Po ostatnich deszczach i ciepłych dniach w lasach można już spotkać grzyby. Wyprawy na grzyby cieszą się ogromną popularnością – mieszkańcy ruszają do lasów, by spędzić czas na świeżym powietrzu i chwalą się swoimi zbiorami w mediach społecznościowych.
Dla wielu Polaków grzybobranie to nie tylko hobby, ale wręcz sport narodowy. Latem i jesienią lasy pełne są grzybiarzy. Żaden z zapaleńców nie zdradzi oczywiście nikomu swoich "tajnych lokalizacji". Każdy ma swoje sprawdzone ścieżki i polany, gdzie co roku liczy na obfite zbiory.
Grzybobranie to podwójna przyjemność – z jednej strony to relaks i kontakt z naturą, a z drugiej satysfakcja z pełnego kosza grzybów, które można przerobić na zimowe zapasy. Suszone, marynowane czy zamrożone – będą cieszyć smakiem jeszcze przez wiele miesięcy, aż do kolejnego sezonu.
W lasach wokół Mysłowic można już spotkać m.in. maślaki, kozaki i kanie. Mieszkańcy chwalą się swoimi zbiorami na lokalnych grupach tematycznych w mediach społecznościowych. W Mysłowicach dużą popularnością cieszą się lasy na Wesołej i pobliskie Lasy Murckowskie, lasy na Ćmoku czy w Dziećkowicach. Niedaleko Mysłowic warto wybrać się na grzyby do Jaworzna i w pobliże Bukowna, gdzie jesienią - we wrześniu i październiku - można trafić na prawdziwe bogactwo rydzów.
Deszcze i ciepłe dni to warunki idealne dla grzybów. W najbliższych tygodniach zapowiada się prawdziwy wysyp, dlatego warto przygotować kosze, nożyki i wybrać się do lasu – nie tylko po smaczne zdobycze, ale też po chwilę wytchnienia wśród natury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze