uznał, że to bardziej sprawa wodociągów niż do jego. Wniosek natomiast przyjął do wiadomości. Czy też do przeanalizowania? Zobaczymy.
- Tutaj nie da się wskazać czy jest taka możliwość z dnia na dzień, ponieważ jak wiemy, nasza prognoza finansowa oraz prognoza MPWiK-u mówią jednoznacznie, że to, że zostały wcześniej spłacone zobowiązania MPWIK-u pokazują tylko i wyłącznie wzorową dyscyplinę finansową MPWiK, w firmie, która jeszcze niedawno przynosiła ogromne straty. To pokazuje jak ciężką pracę wykonują ludzie w mieście m.in. Pani skarbnik, która pilnuje każdego wydatku, Panowie prezydenci, Pani sekretarz, którzy robią też wszystko, żeby sprawdzać czy każdy wydatek w MPWiK, ZOM czy w TBS jest racjonalny i czy można od niego uciec. Więc tutaj dyskusja powinna się bardziej odbyć ze służbami wodociągowymi i Panią skarbnik i zastanowić się czy są w ogóle możliwości do takiej dyskusji. Dzisiaj więc nie odpowiem, ale przyjmuję wniosek. Słyszałem, że na komisji finansów były dyskusje na ten temat.
Nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie, nie czuję się na siłach. Wiem, że tam są ogromne zobowiązania, harmonogramy spłat, harmonogramy wydatków inwestycyjnych. Chcemy, aby w końcu wodociągi inwestowały. W końcu mogą pozyskiwać środki zewnętrzne, bo firma nie jest już – mówić kolokwialnie - w upadłości, ale rozpędza się i funkcjonuje tak jak w innych miastach – wyjaśnił prezydent Wójtowicz.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wójtowicz mówi, że spółka "rozpędza się". A w jakim sensie? Bo od niedawna znów płacimy więcej? Ale sukces - złupić mieszkańców. POtraficie na ile was stać. Do wyborów.
Jakim cudem wydłużenie okresu spłaty spowodować ma mniejszą, ostateczną sumę odsetek? Świat równoległy?
.. do niezalogowany. Oczywiście niższe raty to nie znaczy, że mniej ostatecznie spłacą. Rzecz tylko w tym, że trzeba było ratować tyłek prezesów MPWiK i wszystkim "dzielnym członom miejskiej władzy" i zdjąć z prezesa wodociągów obowiązek spłaty wysokich trzech ostatnich rat, które wynosiły od 15 do 20 mln złotych rocznie. Do tej pory MPWiK nie miał szans na kredyt, a i miasto też nie miało kasy by mu pomóc. Niższe raty w dłuższym okresie dają spokojnie żyć i inwestować bo więcej pieniędzy na to zostaje w kasie. Poza tym poprawia strukturę majątku i pozwala sięgać o dotacje, na które do tej pory nie było szans.
Czy szanowny Pan Prezydent pamieta jak kładł się Rejtanem pod koniec kadencji p.Lasoka, kiedy to zapowiedziano niewielkie podwyżki za wodę i ścieki? Wtedy prezentowana była opinii publicznej zupełnie inna narracja, a osoby związne ze środowiskiem radnego, który miał ambicje, już wtedy prezydenckie, organizowały pikiety, zbierały podpisy pod petycjami typu: "Stop podwyżkom"! Po wyborach zmienił się punkt widzenia samego prezydenta jak i jego aktywistów.
Musiałoby mniej pazernych panów zasiadać w zarządzie.pozatym kampanię czas zacząć i zbierać plusy buna stołkach się utrzymać. Ale mam nadzieję że mieszkańcy pamiętać będą pazerność tych panów.
Wójtowicz mówi, że spółka "rozpędza się". A w jakim sensie? Bo od niedawna znów płacimy więcej? Ale sukces - złupić mieszkańców. POtraficie na ile was stać. Do wyborów.
Jakim cudem wydłużenie okresu spłaty spowodować ma mniejszą, ostateczną sumę odsetek? Świat równoległy?
.. do niezalogowany. Oczywiście niższe raty to nie znaczy, że mniej ostatecznie spłacą. Rzecz tylko w tym, że trzeba było ratować tyłek prezesów MPWiK i wszystkim "dzielnym członom miejskiej władzy" i zdjąć z prezesa wodociągów obowiązek spłaty wysokich trzech ostatnich rat, które wynosiły od 15 do 20 mln złotych rocznie. Do tej pory MPWiK nie miał szans na kredyt, a i miasto też nie miało kasy by mu pomóc. Niższe raty w dłuższym okresie dają spokojnie żyć i inwestować bo więcej pieniędzy na to zostaje w kasie. Poza tym poprawia strukturę majątku i pozwala sięgać o dotacje, na które do tej pory nie było szans.