Śląski ordnung czy artystyczny nieład?
Kiedy przejechać się po śląskiej ziemi, czy to w naszym województwie, czy bardziej na zachód w opolskim, każdy - nawet nieszczególnie baczny obserwator - zauważy równiutko przystrzyżone trawniki przed domami. Widać, że gospodarze dbają o estetyczny wygląd obejścia, co zapewne bierze się ze śląskiego zamiłowania do porządku. Od niepamiętnych czasów przecież na naszych terenach mawiało się: „Ordnung muss sein” (porządek musi być), co uznawano za zasadę niepodważalną.
Nie uchodziło, by nieuporządkowane zielsko porastało skwerek, bo wystawiało to kiepskie świadectwo właścicielowi. – Co za zgniyły chop (czyli leniwy) – padałyby komentarze. Tymczasem w modę weszło ostatnio coś całkowicie odmiennego, niekoszone, niepielęgnowane, pełne kwiatów i traw łąki.
Łąki w wielkim mieście
Nawet w tak ogromnym organizmie składającym szeregu dużych miast jak GZM zaleca się wysiewanie kwietnych łąk. Czy to niewielki skrawek gruntu, czy balkonowa skrzynka i donica warto rzucać w ziemię ziarno. Zmagamy się przybierającą coraz bardziej niebezpieczne rozmiary suszą, a każda kropla wody ma znaczenie dla ekosystemu. Spada także populacja owadów zapylających w miastach i na wsiach.
Niezłym rozwiązaniem tych współczesnych problemów cywilizacyjnych są właśnie łąki w naszych miastach. Dlatego GZM uruchomił w ubiegłym roku program „Metropolitalne Łąki Kwietne”.
Do tej pory 600 mieszkańców Metropolii z 23 gmin wysiało łąki kwietne na 37 tysiącach metrów kwadratowych. To dokładnie tyle powierzchni ile znajduje się w drugim najwyższym na budynku na świecie, czyli japońskiej, wysokiej 634 metry „Tokyo Sky Tree”.
Zasadzimy ziarno?
Jakie są najważniejsze plusy kwietnych łąk? Tysiące roślin zatrzymują wody z opadów deszczu, ograniczają skutki zanieczyszczenia powietrza - na przykład zbierając pyły samochodowe oraz mikropyły PM 2,5, zmniejszają miejskie wyspy ciepła oraz pochłaniają dwutlenek węgla. Co ciekawe łąki pomagają eliminować kleszcze, ponieważ mieszka w nich wielu naturalnych wrogów tych pasożytów, w tym tysiące owadów zapylających.
Do innych zalet kwietnych łąk należy to, że łatwo je pielęgnować, bo nie wymagają specjalnych warunków glebowych, a po niewielkim przygotowaniu, wyrosną nawet na podłożu piaszczystym, czy gliniastym. Metropolia przygotowała materiały, mieszanki nasion, a nawet warsztaty dla tych mieszkańców, którzy chcą się nauczyć obsiewania Śląska i Zagłębia kwietnymi łąkami. Wystarczy, że zgłosi się grupa 20 chętnych uczestników. Podobne akcje wśród mieszkańców prowadził także mysłowicki Zakład Oczyszczania Miasta.
Czy Ślązacy zmienią swoje odwieczne zamiłowanie do porządku na rzecz dbałości o środowisko? Działalność Metropolii pokazuje, że z wolna te przyzwyczajenia się zmieniają, a kwietne łąki coraz częściej widać także w Mysłowicach. Do tego łąki z mnóstwem kwiatów przyciągają oko. Czasem artystyczny nieład okazuje się bardziej praktyczny niż twardy ordnung. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lepiej nie kosić bo utrzymuje się wodę, ale wystarczy wyglądnąć na południe Mysłowic, gdzie mieszka sporo wieśniaków (wyborców pis) którzy koszą dwa razy w tygodniu i muszą mieć wimbledon.
Lepiej nie kosić bo utrzymuje się wodę, ale wystarczy wyglądnąć na południe Mysłowic, gdzie mieszka sporo wieśniaków (wyborców pis) którzy koszą dwa razy w tygodniu i muszą mieć wimbledon.