Policjanci z mysłowickiej drogówki, wspierani przez mundurowych z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach, przeprowadzili 26 maja akcję "Trzeźwość" w rejonie Punktu Poboru Opłat Brzęczkowice na autostradzie A4. Bilans akcji to siedmiu nietrzeźwych kierowców.
Mundurowi w ciągu kilku godzin przebadali setki kierowców. W trakcie porannych kontroli zatrzymali aż siedmiu kierujących, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu.
Wśród nich był 48-letni mieszkaniec Sosnowca, który wczesnym rankiem prowadził volkswagena, mając 0,35 promila alkoholu w organizmie. Niedługo później zatrzymany został 37-latek z Krzeczowa kierujący iveco – w jego przypadku wynik badania wskazał blisko promil alkoholu.

Na liście nieodpowiedzialnych kierowców znalazł się również 30-latek z Rabki-Zdroju, który kierował ciężarówką, mając 0,6 promila alkoholu. Kolejnym zatrzymanym był 47-latek z Żor kierujący volvo – alkomat wykazał blisko 0,7 promila. Identyczny wynik „wydmuchał” 45-letni mieszkaniec Czeladzi, który również prowadził volkswagena.

W ręce mundurowych wpadł także 50-latek z Częstochowy kierujący toyotą z wynikiem 0,35 promila, a niedługo później 59-latek z Jaworzna prowadzący renault – w jego przypadku urządzenie pomiarowe wykazało 0,32 promila alkoholu w organizmie.
- Każdy z tych kierowców będzie teraz musiał liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Ich prawa jazdy zostały zatrzymane przez policjantów, a o ich losie zadecyduje sąd – informuje asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Reklama
Policja przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu w organizmie wpływa na zdolność prowadzenia pojazdu i może doprowadzić do tragedii na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram, na autostradzie raczej nikt się nie spodziewa kontroli trzeźwości.
Popieram, na autostradzie raczej nikt się nie spodziewa kontroli trzeźwości.