Fundacja Ziemia Ukochana, na czele z Dagmarą Gliwińską - Breś i chętnymi mieszkańcami, wśród których nie zabrakło radnych, uprzątnęli leśne tereny w okolicach siedziby MZGK w stronę Stadionowej. Cała akcja zajęła im dwie godziny, od południa do 14:00. Oczyszczali w tym czasie teren z odpadków głównie wzdłuż spacerowej alei. W kilkunastu workach, które napełnili, znalazły się przede wszystkim butelki, puszki, foliowe worki i wszelkiego rodzaju opakowania po artykułach spożywczych. Tym razem, w przeciwieństwie do dzisiejszej akcji w Brzęczkowicach, ZOMM stanął na wysokości zadania i odebrał od wolontariuszy worki pełne nazbieranych przez nich śmieci.
Choć to przykry powód do wstydu, że takie akcje są w ogóle potrzebne, całe szczęście, że znajdują się osoby, którym leży na sercu dobro planety i naszego miasta. Fundacja Ziemia Ukochana przeprowadza inicjatywy tego typu cyklicznie i każdy może do nich dołączyć. Obyśmy doczekali czasu, kiedy każdy, od dziecka po seniora, będzie miał na tyle poczucia obowiązku, by generowane śmieci zostawiać w miejscach ku temu przeznaczonych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poszli posprzątać z przypadkowo spotykanym fotografem, który później zdjęcia zamieścił w internecie w przypadkowo wybranym portalu.
Prezydencik już od kilkunastu lat chodzi z przypadkowym fotografem i to Ci nie przeszkadza. Za nie długo będzie wrzucał fotki jak siedzi na klozecie.
No to jaka jest różnica między nimi?
Poszli posprzątać z przypadkowo spotykanym fotografem, który później zdjęcia zamieścił w internecie w przypadkowo wybranym portalu.
Prezydencik już od kilkunastu lat chodzi z przypadkowym fotografem i to Ci nie przeszkadza. Za nie długo będzie wrzucał fotki jak siedzi na klozecie.
No to jaka jest różnica między nimi?