Drogi nasz Proboszczu, to twoje odejście „jest do bani” - tak dzieci ławeckiej parafii skwitowały fakt odejścia swojego wieloletniego proboszcza i budowniczego tej świątyni, podczas mszy pożegnalnej 25 lipca. Pożegnanie przygotowały pod kierunkiem katechetki Aleksandry Szwajcok.
Ks. Stanisław Achtelik, po 35 latach pracy duszpasterskiej w parafii pw. Ciała i Krwi Pańskiej pożegnał się z parafią i swoimi parafianami.
Z dniem 31 lipca metropolita katowicki abp Wiktor Skworc zwolnił ks. Achtelika z urzędu proboszcza Ławeckiej parafii. Od 1 sierpnia - jak powiedział – obowiązki duszpasterskie przejmie nowy proboszcz ks. Michał Chlubek.
Jest czas powitań i czas pożegnań, ten nastał dla długoletniego proboszcza ks. Stanisława – mówił abp Wiktor Skworc.
Podczas mszy kapłana pożegnał nowy dziekan dekanatu mysłowickiego ks. dr Andrzej Hoinkis, proboszcz z Brzezinki.
Ks. Achtelik pracował dla Ławeckich parafian przez 35 lat. Z Wesołej, gdzie był wikarym przeszedł do nowo powstającej parafii w dzielnicy Ławki. Stworzył tę świątynię od podstaw jako obiektsakralny i jako gromadę dusz.
- Pragnę podziękować wszystkim, z którymi przypadło mi żyć i pełnić posługę kapłańską. Dziękuję wszystkim żyjącym i zmarłym budowniczym i dobrodziejom kościoła, współpracownikom, pani katechetce i siostrom katechetkom, szafarzowi, kościelnym, organistom, ministrantom i gospodyniom na probostwie, które starały się o mnie przez te 35 lat. Dziękuję też grupom parafialnym, Radzie Parafialnej i Radzie Dzielnicy. Dziękuję również gościom z innych parafii którzy odwiedzali na mszach nasz kościół – mówił proboszcz. Pragnę też przeprosić za wszelkie zaniedbania w pełnionej przeze mnie posłudze, za wszystkie złe słowa i postawy, proszę o wybaczenie – zakończył proboszcz senior.
Podczas tej ostatniej mszy parafianie szczerze i ze łzami w oczach pożegnali ks. Achtelika. Życzenia zdrowia, pomyślności i opieki Matki Bożej na dalszej drodze kapłańskiej składali przedstawiciele grup parafialnych, współpracownicy księdza, Rada Parafialna i Rada Dzielnicy oraz dawni ministranci. Proboszcza seniora żegnali także ci najmłodsi parafianie, ławeckie dzieci które pożegnały go wesołymi i wzruszającymi wierszykami i właśnie tym bardzo szczerym „że jego odejście z parafii „jest do bani”.
Na koniec zaśpiewano specjalną piosenkę, a parafianie wymachiwali kolorowymi, rysowanymi stopami, jako symbol tego, że zostawił w tej parafii swój niezatarty ślad, w ich sercach znak swoich stóp gdy stąpał po ścieżkach wokół kościoła i wokół parafii odwiedzając ich domy.
Każdy wychodzący z kościoła został poczęstowany cukierkami od proboszcza, by osłodzić tę chwilę rozstania.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze