We wtorek byłam na posiedzeniu komisji edukacji i rozwoju. Kolejny raz usłyszałam, że by pokryć bieżące dziury budżetowe, prezydent znowu swoim służbom finansowym kazał sięgnąć do pozycji „edukacja”. Zabrał stamtąd potrzebne środki, by przerzucić je - kolejny już raz - na zapłatę m.in. prądu i gazu w mieście. Z zabezpieczonych środków na funkcjonowanie szkół i przedszkoli najłatwiej zabierać, bo to ciągle najwyższa pozycja wydatków w budżetowym planie na ten rok. Oświatowa pula ma „szansę” się wyczerpać w około wakacyjnym czasie.
Tymczasem tę coraz bardziej krótką kołdrę w swoją stronę ciągną już Mysłowicki Ośrodek Kultury i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. O dokładkę kasy na dalsze działanie poprosił też dyrektor mysłowickiego muzeum. Oczywiście wszystko za przyzwoleniem prezydenta.
Wygląda na to, że te działalności są w mieście ważniejsze niż mysłowicka edukacja. No bo tam zabrakło najszybciej i najszybciej – jak widać - trzeba uzupełniać.
Tylko patrzeć, jak do „rozbioru” mysłowickiego szkolnictwa dołoży się Zakład Oczyszczania Miasta, miejscy strażnicy i inne placówki, równie niedoszacowane w tym budżecie.
Skąd miasto zamierza wziąć pieniądze, by od lipca płacić pedagogom i utrzymywać pozostałych pracowników oświaty oraz mieć na funkcjonowanie szkół? – zapytał Tomasz Papaj. Odpowiedzialny za oświatę resortowy prezydent Mateusz Targoś zwięźle odpowiedział, że czekamy na zwiększenie rządowej subwencji oświatowej i liczymy na inne środki z zewnątrz. Jakie i ile? Szczegółów już nie podał.
Jeśli są nawet są takie nadzieje, to jakie mogą to być pieniądze? W ub. roku rząd był łaskaw i dołożył gminom z państwowej kasy środki na pokrycie wydatków wedle potrzeb i uznania szefów miast. My dołożyliśmy na przejedzenie do tzw. wydatków bieżących, bo to właśnie tu nam najwięcej brakuje. Mysłowice dostały wówczas 19 mln złotych. W porównaniu do spodziewanych braków w tym roku, to jakieś 10 proc. szacowanej przez skarbnik miasta dziury budżetowej. A reszta?
Raczej słabo. Zdążyliśmy już wykorzystać wszelkie możliwości, by choć papierowo jakoś uciec przed problemem deficytu nie do pokrycia, by zachować wskaźniki i by nie czepiało się RIO. Za transport Metropolii zalegamy za niemal dwa lata, pomysł przesunięcia wypłat wynagrodzeń dla urzędników i w edukacji z końca miesiąca na początek następnego – by zaoszczędzić miesiąc wypłat w wydatkach danego roku - też już wykorzystaliśmy. Pora zatem najwyższa na robienie oszczędności.
Co więc z zaciskaniem pasa? Szczerze mówiąc nic. Zapytany o to we wtorek wiceprezydent Targoś, miał spory problem, by wymienić jakikolwiek pomysł na oszczędzanie, o którym miasto już zdecydowało albo choć pomyślało i sporządziło listę potencjalnych działań.
A jaki plan na załatanie coraz większej dziury budżetowej ma prezydent Dariusz Wójtowicz? Nie wiadomo. Kolejny raz był wielkim nieobecnym na posiedzeniu tej i innych komisji rady miasta.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hola, hola Pani redaktor - głosem decydującym w sprawach budżetowych jest chyba głos radnych. Jak głosowały poszczególne nazwiska?
Haska jak zwykle musi być obiektywna haha
Ale to chyba jakaś pomyłka, przecież nie tak dawno młody jurny zastępca od oświaty skakał na filmiku skierowanym do Króla (nazywając go Wojtusiem - co jest pokazem taktu i kultury), że w edukacji w Mysłowicach jest doskonale i cudownie. To skąd braki kilka tygodni później i dlaczego teraz musimy czekać na jakieś środki dodatkowe??? Co daję pod rozwagę
A może by tak zatrudniać mniej urzędników? A nie tworzyć sztuczne zapotrzebowanie.. tam już miejsc brakuje w pokojach. Mniejsze premie i nagrody dla swoich. Czy radni w ogóle to kontrolują? Jaka idzie kasa na wynagrodzenia?
Problemem jest zdecydowany przerost zatrudnienia, w dodatku, zatrudniane są osoby niekompetentne. W czwartek jest konkurs na kierownika windykacji bez stażu zawodowego i bez stażu na kierowniczym stanowisku. Przeczytajcie sobie na bip , taki młody zielony szczypiorek będzie zatrudniony , ale swój i o odpowiednich gabarytach i wszyscy juz wiedzą o Kto to będzie. Zero doświadczenia zawodowego. Swoi dostają dobre wynagrodzenie, premie, nagrody.
Dariusz jeszcze trochę porządzi i nie będzie kasy na nic.
Biorąc pod uwagę wygla rozgrzebanego miasta to po nim tylko popiół...
W schyłku kadencji organizuje się dużo imprez ogólnomiejskich- potrzebnych i niepotrzebnych, bo świetnie się sprzedają PR-owo w relacjach w mediach społecznych. MOK i MOSiR dostaną więc bez problemu, a reszta? Jakoś to będzie, coś się wymyśli, a może przed wyborami do parlamentu, rząd dosypie kolejne miliony, a martwić będziemy się później. Włos się jeży na głowie na sposoby zarzadzania finansami- od szczebla centralnego po gminne. To wszystko przypomina bal na Titanicu!
No to jak Pani redaktor, poda Pani nazwiska radnych głosujących za zabraniem pieniędzy szkołom i nauczycielom? Odwagi!
Hola, hola Pani redaktor - głosem decydującym w sprawach budżetowych jest chyba głos radnych. Jak głosowały poszczególne nazwiska?
Haska jak zwykle musi być obiektywna haha
Ale to chyba jakaś pomyłka, przecież nie tak dawno młody jurny zastępca od oświaty skakał na filmiku skierowanym do Króla (nazywając go Wojtusiem - co jest pokazem taktu i kultury), że w edukacji w Mysłowicach jest doskonale i cudownie. To skąd braki kilka tygodni później i dlaczego teraz musimy czekać na jakieś środki dodatkowe??? Co daję pod rozwagę