W sąsiednim Jaworznie przez Covid-19 zamykają szpitalny oddział ginekologiczno-położniczy. Czy Mysłowickie Centrum Zdrowia, które cieszy się dobrą opinią wśród mam, czeka przez to oblężenie?
Szpital Wielospecjalistyczny w Jaworznie, decyzją Wojewody Śląskiego, będzie wprowadzony w stan podwyższonej gotowości w związku ze spodziewaną, jesienną falą zachorowań. Wyodrębnione zostaną nowe, przejściowe miejsca do wykonania badań w kierunku zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wywołującym chorobę COVID-19. Z tego względu Oddział Ginekologiczno-Położniczy oraz Noworodkowy, począwszy od dnia 1 października 2020 będzie pracował w ograniczonym zakresie. Mamy mogą tam co prawda urodzić w pilnych przypadkach, ale po porodzie nie mogą zostać na oddziale, będą przetransportowywane do innej, ościennej placówki medycznej. W tej sytuacji należy spodziewać się większego "obłożenia" na porodówkach w okolicy. Najbliżej znajduje się Mysłowickie Centrum Zdrowia, które cieszy się w dodatku bardzo dobrą sławą - mamy chwalą sobie to miejsce za piękne sale porodowe, w których można rodzić w poczuciu bezpieczeństwa i intymnej atmosferze. Wśród zalet wymieniają też pełne cierpliwości położne. W związku z tą sytuacją rodzi się (nomen omen) pytanie, czy jaworznickie przyszłe mamy nie skierują swojej uwagi właśnie tutaj. Czy tutejszą porodówkę czeka oblężenie i czy przypadkiem nie zabraknie miejsca dla bobasów i mam z Mysłowic? Wszystko okaże się już w październiku... [vc_facebook]